Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o zdrowiu

Pożegnajmy pneumokoki

W programie „Na celowniku” wzięli udział: prof. Anna Skoczyńska (Narodowy Instytut Leków), Dagmara Korbasińska (Ministerstwo Zdrowia), prof. Teresa Jackowska (krajowy konsultant w dziedzinie pediatrii), prowadzšcy Marcin Piasecki, Izabela Kucharska (Główny Inspektorat Sanitarny), Sabina Szafraniec (stowarzyszenie Parasol dla Życia), Andrzej Kuczara (fundacja Aby Żyć)
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Finansowanie przez państwo szczepień przeciw pneumokokom to œwietny pomysł – uważajš eksperci.

Wszyscy rodzice wiedzš, że oprócz szczepień obowišzkowych pediatrzy proponujš tak zwane szczepienia zalecane. Wœród nich jest szczepienie przeciw bardzo groŸnym bakteriom Streptococcus pneumoniae, czyli pneumokokom. Lekarze uważajš to szczepienie za bardzo potrzebne, ale często cena odstrasza rodziców od skorzystania z niego. Ministerstwo Zdrowia rozważa teraz, czy od przyszłego roku nie dołšczyć tego szczepienia do finansowanych szczepień obowišzkowych.

Byłoby to znaczšce obcišżenie dla państwa, roczny koszt szczepienia dzieci przekraczałby cały dotychczasowy budżet szczepionkowy. Czy mimo to Ministerstwo Zdrowia zdecyduje się na taki krok, który zresztš na dłuższš metę pozwoliłby oszczędzić jeszcze większe pienišdze na leczeniu chorych, a także powstrzymać spadek odpornoœci bakterii na antybiotyki? O tej trudnej kwestii dyskutowali w ostatnim programie „Na celowniku" Marcina Piaseckiego zgromadzeni w redakcji „Rzeczpospolitej" eksperci.

Mylšce nazewnictwo

Obecny zestaw szczepień obowišzkowych przybliżyła zebranym prof. Teresa Jackowska, krajowy konsultant w dziedzinie pediatrii: – W Polsce od wielu lat mamy program szczepień ochronnych, który dzieli się na szczepienia obowišzkowe i zalecane. To nazewnictwo jest trochę mylšce i czasem lekarze proszš nas, byœmy zmienili nazwy na szczepienia finansowane i niefinansowane, bo niektórzy pacjenci i rodzice myœlš, że jak coœ jest tylko zalecane, to nie jest aż tak bardzo potrzebne. Tymczasem nasze szczepienia zalecane sš w wielu innych krajach obowišzkowe. Jeœli chodzi o szczepienia obowišzkowe w Polsce, to mamy szczepienie przeciw gruŸlicy, przeciwko wirusowemu zapaleniu wštroby typu B, przeciw krztuœcowi, tężcowi, błonicy, Haemophilus influenzae grupy B (powodujšcej zapalenie opon mózgowych), przeciw polio. Następnie przeciw odrze, œwince i różyczce. Oraz tylko dla grup ryzyka przeciw ospie wietrznej oraz pneumokokom – zakończyła wyliczanie prof. Jackowska.

W przyszłym roku kalendarz szczepień obowišzkowych ma zostać rozszerzony. W jaki sposób? Uczestniczšcy w programie „Na celowniku" eksperci byli zgodni, że nowym szczepieniem finansowanym stosowanym u wszystkich dzieci powinna być szczepionka przeciw pneumokokom.

– Patrzšc na dane epidemiologiczne, trzeba stwierdzić, że powszechne szczepienia przeciw pneumokokom sš priorytetem – stwierdziła prof. Anna Skoczyńska, kierownik Zakładu Epidemiologii i Mikrobiologii Klinicznej Narodowego Instytutu Leków.

– Rada Sanitarno-Epidemiologiczna jest zdecydowanie tego samego zdania – powiedziała Izabela Kucharska, zastępca głównego inspektora sanitarnego.

– Od wielu lat postuluje to także pediatryczna grupa ekspertów, zgodnie zresztš z opiniš WHO – dodała prof. Jackowska.

– My również tak uważamy – powiedziała Sabina Szafraniec, prezes zarzšdu stowarzyszenia Parasol dla Życia. – Spotykamy się z wieloma rodzicami, którzy chcš szczepić dzieci przeciwko pneumokokom, ale ich nie stać. Niestety, jedna dawka tej szczepionki kosztuje ok. 250 zł, a potrzebne sš trzy dawki.

Dlaczego szczepienie przeciw pneumokokom jest takie ważne? – Choroba pneumokokowa może mieć postać inwazyjnš albo nieinwazyjnš – tłumaczyła prof. Jackowska. – W tej drugiej formie występuje częœciej, powodujšc np. ogromnš liczbę zapaleń uszu, które póŸniej mogš dawać powikłania w postaci głuchoty lub niedosłuchu; powoduje też ogromnš liczbę zapaleń płuc oraz małš liczbę bardzo ciężkich, czasem œmiertelnych zapaleń płuc lub opon mózgowo-rdzeniowych. Chorujš najczęœciej dzieci przed drugim rokiem życia oraz osoby po pięćdziesištce – dodała prof. Jackowska.

Eksperci omawiali następnie przykład Kielc – miasta, które wprowadziło szczepienia przeciw bakteriom Streptococcus pneumoniae, poczštkowo szczepionkę siedmio-, a póŸniej 13-walentnš.

Awangarda medycyny

– W Kielcach w cišgu dwóch lat osišgnięto spadek zachorowań u dzieci o 96 proc. – stwierdziła Skoczyńska. – Ale na tym nie koniec. Zmniejszyła się też liczba zachorowań u seniorów. W cišgu pięciu lat u ludzi powyżej 66. roku życia częstoœć chorób pneumokokowych obniżyła się o 66 proc. Szczepišc dzieci, chronimy także dorosłych, zazwyczaj dziadków, którzy sš najwrażliwsi i majš częsty kontakt z wnukami. Można powiedzieć tak: szczepišc jedno dziecko, chronimy dwoje dorosłych.

– W Kielcach spadła też opornoœć pneumokoków na antybiotyki – zaznaczył Andrzej Kuczara, prezes fundacji Aby Żyć. – Oznacza to, że te przypadki, które wystšpiły, łatwiej było wyleczyć.

– Dziœ Kielce sš dobrze znane w międzynarodowym œwiecie medycznym dzięki wprowadzeniu omawianych szczepień – powiedziała prof. Jackowska. – Przy okazji pewnš sławę, choć nie tak dobrš, zyskało inne miasto, Ostrowiec Œwiętokrzyski. Z powodu bliskiego położenia i podobnych warunków porównywano efekty kieleckich szczepień z zachorowaniami w Ostrowcu, gdzie przeciw pneumokokom nie szczepiono. Zresztš ostatnio Ostrowiec, chyba majšc doœć bycia przykładem negatywnym, też wprowadził szczepienia, choć od drugiego roku życia, kiedy potrzebna jest tylko jedna dawka. A jeœli chodzi o opornoœć na antybiotyki, to rzeczywiœcie wyglšda na to, że za kilka lat nie będziemy mieć czym pacjentów leczyć. Chyba że teraz zmierzymy się z tym problemem, między innymi poprzez wprowadzenie szczepień.

Dagmara Korbasińska, dyrektor Departamentu Matki i Zdrowia, przypomniała podczas programu „Na celowniku", że nie tylko kielczanie majš dziœ dostęp do darmowych szczepionek. Dzieci z grup ryzyka szczepi się w całej Polsce. – Szczepionki podaje się np. dzieciom z niskš wagš urodzeniowš albo dzieciom urodzonym z pewnymi schorzeniami, które powodujš, że zakażenie pneumokokami ma cięższy przebieg. Teraz analizujemy, czy jesteœmy w stanie zapewnić to szczepienie wszystkim dzieciom. Nie ma w tym zakresie żadnej przeszkody merytorycznej, ale nie wiadomo, czy znajdš się na to pienišdze w budżecie państwa i w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia. Koszt szczepionki dla całej populacji to około 280 mln zł rocznie. Uwzględniamy przy tym fakt, że szczepišc całš populację, potrzebujemy o jednš dawkę mniej na dziecko niż przy szczepieniach indywidualnych. Niestety, na cały kalendarz szczepień ochronnych mamy w budżecie przeznaczone ok. 80 mln zł. Wydatkujemy zaœ ok. 130 mln zł rocznie, bo używamy rezerwy celowej. Tak czy owak – pieniędzy jest za mało.

Czy starczy pieniędzy na droższš szczepionkę

– Pomimo kosztów szczepienie przeciw pneumokokom się opłaca – wtršcił Andrzej Kuczara. – Robiliœmy próbę porównania kosztów szczepienia i nieszczepienia wraz z naszymi kolegami z Wielkiej Brytanii i koszty szczepień sš nieporównywalnie niższe. Zdecydowanie popieramy te szczepienia. Abstrahujšc już od ludzkiego cierpienia, które powodujš choroby i zgony, to jest to po prostu zysk finansowy – argumentował Kuczara.

Którš szczepionkę przeciw pneumokokom jednak wybrać? Dostępne sš w Polsce dwa rodzaje tej szczepionki: o szerszym i węższym działaniu. Ta pierwsza nazywana jest 13-walentnš, co oznacza, że chroni przed 13 szczepami bakterii Streptococcus pneumoniae. Druga to szczepionka 10-walentna.

– Z danych epidemiologicznych z roku 2014 wynika, że 13-walentna szczepionka chroni przed 73,4 proc. zachorowań. Szczepionka 10-walentna daje ochronę na poziomie 52,8 proc. – przytoczyła fakty prof. Anna Skoczyńska.

Wyglšda więc na to, że skutecznoœć szczepionki 13-walentnej jest prawie o połowę wyższa. Co więcej, szczepionka 13-walentna jest skuteczna wobec 95–100 proc. bakterii opornych na antybiotyki – penicylinę i erytromycynę, podczas gdy 10-walentna pokrywa nieco ponad 50 proc.

Czy jš właœnie wybierze Ministerstwo Zdrowia w przypadku rozszerzenia kalendarza o szczepienia przeciw pneumokokom? Niestety, jest ona droższa.

– O tym, którego preparatu użyjemy, zadecyduje to, jakimi œrodkami finansowymi będziemy dysponować – stwierdziła Dagmara Korbasińska.

– Sš zasady przetargowe. Szczepień dokonuje się tym preparatem, który jest do dyspozycji – rozłożyła ręce Izabela Kucharska.

– Jednak warto przemyœleć przykład Finlandii, gdzie po zastosowaniu szczepionki 10-walentnej wzrosła liczba zachorowań wywołanych szczepem 19A, którego ta szczepionka nie obejmuje. Z tego powodu doszczepiano potem dzieci jednš dawkš szczepionki 13-walentnej – przypomniała.

Może więc inwestycja w droższš szczepionkę ma większy sens? – Decyzja o rozszerzeniu kalendarza szczepień powinna zapaœć jeszcze w pierwszej połowie tego roku – powiedziała Dagmara Korbasińska z Ministerstwa Zdrowia. – Chciałabym, żeby polski kalendarz szczepień był najnowoczeœniejszy na œwiecie, tylko musi uwzględniać polskie warunki.

Żeby choroby nie wróciły

Pod koniec debaty zgromadzeni w studiu „Na celowniku" eksperci dyskutowali jeszcze problem rodziców, którzy nie chcš szczepić dzieci ze względu na pogłoski o szkodliwoœci szczepionek.

– Szczepienia to wielki sukces medycyny, najlepsza forma profilaktyki – stwierdziła Dagmara Korbasińska. – Wielu chorób, z którymi borykała się ludzkoœć, dziœ już nie widzimy. Ale jeœli przestaniemy się szczepić, choroby do nas wrócš. Tak było w niektórych regionach Europy z polio. Ostatnio w Hiszpanii był przypadek błonicy, bardzo ciężki, w ratowanie życia dziecka byli zaangażowani lekarze z całego œwiata, niestety, bez powodzenia. To sš efekty odchodzenia od szczepień.

– Bardzo często merytoryczna rozmowa z takimi rodzicami pomaga – opisywała swoje doœwiadczenia Sabina Szafraniec. – Staramy się pokazać, jak mogš wyglšdać skutki nieszczepienia. Wystarczy podać kilka przykładów dzieci, które umarły wskutek zaniechania szczepień lub zostały trwale okaleczone. Tłumaczymy, że dzieci sš szczepione w ich własnym interesie.

– W oddziale szpitalnym, którym mam przyjemnoœć kierować, zdarzajš się rodzice będšcy przeciwnikami szczepień – mówiła prof. Jackowska. – Jest to kilkoro rodziców na 2–3 tys. dzieci hospitalizowanych rocznie. Zawsze jestem ciekawa, jak uzasadniajš swojš niechęć do szczepień. Większoœć z nich to osoby, które nawet nie potrafiš podać nazw chorób, przeciw którym nie zaszczepili dziecka. Inni uważajš, że szczepionek jest w pierwszym roku życia za dużo. A przypadki zupełnie niereformowalne – rodzice, którzy mówiš „nie, bo nie" i kończš dyskusję – sš bardzo rzadkie.

– Nie wszyscy lekarze jednoznacznie namawiajš rodziców do szczepień – powiedział Andrzej Kuczara. – Spotykałem przypadki, gdy lekarz mówił matce: to jest pani decyzja, niech się pani zastanowi. Dobrze by było, gdyby œrodowisko lekarskie stało murem za szczepionkami.

– Rodzice często odstępujš od szczepień wskutek wizyt na forach internetowych – dodała jeszcze Dagmara Korbasińska. – A w internecie pojawiajš się tylko opinie ludzi z jakichœ powodów niezadowolonych.

Jako antidotum na internetowe mity i plotki eksperci zgodnie polecali wszystkim rodzicom stronę Szczepienia.gis.gov.pl Głównego Inspektoratu Sanitarnego. ZnaleŸć na niej można m.in. badania naukowe obalajšce hipotezę o jakichkolwiek zwišzkach szczepionek z autyzmem.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL