Sędziowie i sądy

Minister sprawiedliwości zapowiada kolejny projekt dot. biegłych sądowych

123RF
O nierzetelnych i opieszałych ekspertach dowie się minister sprawiedliwości, a prezes sądu skreśli ich z listy.

Po dziesięciu latach przygotowywania projektów nowej ustawy o biegłych minister sprawiedliwości zapowiada kolejny projekt. Najpierw jednak wysłał zalecenia do prezesów wszystkich sądów okręgowych w kraju. Mówi w nich wprost, jak weryfikować niesolidnych biegłych, jak sprawdzać, czy są solidni, i kogo informować, kiedy okażą się niekompetentni lub nierzetelni. Wśród wytycznych znalazły się także wskazówki dotyczące postępowania administracyjnego podczas ustanawiania biegłych oraz zwalniania ich z funkcji.

Minister zaleca

Minister zobowiązuje przewodniczących wydziałów i prezesów z rejonu, by niezwłocznie informowali okręg o nieterminowym i nierzetelnym wykonywaniu czynności. Każe im też im wysyłać odpisy orzeczeń stwierdzających przewlekłość z powodu opieszałości biegłego albo konieczności wystąpienia po kolejną opinię. Chce weryfikowania aktualności list biegłych, wskazania na nich terminów, do których zostali ustanowieni, tytułów naukowych. Minister radzi wprowadzić tzw. portale biegłych, w których znajdą się np. uwagi i zastrzeżenia do pracy poszczególnych biegłych. Zaleca im udział w obowiązkowych szkoleniach.

Kiedy prezesi zbiorą informacje o nieprawidłowościach, mają je przesłać do MS. Zostali także uczuleni na sam etap postępowania przy wpisie na listę i skreślania z niej. Mają się upominać o dodatkowe potwierdzenie kwalifikacji, żądać opinii, w tym od innych prezesów, jeśli kandydaci wcześniej byli ekspertami. Decyzję odmawiającą wpisu na listę muszą uzasadnić. W procesie weryfikacji kompetencji mają korzystać z internetowego narzędzie do oceny kompetencji biegłych opracowanego przez fundację Europejskie Centrum Inicjatyw w Naukach Sądowych w ramach projektu forensicwatch.pl.

Lepsze to niż nic

Co o zaleceniach myślą sędziowie i biegli?

Zdaniem Krzysztofa Józefowicza, prezesa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, każda inicjatywa, która ma usprawnić działanie biegłych i podnieść jakość ekspertyz, cieszy.

– Opinie biegłych to dziś duży problem dla sądów – tłumaczy. – Sędziowie narzekają na ich kompetencje i opieszałość.

– Nie boimy się weryfikacji. Cierpliwie czekamy na nową ustawę. Mamy nadzieję, że ktoś w końcu dostrzeże, że rola biegłych z roku na rok rośnie. Powód? Postęp techniki, nauki i stopień skomplikowania spraw. Praktyka wskazuje, że dowód z opinii biegłego ma duże znaczenie w procesach, często przesądza o treści wyroków . Warto więc, by na listy trafiali najlepsi – mówi Lucjan Kotarbiński, biegły z dziedziny analiz finansowych.

I podkreśla, że aby tak się stało, trzeba podwyższyć wynagrodzenie za sporządzenie opinii. – Najlepsi fachowcy nie przyjmą zlecenia za pieniądze, jakie proponują sądy – mówi Kotarbiński.

Opinia:

Paweł Rybicki, prezes fundacji Europejskie Centrum Inicjatyw w Naukach Sądowych

Zalecenia z ministerstwa mogą być przydatne do wprowadzenia doraźnych rozwiązań. Obawiam się, że jeśli chodzi o poprawę systemową, to na obecnym etapie jest to już tylko – obrazowo mówiąc – reanimacja trupa. Kolejna porcja zaleceń nie rozwiąże bowiem nawarstwionych przez lata problemów wymiaru sprawiedliwości we współpracy z biegłymi sądowymi, nie zmieni także negatywnej atmosfery panującej wśród samych biegłych. Problem polega na tym, że obowiązujące rozporządzenie ministra sprawiedliwości z 2005 r. jest po prostu źle zaprojektowane, przestarzałe i nie spełnia swej funkcji regulacyjnej. Wymiar sprawiedliwości musi być wyposażony w nowoczesne i skuteczne narzędzia do weryfikacji osób zgłaszających się do pełnienia funkcji biegłego sądowego, ale ich wysokie kompetencje muszą być odpowiednio wynagradzane.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL