Reklama

Konopie w kapuście miały odstraszać ślimaki

Rolnik spod Słupska zasadził konopie indyjskie wokół pola z kapustą. Rośliny miały chronić główki przed ślimakami. Teraz mężczyzna odpowie za uprawę marihuany.

Aktualizacja: 17.07.2015 14:17 Publikacja: 17.07.2015 13:55

Wokół pola z kapustą rolnik zasadził konopie indyjskie

Wokół pola z kapustą rolnik zasadził konopie indyjskie

Foto: materiały policji

- To sytuacja wygląda na śmieszną, ale doszło do niej naprawdę. Działkowiec wierzył, że uchroni uprawę kapusty, a teraz ma problemy – mówi kom. Robert Czerwiński, rzecznik policji w Słupsku.

Funkcjonariusze z tej komendy dostali zgłoszenie, ze na terenie jednego z ogródków działkowcu pod Główczycami uprawiane są konopie indyjskie. Pojechali to sprawdzić. – Mamy taki obowiązek – wyjaśnia policjant.

I rzeczywiście, wokół poletka z kapustą rosły konopie. W sumie 135 krzaków. Policjanci zbadali rośliny testerami. Badania wykazały, że konopie zawierają produkty cannabis czyli składowe marihuany.

Na tej podstawie właścicielowi pola 61-letniemu mężczyźnie postawiono zarzuty uprawy konopi za co grozi do trzech lat więzienia.

- Rolnik tłumaczył nam, że od lat ma problem ze ślimakami, które niszczą jego plantację, dlatego zasiał konopie, bo słyszał, że odstraszają one te mięczaki – mówi kom. Czerwiński.

Reklama
Reklama

Dodaje, że wielu działkowców ma problemy z różnymi pasożytami, ale walcząc z nimi nie łamią prawa.

Teraz policjanci oddadzą zabezpieczone rośliny do specjalistycznych badań. Od ich wyników zależeć będzie czy mężczyzna usłyszy zarzuty za posiadanie dużych ilości narkotyków, za co grozi do ośmiu lat więzienia.

– Sprawdzimy też czy rzeczywiście 61-latek tak chciał odstraszyć te ślimaki, czy też nie uprawiał konopi w innym celu – dodaje policjant.

Na forach dla działkowców można znaleźć różne porady dotyczące ochrony roślin przed ślimakami. Jednym z ze sposobów walki jest stosowanie pułapek wabiących.

- W kilku miejscach w ogrodzie trzeba wyłożyć fragmenty desek, drzwi, płytek, lekko podnosząc jedną z krawędzi. Pod spód wkładamy liście kapusty pekińskiej ziemniaki lub odpady roślinne. Właśnie tam będą gromadzić się ślimaki. Co jakiś czas wystarczy podnieść pułapkę i wyzbierać żarłoczne mięczaki – radzi jeden z działkowców.

Dodaje, że innym sposobem jest zakopywanie słoików do ziemi tak, by ich krawędzi nieznacznie wystawała ponad powierzchnię gleby lub układanie w kilku miejscach płaskich miseczek, a do naczyń wlewamy mieszaninę piwa i cukru.

Reklama
Reklama

- Zapach posłodzonego piwa zwabia ślimaki, które wpadają do zakopanych słoików – zapewnia działkowiec.

Zdradza też, że inną metodą zwalczania ślimaków jest częste spulchnianie gleby motyką, pazurkami ogrodniczymi, lub grabiami, a czynność tą należy w ciepłe i słoneczne dni.

Wówczas giną jaja i młode ślimaki, które podczas motyczenia wydobyliśmy na powierzchnię gleby. - Warto również usuwać chwasty i resztki roślinne, w których lubią przebywać ślimaki – tłumaczy.

Kolejnym sposobem na walkę ze ślimakami jest tworzenie różnego rodzaju barier. W tym celu można obsypywać grządki popiołem, trocinami, żwirem, ostrymi kamykami i tego typu materiałem, który będzie ranił ciała ślimaków. - Można też stosować środki chemiczne, ale za nie trzeba płacić - mówi działkowiec.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Kontrola w Schronisku Na Paluchu. O nieprawidłowościach mówiono od dawna
Kraj
„Rzecz w tym”: Co naprawdę myślą Ukraińcy o Polakach, a co Polacy o Ukraińcach
Kraj
Polska 2050 na noże. Dlaczego Szymon Hołownia oddał władzę i co to oznacza dla koalicji
Kraj
Warszawa w błędnym kole odstrzałów. Apel o humanitarny przełom w sprawie dzików
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama