Sądownictwo

Naukowiec z UMCS o protestujących: Ja bym kazał strzelać do tego bydła

PAP/Tomasz Gzell
Odbywające się w całej Polsce protesty przeciw proponowanym przez PiS reformom sądownictwa wywołują wiele emocji. W mocnych słowach o demonstrantach wypowiadali się m.in. Jarosław Zieliński i Krystyna Pawłowicz. Tym razem kontrowersję wywołał wpis adiunkta z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Kilka tysięcy ludzi zgromadziło się w sobotę wieczorem na placu Krasińskich w Warszawie na manifestacji sprzeciwu wobec reformy sądownictwa. Wcześniej kilkaset osób pikietowało dom prezesa PiS na Żoliborzu. Protesty miały też miejsce m.in. w Jeleniej Górze, Poznaniu, Wrocławiu, Białymstoku i Lublinie. Zapowiadane są kolejne demonstracje. Uczestnicy oczekują od prezydenta Andrzeja Dudy zawetowania trzech ustaw.

Dyskusja w sprawie weta prezydenta odbyła się na profilu "Racjonalna Polska" na Facebooku. Autor postu podpisał zdjęcie prezydenta słowami: "Podczas, gdy w całym kraju trwają demonstracje, podczas, gdy ludzie, Naród protestuje pod Pałacem Prezydenckim, gość pełniący funkcję prezydenta Polski wyjeżdża do letniej rezydencji na Hel".

Wpis skomentował Artur Górak, dr hab z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. "Co za bzdury!" - napisał. Na pytanie innego internauty, czemu prezydent nie wyszedł do ludu, Górak odpisał: Jakiego ludu? Ja bym kazał strzelać do tego bydła".

Na stronie UMCS czytamy, że dr hab. Artur Górak jest adiunktem w Zakładzie Archiwistyki i Nauk Pomocniczych Historii UMCS.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL