Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œcieżki kariery

Edukacja menedżerów otwarta na świat

Akademia Leona KoŸmińskiego jest jednš z tych uczelni, które stawišjš na zwiększenie swojego zasięgu w œwiecie.
Fotorzepa, Marcin Oliva Soto
Międzynarodowa wymiana wiedzy i kadr to nieodłšczny element studiów menedżerskich, który skłania szkoły biznesu do transgranicznej współpracy.

Umiędzynarodowienie studiów jest dzisiaj jednym z najważniejszych kryteriów oceny szkół biznesu w czołowych rankingach programów MBA, zwłaszcza Executive MBA. Porównuje się tam udział zagranicznych wykładowców, studentów z zagranicy oraz odsetek godzin, które w ramach studiów słuchacze spędzajš w krajach niebędšcych siedzibš uczelni.

W rankingu brytyjskiego dziennika „Financial Times" œwiatowš czołówkę najlepszych EMBA tworzš programy, gdzie udział międzynarodowej kadry przekracza 70 proc. (a nierzadko 90 proc.), zaœ wœród słuchaczy 10–20 proc. stanowiš menedżerowie z różnych państw.

Partnerzy z kilku krajów

Studia EMBA wygrywajšce w globalnych rankingach sš coraz częœciej efektem współpracy dwóch albo więcej uczelni, z zajęciami prowadzonymi na kampusach w różnych krajach i często na różnych kontynentach. Ostatnio bardzo modne jest łšczenie studiów w Europie i Azji.

Dla polskich uczelni tak wysokie wskaŸniki umiędzynarodowienia sš na razie nieosišgalne, także ze względu na koszty. Jednak również w Polsce renomowane programy MBA, w tym zwłaszcza studia Executive MBA skierowane do doœwiadczonych menedżerów, sš otwarte na œwiat. Ułatwia to współpraca polskich uczelni z zachodnimi szkołami biznesu.

Na rosnšce umiędzynarodowienie krajowych programów MBA zwraca uwagę Piotr Buła, dyrektor Krakowskiej Szkoły Biznesu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (organizatora Międzynarodowy Kongresu MBA). Zaznacza, że o ile wczeœniej wiele polskich uczelni miało jednego zagranicznego partnera, o tyle obecnie coraz częœciej tworzš konsorcja. – Budujšc program MBA, nie myœli się już przez pryzmat jednego, ale kilku partnerów – z różnych krajów, różnych obszarów kulturowych i nurtów zarzšdzania – tak by dać słuchaczowi możliwie wszechstronnš wiedzę. To w szybki sposób pozwala na umiędzynarodowienie programów i œrodowiska, w którym uczš się słuchacze – wyjaœnia szef KSB UEK, która swój program Executive MBA prowadzi teraz we współpracy z konsorcjum uczelni (wraz ze szkołami biznesu z Francji, Portugalii, Skandynawii i RPA).

Na zwiększenie międzynarodowego zasięgu stawia też Akademia Leona KoŸmińskiego, która wiosnš 2015 r. nawišzała strategicznš współpracę z najstarszš na œwiecie szkołš biznesu, paryskš ESCP Europe ( z kampusami w Berlinie, Londynie, Madrycie, Paryżu i Turynie).

Umiędzynarodowienie kosztuje

Od tego roku ALK w ramach swojego sztandarowego programu Executive MBA prowadzić też będzie tygodniowš sesję wyjazdowš na kampusie ESCP w Berlinie. Jak wyjaœnia rzecznik uczelni Ewa Barlik, berlińska sesja będzie obowišzkowš częœciš tego polsko-angielskiego programu, a słuchacze będš wtedy mieli wykłady z International Strategy, Innovation and Entrepreneurship oraz Intercultural Leadership.

Dzięki zagranicznym partnerom polskie uczelnie mogš zapewnić słuchaczom zajęcia z zagranicznymi ekspertami oraz wyjazdowe sesje. Problem w tym, że takie umiędzynarodowienie, szczególnie sesje wyjazdowe, mocno podwyższa koszty programu.

Nie bez powodu najbardziej międzynarodowe studia w Polsce – Euro MBA, będšce wspólnym projektem konsorcjum szeœciu europejskich uczelni, w tym Akademii Leona KoŸmińskiego – sš najdroższe. Za dwuletni program, którego słuchacze pochodzš z 20 krajów, trzeba zapłacić 26,5 tys. euro. Wprawdzie duża częœć zajęć na Euro MBA odbywa się przez internet, lecz koszty podwyższa szeœć tygodniowych sesji tematycznych w uczelniach partnerskich.

Tymczasem rynek studiów MBA „z najwyższej półki", który nigdy nie był w Polsce zbyt duży, po kryzysie jeszcze się skurczył, jak ocenia Tomasz Ludwicki, dyrektor Executive MBA@UW i asesor oceniajšcy studia MBA z ramienia AMBA. Tym bardziej że zwiększyła się konkurencja czołowych zachodnich szkół biznesu, które rozwijajš ofertę krótkich, 2–3-miesięcznych kursów, dużo tańszych od MBA.

Racjonalne wybory

Zmusza to polskie uczelnie do pilnowania kosztów i różnicowania oferty. To jeden z powodów, dla których szkoły prowadzšce od lat studia MBA w języku angielskim wprowadzajš także ich polskojęzyczne wersje. Tak zrobiło np. Międzynarodowe Centrum Zarzšdzania na Uniwersytecie Warszawskim, które od dwóch lat obok flagowego amerykańskiego EMBA prowadzonego po angielsku, z udziałem wykładowców z Illinois University, oferuje też polskš wersję tych studiów. Sš nieco dłuższe (nie ma zajęć w pištki) i dwukrotnie tańsze. – Chętnie wybierajš je osoby, które nie pracujš w korporacjach, gdzie firmowym językiem jest angielski. Kandydaci podchodzš teraz bardzo racjonalnie do studiów – ocenia Ludwicki.

Na podobny krok zdecydowała się też Gdańska Fundacja Kształcenia Menedżerów, której flagowym programem jest prowadzony od 1991 r. angielsko-polski Executive MBA GFKM (walidowany przez Rotterdam School of Management), z zagranicznymi wykładowcami i sesjš wyjazdowš w Rotterdamie. Od czterech lat oferuje też ten program po polsku.

– Słuchacze, którzy nieco słabiej znajš angielski, chętnie wybierajš polskie studia – wyjaœnia Janusz Jacewicz, koordynator Studiów MBA w GFKM.

Więcej do wyboru, mniej z obowišzku

Na polskojęzyczne MBA stawia Uczelnia Łazarskiego, ale jak zaznacza Małgorzata Gałšzka-Sobotka, dyrektor jej Centrum Kształcenia Podyplomowego, wœród ekspertów sš wykładowcy, którzy prowadzili zajęcia na czołowych zachodnich uczelniach, a wykłady goœcinne (np. na MBA w lotnictwie) majš również profesorowie z zagranicy.

Polskie uczelnie bardziej elastycznie podchodzš też teraz do sesji wyjazdowych. Wprawdzie rozwijajš ich ofertę, lecz coraz częœciej wyjazd nie jest już obowišzkowym punktem programu, zwłaszcza gdy wišże się z podróżš na inny kontynent. Na amerykańskim EMBA na UW wyjazdowa sesja w Chicago nie jest już obowišzkowa, a do wyboru jest też study tour w Indiach, gdzie uczelnia ma umowę o współpracy ze Szkołš Zarzšdzania w Bombaju.

Wybór swoim studentom Executive MBA daje też Krakowska Szkoła Biznesu UEK, która organizuje kilkudniowe sesje wyjazdowe na każdš z zagranicznych uczelni tworzšcych z niš konsorcjum. Jednak obowišzkowy w ramach programu jest tylko jeden wyjazd. Pozostałe zależš od możliwoœci (finansowych i czasowych) słuchaczy.

Jednak wielu z nich chętnie korzysta z okazji, tym bardziej że sesje wyjazdowe sš zwykle połšczone z wizytami w lokalnych firmach i dajš szansę poznania menedżerów i przedsiębiorców z innych rynków. W trakcie zajęć w kraju jest o to trudniej, gdyż na studiach MBA dominujš u nas Polacy. Jeœli wybierajš je cudzoziemcy, to zwykle ci, którzy mieszkajš i pracujš w naszym kraju.

Wyjštkiem sš takie osoby jak absolwentka angielsko-polskiego EMBA GFKM, Rosjanka, która dojeżdżała na zajęcia z Kaliningradu. – Teraz robi karierę w dużej firmie w Moskwie – podkreœla Janusz Jacewicz.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki: a.blaszczak@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL