Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Czy TK uwolni PiS od kłopotliwej reformy - komentuje Tomasz Pietryga

Fotolia
Wtorkowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ma szanse nieco ucywilizować reformę sšdownictwa prowadzonš przez PiS. Na pewno jej jednak nie zatrzyma.

Chodzi o zmiany w ustawie o Krajowej Radzie Sšdownictwa, które wprowadzajš polityczny tryb wyboru sędziów, a także błyskawicznie wygaszajš kadencje jej członków.

Trybunał zbada obecny niepolityczny tryb wyboru członków KRS i jeżeli uzna go za niezgodny z konstytucjš, otworzy drogę do szybkiej reformy sšdownictwa. Zmiany mogš być przegłosowane jeszcze w tym tygodniu. Takie orzeczenie tylko wzmocni argumentacje partii władzy i przekaz polityczny o koniecznoœci reform. Przekona przekonanych, a krytyków PiS upewni, że spacyfikowany w ubiegłym roku TK realizuje polityczny plan.

Scenariusz może być jednak inny. TK uzna obecne rozwišzania dotyczšce KRS za zgodne z konstytucjš. Taki krok, patrzšc na trybunalskie realia, tylko pozornie jest niemożliwy.

W rzeczywistoœci może uwolnić PiS od kłopotliwej reformy KRS w jej najbardziej radykalnej formie. Trzeba pamiętać, że kiedy poczštkowo jš kreœlono, chodziło jedynie o demokratyzację rady, zdominowanej przez sędziów wyższych szczebli, przy absolutnej marginalizacji sędziów rejonowych, stanowišcych 90 proc. sędziowskiej populacji.

Poczštkowo Zbigniew Ziobro po prostu wyszedł naprzeciw oczekiwaniom sędziowskich dołów, które od lat domagały się zmian w wyborczych procedurach.

Niespodziewana wolta ministra zburzyła ten stan. Bardzo szybko przekształcajšc coœ, co było zalšżkiem porozumienia z dużš częœciš œrodowiska sędziów, w głównš oœ sporu. Na szali znalazła się sędziowska niezawisłoœć. Odżyły hasła znane z konfliktu o TK, mówišce o zamachu na demokrację czy cišgotach autorytarnych partii władzy. Spór przesłonił wreszcie główny cel reform: usprawnienie sšdownictwa.

Wtorkowe orzeczenie może zatem pozwolić PiS przejœć z twarzš od kłopotliwej, radykalnej reformy do mniej radykalnej i wytršcić przeciwnikom z ręki polityczny oręż.

Na takiej sytuacji może też zyskać TK, uznawany przez częœć społeczeństwa za instytucję działajšcš zgodnie z oczekiwaniami partii władzy. Zatrzymanie radykalnej reformy dostarczyłoby TK tak potrzebnej wiarygodnoœci, chociaż zapewne argumenty o „politycznej ustawce" i tak by się pojawiały.

Bez względu na to, jaki scenariusz zostanie zrealizowany, chyba nic nie jest w stanie zatrzymać reformy wymiaru sprawiedliwoœci, a spowolnić jš mogš tylko wewnętrzne tarcia w obozie władzy.

Zapraszam do lektury najnowszej „Rzeczy o Prawie" i „Rzeczy o Prawie Ekstra".

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL