Społeczeństwo

Białoruś chce "kopać" bitcoiny przy użyciu elektrowni atomowej

Budowa elektrowni w Ostrowcu
Renessaince [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons
Naukowcy z Białorusi "pracują nad kwestią" wykorzystania energii elektrowni atomowej w Ostrowcu do "kopania" bitcoinów - twierdzi telewizja Biełsat.

Biełsat opublikował pismo Połączonego Instytutu Problemów Informatyki NANB, podpisane przez dyrektora generalnego instytucji Alaksandra Tuzikawa. Według niego naukowcy "pracują nad kwestią" potencjalnego wykorzystania energii Białoruskiej Elektrowni Atomowej w Ostrowcu (białoruski Astrawecu) do "kopania" kryptowaluty.

"Kopanie kryptowalut wymaga wykorzystania dużych mocy obliczeniowych i energii elektrycznej. W szczególności opracowywane są kwestie wykorzystania w tym celu energii, która zostanie wypracowana przez obecnie budowaną białoruską elektrownię atomową" - czytamy w piśmie.

Biełsat zaznacza, że na "kopanie" kryptowalut pozwala nowy "IT-dekret" prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki.

Elektrownia pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim będzie składała się z dwóch bloków energetycznych o łącznej mocy do 2400 megawatów. Pierwszy blok ma zostać uruchomiony w 2019 r., drugi, rok później. Siłownia będzie korzystać wyłącznie z rosyjskiego paliwa jądrowego.

Litwa traktuje budowaną na Białorusi przez koncern Rosatom elektrownię jako "rosyjski projekt polityczny" i uważa go za zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa, zarzucając Mińskowi, że nie podchodzi rzetelnie do kwestii bezpieczeństwa i informuje o nich wybiórczo. O tym, że Polska nie zamierza kupować energii z białoruskiej siłowni, mówili w tym roku minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

Źródło: rp.pl/ belsat.eu

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL