Reklama

Alfie Evans zmarł w nocy

O 2.30 w nocy zmarł Alfie Evans. O śmierci dziecka poinformowali jego rodzice. W krótkim komunikacie podziękowali wszystkim osobom, od których otrzymywali wsparcie.

Aktualizacja: 28.04.2018 22:17 Publikacja: 28.04.2018 07:45

Alfie Evans zmarł w nocy

Foto: AFP

"Mój gladiator rzucił tarczę i zyskał swoje skrzydła o 2.30. Kocham Cię" - napisał ojciec dziecka.

Alfie Evans podtrzymywany był przy życiu dzięki podłączeniu do specjalnej aparatury. Dwulatek cierpiał na niezidentyfikowaną chorobę neurologiczną. Schorzenie spowodowało zniszczenie 70 procent mózgu chłopca.

W poniedziałek sąd zdecydował, że stan zdrowia nie rokuje poprawy i należy zaprzestać podtrzymywania Alfiego przy życiu. We wtorek rano chłopiec został odłączony od respiratora, okazało się jednak, że oddycha samodzielnie. 

Kontynuację opieki proponował szpital Dzieciątka Jezus w Rzymie, lecz sąd nie wydał zgody na wyjazd. Rodzice odwoływali się, jednak sąd apelacyjny podtrzymał tę decyzję.

Reklama
Reklama

Wczoraj rodzina poinformowała, że będzie dalej współpracowała z lekarzami w Liverpoolu. Poproszono osoby zgromadzone pod szpitalem o rozejście się.

Sprawą Alfiego Evansa zajmowali się także polscy politycy. Wsparcie dla rodziny dwulatka deklarował prezydent Andrzej Duda, a na wniosek Beaty Szydło sprawa była omawiana podczas posiedzenia rządu.

Społeczeństwo
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. Burmistrz: Odebrało mi mowę
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Na szwedzki paszport trzeba zasłużyć
Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama