Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Służby mundurowe

#RZECZoPOLITYCE Stanisław Koziej: Macierewicz rujnuje armię

Gen. Stanisław Koziej
rp.pl
Dla dobra państwa wszystkie siły polityczne, prezes partii rzšdzšcej, prezydent powinni zrobić wszystko, aby minister Macierewicz przestał być szefem MON - uważa były szef BBN generał Stanisław Koziej.

- Różnice zdań zawsze sie zdarzajš, ale takiego spektakularnego konfliktu między prezydentem a szefem MON dotšd nie było. Radziłem obecnemu szefowi BBN Pawłowi Solochowi: musi mieć swojš siłę merytorycznš. Siła BBN nie tkwi we władztwie, bo mu nic nie podlega, Biuro musi czerpać siłe z innych instytucji. Trzeba organizować współpracę różnych instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa, by mieć wyrobiona opinie i argumenty - mówił były szef BBN gen. Stanisław Koziej.

Koziej uważa, że jako zwierzchnik sił zbrojnych prezydent przespał dwa lata swojej kadencji. - Nie wychodził z własnymi inicjatywami, Ÿle, że nie uruchomił własnego przeglšdu strategicznego bezpieczeństwa narodowego. Oczekuję, że jutro, 15 sierpnia, w swoim wystšpieniu do żołnierzy i do narodu prezydent nakreœli ramy strategiczne, w których powinien poruszać się szef MON - np. powie, że uruchamia swój strategiczny przeglšd bezpieczeństwa przy pomocy różnych œrodowisk.

- Prezydent w starciu z MON nie ma innej możliwoœci niż argumenty merytoryczne - przedstawienie zrębów swojej strategii wobec bezpieczeństwa narodowego. Powinien okreœlić 4 słupy milowe, by narzucić swojš wizję sił zbrojnych jako ich zwierzchnik - mówił goœć programu.

Koziej jako bardzo ryzykowne ocenił plany zreformowania obecnego dowodzenia armiš planowane przez dwa oœrodki - prezydencki i MON. - Tu nie chodzi o samo dowodzenie siłami zbrojnymi, ale o system kierowania politycznego i dowodzenia wojskowego.

Cytowane przez prowadzšcego słowa prezesa PiS, który stwierdził niedawno, że to "absurd, że w czasie pokoju sš trzy dowództwa" Koziejskwitował, że Jarosław Kaczyński nie wie, co mówi i jest to posługiwanie się ogólnikami bez znajomoœci rzeczy.

- Sztab generalny to instytucja, która ma pomagać w polityczno-strategicznym kierowaniu siłami zbrojnymi ministrowi obrony narodowej. Cywilny minister ma ogromne kompetencje, widzimy, że minister Macierewicz rzšdzi armiš. I musi mieć merytoryczny organ pomocniczy. Jeœli zostanie go pozbawiony, powstanie prawnie uzasadniony woluntarystyczny system kierowania siłami zbrojnymi. Dzisiaj tez mamy woluntaryzm w wykonaniu ministra Macierewicza - samowolnoœć, szef MON robi co chce, ale łamišc prawo. Powinien wszystkie swoje decyzje niejako przepuszczać przez sztanb generalny. A tego nie robi - mówił Koziej.

Generał ocenił, że planowane powstanie inspektoratu szkolenia to nic innego, jak cofnięcie systemu dowodzenia i kierowania armiš do wczesnego pokomunistycznego czasu, kiedy szef sztabu generalnego dowodził, bo cywilny minister nie miał zbyt dużych kompetencji.

Wojska Obrony Terytorialnej Koziej docenia jako formację, która wykorzystuje chęć zainteresowanych służbš w wojsku, ale uważa, że WOT powinny być w przyszłoœci przekształcone w system szkolenia i przygotowania rezerw dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych. W tym także dla wojsk obrony terytorialnej - potrzebnych w czasie wojny, zbędnych podczas pokoju.

Goœć programu przyznał, że gdy minister Macierewicz objšł władzę w MON i zapowiedział przyspieszenie modernizacji, miał nadzieję na szybkie pozytywne zmiany, ale niewiele się od tej pory zmieniło.

- Poza samolotami dla VIP-ów, których zakup byłbym pochwalił gdyby nie wštpliwoœci proceduralne. Jednak to, co za tego rzšdu zrobiono ze œmigłowcami, podstawowym œrodkiem walki w naszych warunkach, uznajšc ich zakup za dziesięciorzędnego znaczenia, zakrawa na skandal. Œmigłowce sš najpotrzebniejsze dla wojsk lšdowych, które muszš mieć możliwoœć reagowania - mówił Koziej. Za dramatyczne uznał również opóŸnianie programu obrony przeciwrakietowej, którego priorytety zostały okreœlone już za kadencji Bronisława Komorowskiego. - To opóŸnianie, aby przystawić swojš pieczštkę na tym programie, wykazać, że to nie to samo, co "oni" zrobili, powoduje, że wojsko zalicza całe lata bezbronnoœci.

Generał Koziej stwierdził, że gdyby - o co wczeœniej już apelował - ktoœ inny niż minister Macierewicz był szefem MON, nie byłoby tak ostrego konfliktu z prezydentem. - Tak gwałtowny konflikt wynika w dużej mierze z samego charakteru ministra. Jest oczywiœcie taka możliwoœć, że nadal będzie on ministrem obrony, rujnujšc wojsko, ale dla dobra całego państwa wszystkie siły polityczne, prezes partii rzšdzšcej, prezydent powinni zrobić wszystko, aby minister Macierewicz powinien przestać być szefem MON. Niech pełni jakšœ innš ważnš funkcję politycznš, ale niech przestanie być ministrem obrony narodowej, niech nie kontynuuje tego rujnujšcego armię konfliktu z prezydentem - mówi gen. Stanisław Koziej.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL