Herero żądają odszkodowań za niemieckie ludobójstwo sprzed wieku

Potomkowie namibijskich plemion Herero i Nana nie zamierzają zrzec się odszkodowań za ludobójstwo, którego dopuściła się armia cesarska w niemieckiej kolonii przed ponad stu laty.

Aktualizacja: 26.05.2016 14:08 Publikacja: 26.05.2016 14:04

Herero żądają odszkodowań za niemieckie ludobójstwo sprzed wieku

Foto: 123RF

- Nie interesują nas żadne przeprosiny czy uznanie winy ze strony niemieckiej. Żądamy odszkodowania - mówi Bob Kandetu, przedstawiciel  Ovaherero Traditional Authority, organizacji reprezentującej lud Herero. Jej aktywiści nie zamierzają czekać na zakończenie niemiecko-namibijskich negocjacji w sprawie uznania oficjalnie przez Niemcy ludobójstwa sprzed ponad wieku. Zamierzają złożyć pozew w Stałym Trybunale Arbitrażowym  w Hadze.

Niemiecki rząd nie przyznaje konsekwentnie, że w dawnej Afryce Południowo-Zachodniej doszło do ludobójstwa. Jedynym przedstawicielem Niemiec, który użył słowa ”ludobójstwo” w kontekście tamtych wydarzeń był Norbert Lammert, przewodniczący Bundestagu.

Doszło do niego w czasie powstania ludu Herero przeciwko władzy niemieckiej w latach 1904-1909. Zaczęło się od ataków na niemieckich osadników i już w pierwszych tygodniach ponad setka z nich straciła życie. Przysłane z Niemiec oddziały pod dowództwem generała Lothara von Trotha zmusiły całe plemię do wycofania się na tereny pustynne. Niemcy odcięli im drogę do źródeł wody.

Nie wiadomo, ilu Herero zginęło. Szacuje się, że mogło to być nawet 80 proc. plemienia, które przed powstaniem liczyło co najmniej 50 tys. członków. Nie brak badań mówiących, że było znacznie liczniejsze. Podobny los spotkał plemię Nana, których Niemcy nazywali Hotentotami.

Do końca tego roku powinny się zakończyć negocjacje z udziałem przedstawicieli parlamentów RFN i Namibii na temat wspólnej inicjatywy upamiętniającej tamte wydarzenia. Nie ma jednak mowy o odszkodowaniach. Niemieckie MSZ twierdzi, że nie ma żadnych podstaw prawnych do żądania jakichkolwiek rekompensat finansowych.

- Możemy liczyć jedynie na Stały Trybunał Arbitrażowy - tłumaczą przedstawiciele plemion Herero i Nana.

Trybunał powstał w 1899 roku. Działa nadal i liczy obecnie 119 państw członkowskich.

- Nie interesują nas żadne przeprosiny czy uznanie winy ze strony niemieckiej. Żądamy odszkodowania - mówi Bob Kandetu, przedstawiciel  Ovaherero Traditional Authority, organizacji reprezentującej lud Herero. Jej aktywiści nie zamierzają czekać na zakończenie niemiecko-namibijskich negocjacji w sprawie uznania oficjalnie przez Niemcy ludobójstwa sprzed ponad wieku. Zamierzają złożyć pozew w Stałym Trybunale Arbitrażowym  w Hadze.

Niemiecki rząd nie przyznaje konsekwentnie, że w dawnej Afryce Południowo-Zachodniej doszło do ludobójstwa. Jedynym przedstawicielem Niemiec, który użył słowa ”ludobójstwo” w kontekście tamtych wydarzeń był Norbert Lammert, przewodniczący Bundestagu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Alarmujący raport WHO: Połowa 13-latków w Anglii piła alkohol
Społeczeństwo
Rosyjska wojna z książkami. „Propagowanie nietradycyjnych preferencji seksualnych”
Społeczeństwo
Wielka Brytania zwróci cztery włócznie potomkom rdzennych mieszkańców Australii
Społeczeństwo
Pomarańczowe niebo nad Grecją. "Pył może być niebezpieczny"
Społeczeństwo
Sąd pozwolił na eutanazję, choć prawo jej zakazuje. Pierwszy taki przypadek