Reklama

"Wojna o chleb" w Wenezueli

Socjalistyczny rząd Wenezueli ogłosił, że 90 procent pszenicy w piekarniach musi być przeznaczone na wypiek chleba. W tym tygodniu, prezydent Nicolas Maduro nasłał inspektorów oraz żołnierzy na ponad 700 piekarni w stolicy i zagroził przejmowaniem piekarni, które nie będą stosować się do tych przepisów.

Aktualizacja: 17.03.2017 13:56 Publikacja: 17.03.2017 10:03

"Wojna o chleb" w Wenezueli

Foto: Pixabay

 

Rząd zagroził także, że piekarze będą płacić kary finansowe, jeśli niedobory podstawowych towarów spowodują, że obywatele będą musieli stać godzinami w kolejkach, aby kupić niezbędny do życia towar.

Wenezuela jest krajem, który nie produkuje pszenicy, a opiera się na imporcie kontrolowanym przez rząd.

Podczas kontroli aresztowanych zostało czterech piekarzy - dwóch, którzy przy użyciu zbyt dużej ilości pszenicy produkowali słodki chleb, rogaliki wypełnione szynką oraz inne, droższe produkty oraz dwóch, którzy piekli czekoladowe ciasteczka z pszenicy, której termin przydatności do spożycia minął. Jedna z piekarni, w których pracowali zatrzymani mężczyźni, została przejęta przez władze Wenezueli na 90 dni.

- Ci, którzy stoją za "wojną o chleb", zapłacą za to. Nie pozwólcie im mówić, że jest to prześladowanie polityczne - ostrzegał Maduro na początku tygodnia.

Reklama
Reklama

W Wenezueli od trzech lat trwa głęboki kryzys. Brakuje podstawowych dóbr, a przed sklepami ustawiają się długie kolejki. Rządząca Partia Socjalistyczna twierdzi, że sprzyjający opozycji biznes sabotuje krajową gospodarkę ukrywając towary i podnosząc ich ceny. Reprezentująca piekarzy grupa Fevipan, poprosiła natomiast o spotkanie z Maduro, twierdząc, że większość zakładów nie jest w stanie utrzymywać się bez sprzedaży droższych produktów. Twierdzą oni, że to rząd doprowadził do niedoborów pszenicy. 

 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż „Rzeczpospolitej": Relacje z USA w oczach Polaków. Co zmieniły słowa ambasadora?
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama