Mąż zmarł, żona może żądać rozdzielności - wyrok Sądu Najwyższego

aktualizacja: 15.08.2017, 19:16
Foto: Fotolia.com

Śmierć małżonka nie wyłącza dokończenia procesu o ustanowienie rozdzielności majątkowej. Może jej żądać więc wdowiec lub wdowa.

REDAKCJA POLECA

Ma to bowiem znaczenie dla sprawy spadkowej. W tym wypadku obowiązują inne zasady niż przy rozwodzie lub separacji, kiedy to ich orzekanie traci sens po śmierci jednego z małżonków.

Pozew i intercyza

O ustanowienie rozdzielności zwróciła się do sądu Danuta S., wnosząc przy tym o ustanowienie jej wstecznie o półtora roku.

Sąd rejonowy wniosek uwzględnił zgodnie z żądaniem. Mąż złożył apelację, ale przed jej rozpatrzeniem zmarł. W tej sytuacji sąd okręgowy umorzył postępowanie, jako podstawę wskazując art. 446 i 452 kodeksu postępowania cywilnego, które wprawdzie dotyczą rozwodów i separacji i stanowią, że w razie śmierci jednego z małżonków postępowanie się umarza, ale te regulacje stosuje się odpowiednio w sprawach o ustanowienie rozdzielności majątkowej między małżonkami. Sąd Okręgowy w Lublinie zastosował je jednak dosłownie, choć odpowiednie stosowanie nie musi tego oznaczać.

Potwierdził to Sąd Najwyższy, do którego odwołała się Danuta S. Przypomniał, że art. 446 kodeksu postępowania cywilnego ma zastosowanie wprost w sprawach o rozwód i separację, w których sądowe orzeczenie kształtuje na przyszłość sytuację prawną stron, a skoro śmierć jednego z małżonków definitywnie zmienia sytuację prawną małżonka pozostałego przy życiu, kontynuowanie postępowania rozwodowego jest niecelowe, co uzasadnia jego umorzenie (czyli nieprowadzenie).

Więcej niż w rozwodach

Umorzenie sprawy rozwodowej może mieć wpływ na dziedziczenie, gdyż pozostały przy życiu małżonek jest ustawowym spadkobiercą małżonka zmarłego. To może powodować sytuacje naruszające poczucie sprawiedliwości (słuszności). Przewidziano zatem (w art. 940 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) przeprowadzenie odrębnego postępowania weryfikującego zasadność żądania rozwodu z winy małżonka pozostałego przy życiu i pozwalającego na osiągnięcie w zakresie dziedziczenia takiego skutku, jaki wystąpiłby po rozwodzie czy orzeczeniu separacji. A więc wyłączenia małżonka spadkodawcy z kręgu spadkobierców ustawowych.

– Prawo żądania zniesienia wspólności majątkowej między małżonkami ma charakter majątkowy, co zostało potwierdzone w art. 52 § 1a kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z nim przysługuje ono nie tylko małżonkom, ale także wierzycielowi jednego z małżonków, który chce ściągnąć swoją należność z majątku objętego wspólnością małżeńską – wskazała w uzasadnieniu postanowienia sędzia Agata Zając.

– Wyrok o ustanowieniu rozdzielności majątkowej może więc mieć także moc wsteczną, kształtując stosunki majątkowe między małżonkami w okresie poprzedzającym wytoczenie powództwa. Zatem zastosowanie wprost art. 446 k.p.c. i umorzenie postępowania uniemożliwiałoby powódce osiągnięcie jego celu – dodała sędzia.

Sygn. akt ?IV CSK 224/16

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

prof. Bogudar Kordasiewicz, ?radca prawny K&L Gates, specjalista od prawa spadkowego

Jak można się domyślać, dochody żony były większe niż męża. Tym samym zniesienie wspólności, i to wstecznie, prowadzi do pomniejszenia spadku wskutek tego, że od daty ustalenia rozdzielności żonie przypada nie połowa tego co ona i mąż wnosili do majątku wspólnego, ale całość własnych dochodów, czyli więcej. Gdyby dochody zmarłego męża były większe, to kontynuowanie postępowania o rozdzielność nie miałoby dla żony ekonomicznego sensu. Orzeczenie SN jest oczywiście prawidłowe i słuszne przy założeniu, że występowały przesłanki ustanowienia rozdzielności majątkowej.

POLECAMY

KOMENTARZE