Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Sšdy spowalnia zła organizacja i mało sprawni sędziowie

123RF
Sonda „Rzeczpospolitej": jak przeprowadzić reformę sšdów

Reforma sšdów stała się już chyba narodowym sportem. Podejmujš się jej kolejni ministrowie, a efektów nie widać. Zapytaliœmy kilkudziesięciu praktyków: sędziów, adwokatów, radców prawnych, komorników, co ich zdaniem hamuje sšdy i jak je usprawnić. Choć ich odpowiedzi różniš się w szczegółach, to wyłania się z nich bardzo spójna, konkretna diagnoza. Przyczynš sšdowych zatorów sš: zła organizacja, brak systemu informatycznego wspomagajšcego pracę sšdów i mała aktywnoœć sędziów.

Co działa Ÿle

Zdaniem Rafała Fronczka, prezesa Krajowej Rady Komorniczej, hamulcem w sšdach sš błędna organizacja pracy i brak mechanizmów motywacyjnych.

– Odpowiedzialnoœć za przewlekłoœć postępowania jest tylko formalna – dodaje.

– Nie może być tak, że sędziowie poœwięcajš czas nie na orzekanie, ale np. na czynnoœci rachunkowe zwišzane z kosztami sšdowymi czy opinii biegłych – wskazuje Zbigniew Krüger, adwokat z Poznania. – Zbyt długo czeka się też na opinie biegłych, często tak niskiej jakoœci, że wymagajš opinii uzupełniajšcej.

Wojciech Hermeliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, z zawodu adwokat, wskazuje na niezdyscyplinowanie uczestników rozpraw.

– Pisma do stawiennictwa nie sš traktowane poważnie, strony oraz ich reprezentanci oraz œwiadkowie chętnie korzystajš ze zwolnień lekarskich – mówi.

Prawnicy uważajš też, że sędziowie nie zarzšdzajš sprawami.

– Nie organizujš posiedzeń organizacyjnych, nie zapoznajš się od poczštku dokładanie z aktami, co uniemożliwia oddalenie bezzasadnych wniosków dowodowych – ocenia Michał Kocur, radca prawny. – Nie przygotowujš harmonogramu, najprostsze sprawy toczš od rozprawy, na której przesłuchuje się jednego–dwóch œwiadków, do kolejnej za cztery miesišce. Trzeba więc odważnych zmian: dopuœcić składanie pisemnych zeznań w sprawach cywilnych, wprowadzić zasadę (poza pewnymi wyjštkami), że za stawiennictwo œwiadka odpowiada strona, która go powołuje.

Wœród braków w organizacji sšdów wskazuje się też często zmieniane prawo, w tym procedury sšdowe.

Zdaniem Marcina Dziurdy, byłego prezesa Prokuratorii Generalnej, istotnym hamulcem reform sadownictwa sš nie do końca przemyœlane przepisy obecnej konstytucji. – Nie odpowiadajš one potrzebom praktyki, w rezultacie utrudniajš usprawnienie postępowania sšdowego. Zbyt szeroko jest też ujęta dwuinstancyjnoœć postępowania sšdowego, także dla spraw całkowicie bagatelnych – wskazuje Dziurda.

Roman Rewald, prezes Centrum Mediacji Lewiatan, uważa, że procedura jest zbyt sformalizowana. Przykład? Przepisy o doręczeniach. Dochodzi do sytuacji, że sšd musi bardzo długo czekać na zwrotne potwierdzenie odbioru np. informacji o rozprawie skierowanej do osoby, której uczestnictwo nie jest obowišzkowe. Podobnie czas oczekiwania na przesłanie kopii choćby częœci akt pomiędzy sšdami w tym samym mieœcie potrafi wynieœć kilka miesięcy. Najlepszym jednak œrodkiem może być mediacja. Ostatnio w SO (pion gospodarczy) w Warszawie od paŸdziernika do grudnia 2016 r. zawarto 160 ugód. Liczba nie wymaga komentarza – podkreœla Rewald.

Ankietowani prawnicy przedstawiali też pomysły na usprawnienie sšdów. Oprócz zmian w prawie potrzebne jest nowe podejœcie sędziów do sšdzenia.

Adwokat Dominik Gałkowski uważa, że sędzia niczym szef zespołu powinien się zajmować istotnymi kwestiami, majšc do dyspozycji sekretariat oraz asystentów, którzy wykonywaliby wiele czynnoœci przygotowawczych.

– Obecna praktyka powoduje, że pracę zwišzanš z przygotowaniem rozprawy wszyscy jej uczestnicy wykonujš w toku procesu wielokrotnie. Drugš kwestiš, którš należy promować i która jednak przyjmuje się w Polsce, to mediacja – dodaje.

Mariusz Korpalski, radca prawny, uważa, że należy zdjšć odium stronniczoœci z sędziego, który aktywnie dyskutuje o sprawie ze stronami.

– To sposób na zdynamizowanie procesu. Strony mówiłyby tylko o tym, czego sędzia chce wysłuchać, wiedziałyby, które wštki rozwijać. Sędzia szybciej wyrobiłby sobie zdanie. Poza tym „przewidywanie" werdyktu zwiększa szanse na ugodę – tłumaczy Korpalski.

Potrzebny menedżer

Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego, uważa, że usprawnić organizację mogš wykwalifikowani w zarzšdzaniu menedżerzy.

– To tak jak w firmie: gdy jest dobry menedżer, ma dobre regulacje, odpowiedzialnych i zaangażowanych pracowników, to przedsiębiorstwo działa – podkreœla Daszewski.

Co jeszcze hamuje sšdy i jak to zmienić?

Powiedzieli dla „Rzeczpospolitej"

Marcin Łochowski, sędzia SA w Warszawie

Nie zgadzam się, że polskie sšdownictwo jest œlamazarne. Statystyki wskazujš, że jesteœmy solidnym europejskim œredniakiem – w górnej połowie tabeli. Co jak na lata zaniedbań jest wynikiem całkiem niezłym.

Obecnie jednak sšdy nie dysponujš praktycznie żadnym systemem informatycznym wspomagajšcym pracę, z wyjštkiem nagrywania rozpraw. Ten relatywnie drogi system ma zalety – usprawnił pracę na rozprawie, i wady – utrudnił pracę sšdom drugiej instancji. Sšdy więc potrzebujš więcej informatyzacji. Jest też wiele do zrobienia na polu organizacji. Mamy wreszcie zbyt skomplikowane prawo, nadmiernie sformalizowane, w wielu miejscach dysfunkcyjne procedury, które utrudniajš orzekanie, a k.p.c. urósł w cišgu ostatnich 20 lat o połowę!

Aneta Łazarska, sędzia SO w Warszawie

Hamulcem sšdownictwa sš: nieefektywne procedury i wykorzystanie sędziów do czynnoœci, które powinien wykonywać urzędnik sšdowy, brak inwestycji w kadry wymiaru sprawiedliwoœci i deprecjacja rangi zawodu urzędnika sšdowego, przecišżenie sšdów i nierównomierny podział pracy. Zbyt mały jest też udział profesjonalnych pełnomocników w przygotowaniu spraw i na etapie przedsšdowym. Co zmienić? Należy wprowadzić obowišzkowš mediację, przymus adwokacko-radcowski od poziomu sšdów okręgowych, wyrównanie obcišżenia sędziów w całej Polsce, ograniczenie lub zniesienie częœci stanowisk funkcyjnych, poszerzenie uprawnień urzędników sšdowych i jednoczeœnie podnoszenie kompetencji tej grupy zawodowej.

Tomasz Kałużny, sędzia SO w Białymstoku

Zamiast kilkudziesięciu stron pisma procesowego warto przygotować streszczenie – optymalnie pół strony. Zamiast przesłuchiwania kilkunastu czy kilkudziesięciu œwiadków zaproponować zwięzły i spójny wywód w odniesieniu do bezspornie ustalonych okolicznoœci. Można pomyœleć nad stopniowym zastępowaniem czasochłonnej pisemnoœci ustnš rozprawš.

O reformie sšdownictwa mówimy od lat dużo, a poprawa wymaga stopniowego wdrażania koniecznych zmian. Zamiast likwidować sšdy, warto pomyœleć o ich łšczeniu, informatyzacji i profesjonalnym zarzšdzaniu kadrami.

Maciej Zwoliński, radca prawny

Obecnie sędzia w toku postępowania nie rozmawia ze stronami o przebiegu sprawy i nie informuje, czego od nich oczekuje. W rezultacie często sędzia milczy jak sfinks, a strona próbuje dowodzić wszystkich okolicznoœci naraz z takš samš intensywnoœciš. W efekcie marnuje się wiele ludzkiego wysiłku, czasu i pieniędzy. Nie dostrzega się, że warto czasem poœwięcić kilka miesięcy na wymianę pism i wyklarowanie wniosków dowodowych stron, zanim się zacznie orzekać. Powinny być też naprawdę surowe i odstraszajšce sankcje za nieuzasadnione niestawiennictwo. Sekretariat sšdu powinien kontaktować się z uczestnikami rozprawy i potwierdzać, że się stawiš.

Rafał Wšworek, adwokat

Sędziowie rodzinni powinni, jak we Francji, być mobilni, tzn. odwiedzać strony i odgrywać w pewnym sensie rolę kuratora. Absolutnie niepotrzebny jest w tych sprawach stresujšcy sztafaż w postaci tóg, łańcuchów, mikrofonów, ekranów, młotków itp. Rozprawa powinna się odbywać w pokoju sędziowskim w cztery oczy. Sprawy rozwodowe, podobnie jak w Niemczech, powinny być orzekane bez rozważania kwestii winy i przy orzekaniu opieki naprzemiennej na żšdanie jednej ze stron. Powinno się zrezygnować z alimentów na rzecz drugiego małżonka po rozwodzie, gdyż deformuje to proces.

Jerzy Olszewski, notariusz

Podstawowym hamulcem w sšdzie sš sędziowie, którzy zamiast orzekać, bawiš się w urzędników, słuchajš stu œwiadków, dopuszczajš dowody bez znaczenia w sprawie. Moja koleżanka została sędziš i w pierwszym miesišcu pokończyła sprawy, które trwały latami. Adwokaci przecierali oczy ze zdumienia. A co można jeszcze zrobić? Wprowadzić obowišzkowš mediację dla spraw do 5 tys. zł. 90 proc. z nich po wizycie u mediatora nie trafi do sšdu. Nakazy w postępowaniu upominawczym, ok. 1,2 mln spraw rocznie, mogliby wydawać notariusze. Nikt nie chce jednak podjšć tego tematu, bo Ÿle będzie wyglšdała statystyka w sšdach bez tych prostych spraw.

Maciej Łaszczuk, adwokat

Sšdownictwo jest takie, jacy sš sędziowie. Wadliwy jest system rekrutacji i kształcenia sędziów, którzy nie majš możliwoœci zdobycia jakiegokolwiek innego doœwiadczenia. Zawód sędziego powinien być ukoronowaniem zawodu prawnika. Na przewlekłoœć ma też wpływ praktyka wyznaczania wielu posiedzeń, często co kilka miesięcy, co generuje ogromne koszty społeczne. I sędzia, i pełnomocnicy zajmujš się wieloma sprawami, a wówczas muszš przed każdym posiedzeniem od nowa przygotować się do sprawy.

Piotr Nowaczyk, adwokat

Narażę się sędziom, ale hamulcem jest ich brak doœwiadczenia życiowego, niezrozumienie działalnoœci gospodarczej, izolacja od reszty społeczeństwa i traktowanie swojego œrodowiska jako kasty. Hamulcem jest też wychowywanie i kształcenie sędziów w kulcie orzecznictwa Sšdu Najwyższego, tak byœmy żyli w systemie common law. W rezultacie sędziowie, zamiast przemyœleć sprawę samodzielnie „na zdrowy rozum" i rozstrzygnšć jš zgodnie z własnym wyczuciem, oglšdajš się bojaŸliwie na swoich kolegów z wydziału oraz na wskazówki przewodniczšcych wydziałów i prezesów, aktualnš linię orzecznictwa sšdów wyższych instancji, pęczniejšcš literaturę prawniczš, tworzonš czasami przez wštpliwe autorytety. Do zawodu sędziego należy dopuœcić prawników z dorobkiem zawodowym i życiowym zdobytym w innych zawodach prawniczych. Potrzebni sš ludzie odważni, z charakterem, a nie naœladowcy.

Dariusz Pluta, adwokat

Wczeœniej czy póŸniej czeka nas specjalizacja sędziowska oraz koncentracja postępowania. Specjalizacja jest zjawiskiem powszechnym i nieuchronnym. Z kolei zasada koncentracji postępowania to rozpoznawanie sprawy dzień po dniu aż do werdyktu, jest zabójczo racjonalne i efektywne.

Paweł Litwiński, adwokat

Siedziałem kiedyœ na sali cały dzień, a sšd słuchał wszystkich członków pewnej OSP na okolicznoœć ustawienia palšcego się auta. Wszyscy wiedzieli, że oskarżony podpalił ten samochód – a jednak sędzia prowadził taki dowód. Zapewne ze strachu przed zarzutem apelacji, który w sšdzie okręgowym mógł skutkować zwrotem sprawy. I to tak trwa latami – uchylanie wyroków ze względu na uchybienia dowodowe, co do których i tak wiemy, że nic nie zmieniš; prowadzenie dowodów bez znaczenia; brak odwagi sędziów.

Co zrobić? Zmienić drogę dojœcia do zawodu sędziego – korony zawodów prawniczych. Sędzia powinien mieć doœwiadczenie, wiedzę i cieszyć się szacunkiem.

Mikołaj Pietrzak, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie

Należy bez wštpienia wprowadzać rozwišzania techniczne i organizacyjne usprawniajšce pracę sędziów i udział stron w postępowaniu. Zmiany muszš być jednak prowadzone w porozumieniu ze œrodowiskami sędziowskimi i samorzšdami prawniczymi. Oczekuję rozwišzania problemu biegłych sšdowych i stworzenia profesjonalnego korpusu. Sędziowie powinni mieć możliwie komfortowe warunki orzekania, czas poœwięcać na orzekanie, a nie na załatwianie spraw administracyjnych. Sšdy powinny dysponować profesjonalnš, adekwatnie opłacanš kadrš administracyjnš. Pomysły można mnożyć, wiele zależy od poziomu finansowania. Bez inwestycji w infrastrukturę trudno usprawnić sšdownictwo.

Jerzy Naumann, adwokat

Przyczyny powolnoœci sšdów sš dwie: kadrowe oraz organizacyjne. Obie da się rozwišzać, i to bez naruszania trójpodziału władz i niezawisłoœci sędziowskiej. Należy odwrócić model dochodzenia do stanowiska sędziowskiego. Od sędziego oczekuje się, żeby dysponował odpowiednim, własnym doœwiadczeniem życiowym, był uczciwy i niepodatny na wpływy oraz posiadał wyższš od przeciętnej wiedzę prawniczš. Aby zostać sędziš, trzeba się sprawdzić i zostać sprawdzonym, czyli zdobyć zaufanie i pewnoœć otoczenia, że spełnia się wymienione trzy kryteria. Tacy sędziowie powinni mieć możliwoœci organizacyjne, aby sprawnie sšdzić. Poza tym trzeba rozważyć przywrócenie w wielu sprawach składów trzyosobowych, co znaczšco zmniejszyłoby liczbę wyroków uchylanych do ponownego rozpoznania.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL