Społeczeństwo

Alarm rakietowy na Hawajach. SMS: To nie ćwiczenia

Earth Sciences and Image Analysis, NASA-Johnson Space Center [Public domain], via Wikimedia Commons
Hawajscy urzędnicy odpowiedzialni za zarządzanie kryzysowe uspokajają, że ostrzeżenia o ataku rakietowym, jakie dotarły do posiadaczy telefonów komórkowych w tym stanie, były efektem błędu a alarm był fałszywy.

Associated Press informuje, że w ramach systemu zarządzania kryzysowego do posiadaczy telefonów komórkowych wysłano SMS-a o treści "Zagrożenie ze strony rakiety balistycznej zbliża się do Hawajów. Szukajcie natychmiast schronu. To nie są ćwiczenia".

Cały komunikat zapisany był wersalikami.

Rzecznik Agencji Zarządzania Kryzysowego na Hawajach Richard Repoza oświadczył jednak, że wbrew treści SMS-a alarm był fałszywy.

Agencja stara się obecnie ustalić jak doszło do fałszywego alarmu.

Komunikat wywołał panikę wśród mieszkańców Hawajów - pisze AP.

Hawaje są stanem USA położonym najbliżej Korei Północnej. Stan ten od miesięcy przygotowuje procedury na wypadek, gdyby stał się celem ataku ze strony Pjongjangu, w tym ataku z użyciem rakiet wyposażonych w głowice atomowe. 

Również dowództwo wojsk USA na Pacyfiku zapewniło, że nie wykryło żadnego zagrożenia rakietowego dla Hawajów a informacja o zbliżającej się rakiecie była efektem błędu.

Gubernator Hawajów David Ige w rozmowie z CNN stwierdził, że fałszywy alarm to wina jednego z pracowników odpowiedzialnych za system zarządzania kryzysowego, który przekazując dyżur w ramach standardowej procedury "nacisnął niewłaściwy guzik".

Źródło: AP

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL