Sądownictwo

Przewrócili rowerzystkę i uciekli. Uznali, że nie żyje

Jedna z aresztowanych kobiet
materiały policji
Na trzy miesiące sąd w Zielonej Górze aresztował trzy osoby pod zarzutem narażenia 81-letniej kobiety na utratę zdrowia bądź życia.

Grupa przewróciła starszą panią, która jechała rowerem, a ona uderzyła głową o krawężnik. Sprawcy uciekli, zostawiając ofiarę bez pomocy.

Do tej bulwersującej historii doszło w Boże Ciało w Zielonej Górze na ulicy Bohaterów Września. Grupka pieszych przechodziła przez przejście na czerwonym świetle. Przy jego końcu wjechała na nie rowerzystka. Kiedy piesi zrównali się z nią, zepchnęli kobietę z jednośladu, która upadając na ziemię uderzyła głową o krawężnik.

Sprawcy uciekli, a rannej pomogli kierowcy. Starsza kobieta trafiła do szpitala w ciężkim stanie. Jej syn złożył zawiadomienie o tej napaści na komendzie tydzień później.

- Zgłaszający nie potrafił podać żadnych okoliczności zdarzenia, a także świadków. Policjanci natychmiast podjęli działania, aby ustalić przebieg i  okoliczności i ewentualnych świadków incydentu. Zabezpieczyliśmy zapisy z kamer monitorujących, które mogły swoim zasięgiem obejmować wskazany rejon – opowiada nadkom. Małgorzata Stanisławska, z zielonogórskiej policji.

Okazało się, że całe zdarzenie nagrały kamery z pobliskiego baru. Choć zapis monitoringu był słabej jakości, to widać na nim było, że w zdarzeniu brały udział trzy osoby. Niestety nagrania z innych kamer zostały już skasowane.

- Mieliśmy naprawdę znikome informacje i niewiele wskazówek, które mogłyby ich doprowadzić do sprawców – przyznaje policjantka.

Podkreśla, że dzięki dobrej działaniom operacyjnym i rozpoznaniu funkcjonariuszom udało się ustalić i zatrzymać najpierw dwie osoby: kobietę i mężczyznę, a dzień później kolejną kobietę, które brały udział w zdarzeniu.

- Policjanci wytypowali te osoby na podstawie sylwetki i tego jak się poruszały. To tak naprawdę były to jedyne wskazówki, jakimi dysponowaliśmy – mówi nadkom. Małgorzata Stanisławska.

Zatrzymana trójka została przesłuchana przez prokuratora. Postawił on zarzuty narażenia starszej kobiety na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia oraz nieudzielenia pomocy.

- Sprawcy swoje zachowanie tłumaczyli tym, że byli pijani. Podczas składania wyjaśnień powiedzieli, że uznali, iż rowerzystka nie żyje, dlatego odeszli – mówi Zbigniew Fąfera z zielonogórskiej prokuratury. Dwoje podejrzanych przyznało się do winy, trzecia osoba – nie.

Prokuratura wnioskowała do sądu o areszt dla podejrzanych, a sąd się do niego przychylił. Teraz całej trójce grozi do pięciu lat więzienia.

Po wypadku stan zdrowi rowerzystki znacznie się pogorszył. Wcześniej była osobą samodzielną, a teraz wymaga stałej opieki.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL