Koreańczycy trzymają pieniądze w lodówkach

aktualizacja: 26.02.2016, 07:34
Foto: 123RF

W Korei Południowej oszczędności nie trzyma się w banku, ani nawet w skarpecie - miejscem ich przechowywania jest lodówka na kimchi.

REDAKCJA POLECA

Kimchi to tradycyjna koreańska potrawa. Jest to kapusta kiszona w soli doprawiana ostrą czerwoną papryką. Danie to wydziela dość intensywny zapach, dlatego do jego przechowywania stosuje się osobne lodówki.

 

Lodówka na kimchi to w Korei Południowej podstawowy sprzęt AGD w każdej rodzinie. Od zwykłej chłodziarki odróżnia ją niższa temperatura, większa wilgotność i mniejsza wentylacja - jednym słowem idealne warunki do kiszenia i przechowywania już gotowego kimchi.

 

W ostatnim czasie jednak coraz więcej Koreańczyków trzyma w takich lodówkach oszczędności. Banki oferują niezbyt konkurencyjne oprocentowanie, a domowe sejfy są dość drogie. Tymczasem przeciętna chłodziarka do kapusty jest w stanie pomieścić banknoty o wartości miliarda wonów w banknotach o nominale 50 tysięcy. To około 900 tys. dolarów. Dodatkowo na korzyść przechowywanych pieniędzy wpływa to samo, co pomaga podczas kiszenia kapusty. Chłód i wilgotność pomagają zachować trwałość banknotów.

Lodówkowy trend to nie wymysł znudzonych dziennikarzy ekonomicznych, ale oficjalnie zaobserwowane zjawisko, o którym w czwartek informował dyrektor Baku Korei, Jang Min. Od lipca 2015 roku w kraju stopy procentowe utrzymują się na niezmienionym poziomie 1,5 proc. Bank centralny nie chce odchodzić od dotychczasowej strategii, zalecana jest wstrzemięźliwość wobec niespokojnej sytuacji geopolitycznej. Na niekorzyść koreańskiej waluty może wpłynąć zmienny kurs japońskiego jena, malejące ceny ropy oraz niezdecydowanie światowego kapitału, odnośnie bezpiecznych surowców do ulokowania pieniędzy.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE