Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Komu przysługuje nazwa zespołu muzycznego?

De Mono
Fotorzepa / Krzysztof Mystkowski KFP
Alibabki, Kapela Czerniakowska, De Mono, Pektus, Maanam, Piersi, Czerwone Gitary to lista zespołów, których członkowie stoczyli lub nadal toczš walkę o prawo do korzystania z nazwy zespołu. Nazwa taka, to dobrze rozpoznawalna marka, przynoszšcš realne korzyœci majštkowe.

Takie spory nie sš łatwe, dlatego najlepiej działać prewencyjnie i spisać odpowiedniš umowę wtedy, gdy w zespole jest jeszcze wola współpracy i miejsce na dialog.

We wszystkich orzeczeniach, które dotyczyły nazw zespołów, sšdy podkreœlały wagę umownych ustaleń członków zespołów dotyczšcych tej kwestii. W braku umowy to sšd (a coraz częœciej Urzšd Patentowy) musi zdecydować, komu przysługuje dobro osobiste w postaci prawa do nazwy zespołu muzycznego.

Z dotychczasowego orzecznictwa wynika, że prawo osobiste w postaci nazwy zespołu muzycznego co do zasady przysługuje każdemu z jego członków, który miał istotny wpływ na działalnoœć artystycznš zespołu, czyli jego styl, artystyczne brzmienie i sposób interpretacji. Jako pierwszy takš zasadę wskazał Sšd Najwyższy w sprawie Alibabek (I CR 66/77). W wyroku tym sšd stwierdził także, że czynnoœci takie jak „realizowanie okreœlonej koncepcji repertuarowej, dobór repertuaru, uczestnictwo w próbach z prawem korekt, spełnianie roli lansujšcej zespół i wyszukiwanie kontrahentów" nie składajš się na artystyczny kształt zespołu tak jak „działania odtwórcze".

W rozpatrywanej jedenaœcie lat póŸniej sprawie Kapeli Czerniakowskiej (I CR 124/88) SN dodał, że wyjštkowo prawo do nazwy zespołu można przypisać tylko jednemu z jej członków. Dzieje się tak wtedy, gdy zespół powstał w wyniku działań organizacyjnych jednej osoby, która według swojego uznania dobierała współpracowników i decydowała o kierunku pracy i o nazwie zespołu. Sšd wskazał, że „jeżeli dominacja tej osoby jest tak oczywista i wyraŸna, że cały zespół uważany jest za należšcy do niej, to można przyjšć, że i jego nazwa stanowi dobro osobiste twórcy i kierownika, a nie wszystkich członków".

Stanowisko to powtórzył Sšd Apelacyjny w Warszawie (VI ACa 1304/13), który także wskazał, że regułš jest to, że „prawo do nazwy zespołu przysługuje każdemu z jego członków". Jako wyjštek od tej zasady sšd wskazał dwie szczególne sytuacje: „gdy nazwa zespołu wišże się treœciowo z nazwiskiem jednego lub kilku członków zespołu" oraz „gdy chodzi o zespół utworzony, nazwany i kierowany przez jednego z jego członków w sposób tak wyraŸny i oczywisty, iż uchodzi za zespół tej osoby".

Co ważne dla praktyki, Sšd Apelacyjny w powyższej sprawie stwierdził, że okolicznoœć, że powód jest uprawniony do prawa ochronnego na znak towarowy, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, w której przedmiotem ochrony jest dobro osobiste powoda w postaci nazwy zespołu. „Odmienny bowiem jest charakter prawny dobra osobistego w postaci nazwy zespołu oraz prawa ochronnego na znak towarowy zawierajšcego w swojej treœci tę nazwę".

Kwestię przysługiwania prawa do nazwy zespołu rozstrzygał także Sšd Apelacyjny w Katowicach (I ACa 566/12). Sšd ten również podzielił dotychczasowš linię orzeczniczš i stwierdził, że „nazwa zespołu jest rodzajem artystycznego pseudonimu, o którym mowa wprost w art. 23 k.c., tyle że przyjętego nie przez jednš osobę, ale przez wszystkich członków zespołu, zastępczym (w stosunku do nazwisk) œrodkiem identyfikacji w sferze działalnoœci artystycznej".

Zgodnie z doniesieniami prasowymi podobnie rozstrzygnšł Sšd Okręgowy w Warszawie w sprawie Czerwonych Gitar, jednakże wyrok nie został opublikowany. Z ustnego uzasadnienia wynika, że Seweryn Krajewski nie wykazał, że tylko jemu przysługiwało prawo do tej nazwy.

Powyższy przeglšd orzecznictwa wskazuje na to, że gdyby jeden z członków zespołu chciał zakazać korzystania z nazwy zespołu innym jego członkom, musiałby wykazać, że tylko jemu przysługuje dobro osobiste w postaci nazwy tego zespołu muzycznego. To na nim spoczywałby ciężar dowodu, na przykład że zespół został przez niego utworzony, nazwany i był przez niego kierowany. W braku udowodnienia tych okolicznoœci należy uznać, że dobro osobiste przysługuje wszystkim członkom zespołu, którzy mieli istotny wpływ na jego działalnoœć artystycznš.

Przy czym należy jeszcze zauważyć, że raz nabyte dobro osobiste wygasa dopiero ze œmierciš osoby uprawnionej i jako prawo osobiste nie może być przedmiotem dziedziczenia. Nie ma zatem znaczenia, że skład danego zespołu się zmieniał. Dobro osobiste nie może pojawiać się i znikać. Jeżeli dana osoba miała istotny wpływ na artystycznš działalnoœć danego zespołu w jakimkolwiek okresie jego działalnoœci, powinno przysługiwać jej prawo do korzystania z nazwy tego zespołu. Oczywiœcie prawo to nie rozcišga się na osoby trzecie, nie można zatem zakładać, że taki członek zespołu może stworzyć zupełnie nowš grupę o nazwie, do której tylko on z nowego składu ma prawo.

Jak widać sšd, lub Urzšd Patentowy rozstrzygajšcy spór o nazwę zespołu muzycznego musi wzišć pod uwagę wiele okolicznoœci i niezwykle wnikliwie je zbadać, bo historia każdego zespołu muzycznego jest inna, a brakuje definitywnych rozwišzań na poziomie ustawowym.

Autorka jest prawnikiem, dyrygentem chóralnym. Współpracuje z kancelariš Hasik i Partnerzy. Prowadzi bloga prawomuzyki.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL