Sędziowie i sądy

Iwulski: nie jestem zastępcą, ani następcą Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego

Fotolia.com
Józef Iwulski wydał w środę oświadczenie, w którym wyjaśnia, że nie jest zastępcą, a tym bardziej następcą Pierwszej Prezes SN.

Przypomnijmy, iż we wtorek 3 lipca weszły w życie przepisy nowej ustawy o Sądzie Najwyższym na mocy których sędziowie SN, którzy ukończyli 65 lat i nie złożyli oświadczenia o woli dalszego orzekania, mają przejść w stan spoczynku. Przepisy mają też również zastosowanie do Pierwszego Prezesa SN (zgodnie z Konstytucją jej kadencja kończy się w 2020 roku). Zgodnie z ustawą obecni sędziowie mogą zadeklarować Prezydentowi RP chęć dalszego zajmowania stanowiska. Obecna prezes SN, prof. Małgorzata Gersdorf, nie skorzystała z tej możliwości.

We wtorek dotychczasowy Prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego Józef Iwulski przejął obowiązki I prezesa Sądu Najwyższego. Jego osobę wskazali zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i dotychczasowa I prezes SN, Małgorzata Gersdorf.

W środę Józef Iwulski wydał oświadczenie dotyczące zarządzenia Małgorzaty Gesdorf. Pisze w nim, że "zarządzenie to zostało wydane przed godziną 15.30 w dniu 3 lipca 2018 r. i wyznacza mnie jako prezesa zastępującego Pierwszą Prezes w czasie jej nieobecności, na podstawie przywołanego przepisu ustawy o Sądzie Najwyższym - można więc łatwo sprawdzić jaką kompetencję przepis ten przewiduje".

- Nie jestem więc zastępcą, a tym bardziej następcą Pierwszej Prezes SN a jedynie zastępuję ją w razie, gdy będzie nieobecna (na przykład w czasie zwolnienia lekarskiego, wyjazdu służbowego czy urlopu wypoczynkowego) - podkreśla Józef Iwulski.

W środę w Sądzie Najwyższym odbyła się konferencja prasowa z udziałem Małgorzaty Gersdorf i Józefa Iwulskiego.

- Stanowisko I prezesa ma kadencyjność określoną w Konstytucji, nie podlega dyskusji i zmianom ustawowym. Stąd nie ma dla mnie problemu, że ustawa zmieniła wiek emerytalny sędziów - podkreśliła Gersdorf.

Odnosząc się do wydanego we wtorek zarządzenia prof. Gersdorf stwierdziła, że jest to normalna procedura, że kiedy prezes nie może wykonywać obowiązków desygnuje swoje obowiązki innemu sędziemu. - To nie są proste obowiązki w tym czasie - zaznaczyła.

Z kolei Józef Iwulski zapewnił, iż przyjmując zarządzenie "nie miał jakichkolwiek kontaktów z jakimkolwiek organem zewnętrznym". Powtórzył też za swoim oświadczeniem, że nie jest ani zastępcą, ani tym bardziej następcą prof. Gersdorf na stanowisku I prezesa SN.

Pytany przez dziennikarzy Iwulski stwierdził, że prof. Gersdorf jest nadal I prezesem Sądu Najwyższego.

Iwulski poinformował, iż prezydent Duda nie podjął wobec niego żadnej decyzji w sposób skonkretyzowany. - Pan prezydent jedynie zaaprobował wybór mojej osoby przez panią I prezes jako merytorycznie uzasadniony - wskazał Iwulski.

Sędzia odniósł się też do swojej sytuacji prawnej w związku z nowymi przepisami o wieku emerytalnym sędziów SN. Iwulski wyjaśnił, iż złożył I prezes SN oświadczenie o treści "oświadczam, że moją wolą jest pozostanie na stanowisku sędziego SN do ukończenia 70 roku życia". Dokument ten został przekazany prezydentowi, a obecnie jest opiniowany przez Krajową Radę Sądownictwa. - Do zakończenia procedury przed KRS zostaje na stanowisku sędziego SN - wyjaśnił Iwulski.

 

 

W środę rano Małgorzata Gersdorf pojawiła się w gmachu Sądu Najwyższego.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL