Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Kolejny koń zasłabł na trasie do Morskiego Oka

Fotorzepa, Piotr Guzik
Tego samego dnia, w którym turyœci schodzšcy z Morskiego Oka z powodu zmroku wezwali pomoc, doszło na tej trasie do kolejnego wypadku z udziałem konia. Furman wypadku nie zgłosił, choć ma taki obowišzek. Viva! zawiadamia prokuraturę.

Według relacji turysty, który o wypadku poinformował Fundację Viva!, koń wywrócił się cišgnšc przeładowany turystami wóz.

Furman jednak nie przerwał kursu. Poczekał, aż wymęczone zwierzę wstanie, ponownie zaprosił turystów do wozu i ruszył w dalszš drogę.

Furman nie zgłosił wypadku, choć jest to obowišzkowe. W zwišzku z tym Tatrzański Park narodowy nie ma żadnej kontroli nad zwierzęciem, nie może sprawdzić, czy zostało odpowiednio zaopatrzone i zbadane, ani jaki jest jego obecny stan.

Fundacja Viva!, której o wypadku doniesiono, domaga się ustalenia skontrolowania stanu zwierzęcia, a jego właœcicielowi - odebrania licencji. O wypadku zostanie zawiadomiona prokuratura.

26 grudnia grupa 45 osób, które za póŸno wybrały się do Morskiego Oka, wezwała GOPR, ponieważ z powodu zmroku trasš przestały jeŸdzić dorożki. Szeroka, asfaltowa szosa prowadzšca do Morskiego Oka okazała się dla turystów zbyt trudna do przebycia.

Wezwani na pomoc ratownicy GOPR odmówili zwiezienia turystów. Ich drogę w dół oœwietlały policyjne radiowozy.

Po tym zdarzeniu w schronisku nad Morskim Okiem pojawił się następujšcy komunikat:

ródło: Facebook/Marek Kacprzak

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL