Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Więcej rozwagi i wszyscy skorzystajš - sędzia o planach zmiany kosztów sšdowych

Fotolia
Kilka uwag o postulowanej zmianie kosztów sšdowych w sprawach cywilnych

Zaproponowane pod koniec listopada 2017 r. przez Ministerstwo Sprawiedliwoœci zmiany w procedurze cywilnej oraz ustawie o kosztach sšdowych w sprawach cywilnych zasługujš na wzmożonš uwagę. Wydaje się bowiem wynikać z nich próba systemowego, a nie doraŸnego podejœcia do wielu problemów ujawniajšcych się w postępowaniach cywilnych. Wspólnym mianownikiem projektu ustawy z 27 listopada 2017 r. jest, w mojej ocenie, dšżenie do zwiększenia wydolnoœci wymiaru sprawiedliwoœci.

Trzeba patrzeć na problem szerzej

Zagadnienie kosztów sšdowych tuż po opublikowaniu projektu wywołało najwięcej negatywnych uwag, w szczególnoœci zarzut ograniczania dostępu do sšdu.

Skupmy się na opłacie 100 zł od wniosku o uzasadnienie orzeczenia (art. 5 ust. 7 projektu) oraz opłacie 100 zł od wniosku o wezwanie na rozprawę œwiadka, biegłego lub strony (art. 5 ust. 18 projektu).

Aby odpowiedzieć na pytanie, czy propozycje sš korzystne czy niekorzystne dla społeczeństwa oraz funkcjonowania wymiaru sprawiedliwoœci, należy spojrzeć na ten problem szerzej.

W nauce postępowania cywilnego (Witold Broniewicz, „Postępowanie cywilne w zarysie", Warszawa 2005, s. 92) podkreœla się, że koszty postępowania pełniš ważnš funkcję społecznš, przeciwdziałajšc niesłusznemu szkodzeniu interesom innych osób, np. poprzez pieniactwo procesowe.

Wydaje się, że w analizach roli kosztów konieczne jest uwzględnienie jeszcze jednego czynnika: wpływu kosztów sšdowych na sprawnoœć wymiaru sprawiedliwoœci jako całoœciowo ujmowanego systemu. Błędem jest bowiem podejmowanie analiz przez pryzmat konkretnego postępowania bez uwzględnienia faktu, że poszczególne postępowania odbywajš się w szerszym systemie.

Z art. 45 Konstytucji RP wynika prawo każdej osoby do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy – bez nieuzasadnionej zwłoki. Ten ostatni czynnik musi być analizowany systemowo, również po to, żeby wzglšd na sprawnoœć postępowania nie godził w sprawiedliwoœć ani też w interesy osób trzecich, które niekiedy sš prawnie zobowišzane (jak np. œwiadkowie) do udziału w procesie. Zgodnie z podstawowym przepisem Konstytucji RP – art. 1 „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli" – regulujšc kwestię praw podstawowych, prawodawca nie może patrzeć jedynie na interesy jednostkowe, ale powinien również uwzględniać korzyœć wspólnoty oraz aksjologię (Robert Alexy, „Teoria praw podstawowych", Warszawa 2010, s. 29).

Zastanawiać się przed złożeniem wniosku

Skrótowo rzecz ujmujšc, sš cztery sposoby zwiększenia wydolnoœci całego wymiaru sprawiedliwoœci, które zresztš mogš być łšcznie stosowane. Zwiększenie liczby sędziów, zwiększenie efektywnoœci istniejšcej struktury, ograniczenie właœciwoœci sšdów oraz ograniczenie liczby spraw i czynnoœci poprzez tzw. miękkie oddziaływanie na strony.

Każdy z tych czynników ma swoje granice. Wydaje się, że przebrzmiała już dyskusja o zwiększeniu liczby sędziów. Od jakiegoœ czasu nacisk kładziony jest na zwiększenie efektywnoœci, np. dzięki informatyzacji. Ten sposób oddziaływania ma jednak swoje granice. Trudno mówić o realizacji prawa do bycia wysłuchanym na pięciominutowej rozprawie. Jak się wydaje, obecnie najwięcej możliwoœci dałoby takie przemodelowanie procedury, które ułatwiałoby dostęp do sšdu tym, którzy tego najbardziej potrzebujš, a jednoczeœnie ograniczałoby liczbę spraw i czynnoœci, które sš zbędne. Zmiany w procedurze powinny nadto uwzględniać interesy osób trzecich, takich jak œwiadkowie.

PrzejdŸmy w tym miejscu do kwestii opłaty za wniosek o przesłuchanie œwiadka (osoby trzeciej wobec postępowania, przymusowo zaangażowanej w proces). Bycie œwiadkiem to poważny, obywatelski obowišzek. Co do zasady sšd zobowišzany jest zrobić wszystko, co się da, by umożliwić stronie przesłuchanie œwiadka, łšcznie z możliwoœciš wymierzenia grzywny za niestawiennictwo, a nawet przymusowego doprowadzenia przez policję. Oznacza to, że cudze, prywatne postępowanie może skutkować ingerencjš w podstawowe prawo człowieka – prawo do wolnoœci. Pomijam już kwestię dopuszczalnoœci aresztowania œwiadka na okres do 30 dni w razie bezpodstawnej odmowy składania zeznań. Oznacza to, że œwiadkowie, choć nie sš zainteresowani w okreœlonym rozstrzygnięciu, ponoszš jednak konsekwencje cudzej sprawy. Wprawdzie porzšdek prawny przewiduje mechanizmy złagodzenia kosztów ekonomicznych spraw sšdowych dla osób trzecich (np. zwrot kosztów podróży), jednak w wielu sytuacjach otrzymane œrodki finansowe nie sš w stanie zrekompensować wszystkich skutków wezwania.

Dopiero w tym miejscu można przejœć do oceny zaproponowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwoœci zmiany (opłaty od wniosku o przesłuchanie œwiadka). Wydaje się, że u jej podłoża leży dostrzeżenie interesów zwykłych ludzi i takie oddziaływanie na strony, by interes ekonomiczny skłaniał je do zwiększania racjonalnoœci w formułowaniu wniosków. Prawo do sšdu nie jest abstrakcyjnym prawem podmiotowym, lecz uprawnieniem, którego realizacja wpływa na innych członków wspólnoty. Opłata służyć ma zwiększeniu racjonalnoœci postępowania dowodowego. To strona wie, którzy œwiadkowie sš potrzebni. Nie wydaje się przy tym, by proponowana zmiana odniosła efekt mrożšcy i uderzała w osoby mniej zamożne. One bowiem mogš występować o zwolnienie od kosztów sšdowych.

Proponowana regulacja ma zatem chronić interesy osób trzecich. Nadto jej skutkiem może być zmniejszenie liczby nieracjonalnych wniosków, a w ten sposób zredukowanie iloœci czynnoœci dowodowych. Ten aspekt jest również istotny, gdyż pozytywnie wpływa na wydolnoœć całego systemu. Mniej czasu na zbędne czynnoœci to więcej czasu na wdrażanie sprawiedliwoœci.

Ponad miesišc na same uzasadnienia

Do rozważenia pozostaje kwestia opłaty od wniosku o uzasadnienie orzeczenia. Również w tym wypadku nie wydaje się trafny zarzut, że jej wprowadzenie wywoła negatywne skutki społeczne. Wydaje się, że jest wręcz przeciwnie. Strona niezadowolona z treœci rozstrzygnięcia i tak ponosi opłatę od apelacji, na którš byłaby zarachowana opłata od uzasadnienia.

Ważniejszy wydaje się jednak inny argument wynikajšcy z praktyki sšdowej w szczególnych typach spraw, które iloœciowo stanowiš znaczny odsetek spoœród kilkunastu milionów spraw rozpoznawanych rocznie przez sšdy. Chodzi mianowicie o pozwy wnoszone przez fundusze sekurytyzacyjne, firmy pożyczkowe i windykacyjne. Obserwowanie losów tych spraw prowadzi do bardzo ciekawych wniosków. Odwołajmy się do danych z dwóch wydziałów cywilnych jednego z największych sšdów rejonowych w Polsce – Sšdu Rejonowego dla Łodzi-Œródmieœcia w Łodzi. W wydziale, który rozpoznaje sprawy w postępowaniu uproszczonym z obszaru właœciwoœci całego sšdu (moim macierzystym wydziale), w 2015 r. wydano 3381 wyroków zaocznych (57 proc. wpływu do rep. C). Z kolei w jednym z trzech wydziałów cywilnych tegoż sšdu, rozpoznajšcych sprawy w zwykłym procesie, w 2015 r. wydano jedynie 96 wyroków zaocznych (8 proc. wpływu). Najbardziej racjonalnym wytłumaczeniem dysproporcji wydaje się to, że w postępowaniach z umów do 10 tys. zł pozwanymi sš najczęœciej osoby niezamożne, niejednokrotnie wykluczone społecznie, które unikajš kontaktu z sšdem.

Sędziowie (w opisywanym sšdzie) rozpoznajšcy sprawy w postępowaniu uproszczonym doœć często wydawali wyroki zaoczne w częœci oddalajšce powództwo – najczęœciej w tych typach spraw, w których u podłoża pozwu leżały pożyczki konsumenckie. Chronili w ten sposób interesy konsumentów, nie uwzględniajšc nadmiernych i niedozwolonych opłat oraz ukrytej lichwy. Każdemu aktowi chociażby częœciowego oddalenia powództwa towarzyszyło złożenie przez powoda wniosku o uzasadnienie. W większoœci wypadków chodziło o kwoty do kilkuset złotych. Odwołujšc się do własnych doœwiadczeń wskażę, że od stycznia do listopada 2017 r. sporzšdziłem 304 uzasadnienia. Po uœrednieniu czasu sporzšdzenia jednego uzasadnienia (jednak godzina), należy dojœć do wniosku, że w 2017 r. poœwięciłem 38 dni roboczych na pisanie uzasadnień (a nie na inne czynnoœci). Statystyki u innych sędziów w wydziale przedstawiały się podobnie. Jedynie około 1/4 wyroków było skarżonych.

Błędna byłaby jednak interpretacja, że w 3/4 spraw sędziowie przekonali do swoich racji stronę. Otóż w większoœci wypadków wnioski o uzasadnienie wnoszone sš w identycznych, powtarzalnych sprawach, a przyczyny oddalenia powództwa sš identyczne (a zatem potencjalnie znane stronie jeszcze przed lekturš uzasadnienia). Dlaczego zatem za każdym razem w identycznej sprawie wpływa wniosek o uzasadnienie? Wydaje się, że najbardziej prawdopodobnš przyczynš jest dšżenie niektórych podmiotów (nie wszystkich oczywiœcie) do zniechęcenia sędziów do zajmowania zbyt aktywnej postawy w ochronie konsumentów. Sędziowie majš bowiem do wyboru – zasšdzić wszystko, nie poœwięcajšc czasu na uzasadnienie (pozwany jest bowiem najczęœciej bierny), albo też wykazać się większš wrażliwoœciš społecznš, kosztem sprawnoœci i szybkoœci w innych sprawach.

Nie będzie się opłacać

Przedstawione powyżej uwagi nie sš również krytykš tych sędziów, którzy w analogicznych sprawach wydawali wyroki w całoœci uwzględniajšce powództwo (o czym można wnioskować na podstawie analogicznych spraw trafiajšcych z innych sšdów po wniesieniu sprzeciwu przez pozwanego). Niejednokrotnie bowiem istnieje szeroki margines dozwolonej oceny sędziowskiej. Zjawisko to zostało zresztš w teorii prawa dobrze wytłumaczone przez Alfa Rossa, który sformułował teorię o stopniowalnoœci obowišzywania prawa, również w wymiarze geograficznym.

Przedstawione powyżej uwagi pozostajš w bezpoœrednim zwišzku z kwestiš odpłatnoœci wniosku o uzasadnienie orzeczenia. Otóż wprowadzenie 100 zł opłaty znacznie zmniejszy opłacalnoœć tego typu oddziaływań – z korzyœciš dla przeciętnych ludzi. Proponowana zmiana wpisuje się w ten sposób w podejmowane od jakiegoœ czasu przez ustawodawcę próby cywilizowania obrotu z udziałem zwykłych obywateli. Chodzi mianowicie o ograniczenie dowolnoœci opłat likwidacyjnych od polis czy kompleksowe uregulowanie kosztów kredytu. Innym pozytywnym skutkiem byłoby uwolnienie dużej liczby „roboczogodzin" poœwięcanych przez sędziów na pisanie uzasadnień w sprawach, w których motywem wniosku o uzasadnienie nie jest chęć zapoznania się z powodami takiego a nie innego rozstrzygnięcia lub zaskarżenie wyroku.

Zaoszczędzony w ten sposób czas mógłby być wykorzystany na szybsze rozpoznawanie innych spraw.

Podsumowujšc: system prawny powinien wzmacniać elementy rozwagi w postępowaniu. Jak się wydaje, to właœnie te czynniki legły u podstaw zmian zaproponowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwoœci. Interesy osób niezamożnych powinna chronić instytucja zwolnienia od kosztów.

Autor jest doktorem nauk prawnych, sędziš Sšdu Rejonowego dla Łodzi-Œródmieœcia w Łodzi, adiunktem w Katedrze Prawa Cywilnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL