Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Migalski: Szydło ma kłopot z rankingami

Jeœli Beata Szydło zachowa stanowisko, będzie pokiereszowana tym, że o wszystkim zdecydował Jarosław Kaczyński
AFP
Wysokie notowania polityków PiS to spory problem.

W chwili, gdy piszę te słowa, nie wiemy jeszcze ostatecznie czy premier Beata Szydło zachowa swoje stanowisko. Wiemy natomiast na pewno, że to nie urzędujšca premier będzie o tym rozstrzygać, lecz prezes jej partii. Już sam ten fakt osłabia jš w oczach liderów opinii oraz polityków – wszyscy widzš, że jest ona przedmiotem ewentualnej rekonstrukcji, a nie jej podmiotem. Możliwe, że zachowa swój urzšd, ale przecież nie dlatego, że jest dobrym prezesem Rady Ministrów, ale dlatego, że taka będzie wola Jarosława Kaczyńskiego. Wiedzš i widzš to wszyscy dokoła niej. Jeœli Beata Szydło zostanie zmieniona na stanowisku premiera, stanie się to nie pomimo jej wysokich notowań sondażowych, ale właœnie z ich powodu.

Także, a może nawet szczególnie, zdajš sobie z tego sprawę „jej" ministrowie. Tych kilkoro, którzy mogš stracić swoje stanowiska, goršczkowo przedstawia efekty swoich prac, biegajš po mediach, organizujš konferencje prasowe. Ciekawe – nie liczš na wstawiennictwo swojej szefowej. Wiedzš, że nie od niej zależy ich polityczny los. Wiedzš, że ona sama może być „zrekonstruowana". Wiedzš, że tak naprawdę to nie ona jest ich szefowš.

Szydło chciała być „Adriannš"?

To niszczy pozycję Beaty Szydło. Dokładnie tak, jak niszczyły jš pogłoski sprzed dwóch lat, że to jednak ostatecznie nie ona obejmie ster rzšdów, lecz Piotr Gliński lub jeszcze ktoœ inny. Wówczas poprzez tego typu działania podkopywano jej prestiż. Podkopujšcymi byli oczywiœcie najbliżsi współpracownicy prezesa PiS, za jego – prawdopodobnie – poduszczeniem.

Proces ten trwał zresztš przez 24 miesišce. Odpowiedziš Szydło były coraz bardziej ambarasujšce deklaracje lojalnoœci wobec Jarosława Kaczyńskiego, coraz ostrzejsze ataki na opozycję, coraz głoœniejsze zapewnienia, że w każdym konflikcie – także z prezydentem – stać będzie wiernie po stronie prezesa PiS. O ile Andrzej Duda starał się w ostatnim czasie zdjšć z siebie etykietkę „Adriana", nadanš mu przez twórców „Ucha Prezesa", o tyle Beata Szydło coraz bardziej chciała stać się „Adriannš".

Co ciekawe – to nie niszczyło jej w oczach opinii publicznej. Zyskiwała coraz większe zaufanie społeczne. W wielu rankingach badajšcych sympatię wyborców do polityków najczęœciej zajmowała drugie, po prezydencie, miejsce. Ludzie ufali jej bardziej niż Kaczyńskiemu. Miała również mniejszy od niego elektorat negatywny. Stawała się wartoœciš dodanš swojego gabinetu. Zyskiwała na popularnoœci.

I dokładnie to stało się jej największym problemem. Bo jeœli będzie musiała pożegnać się ze swoim stanowiskiem to nie pomimo swej popularnoœci i zaufania u wyborców, ale właœnie przez to. Bo takie jest modus operandi Kaczyńskiego – ktoœ z jego obozu politycznego, kto jest bardziej niż on kochany przez elektorat, musi dać głowę. Inaczej może mu ukraœć partię i sympatię wyborców. I na tym polega dramat pani premier: deklarowała lojalnoœć, ciężko pracowała, stawała się powoli najbardziej ulubionym polskim politykiem i właœnie dlatego zaczęła uwierać prezesa.

Żeby przeœledzić tok rozumowania Kaczyńskiego należy cofnšć się o prawie 12 lat, do przełomu 2005 i 2006 roku. Wówczas to szybujšce w sondażach Prawo i Sprawiedliwoœć, które krótko po wygraniu wyborów z każdym dniem stawało się coraz bardziej popularne wœród elektoratu, mogło pójœć na wczeœniejsze wybory (z powodu nieuchwalenia budżetu). Był to tego stosowny moment, był dobry pretekst, był przychylny rzšdowi prezydent Lech Kaczyński. Wszystkie badania opinii publicznej wskazywały, że jeœli przedterminowe wybory odbyłyby się wiosnš 2006 roku, to PiS może sięgnšć po bezwzględnš większoœć. Ale Kaczyński się na to nie zdecydował. Dlaczego? Bo, jak twierdzi m.in. Ludwik Dorn, bał się, że ewentualna wygrana jego partii mogłaby być przypisana nie jemu, ale najpopularniejszemu wówczas politykowi PiS, czyli premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi. Dlatego wolał męczyć się w niełatwej koalicji z Romanem Giertychem i Andrzejem Lepperem, niŸli zdecydować się na wczeœniejsze wybory.

Dobre notowania to problem

To właœnie duża popularnoœć Marcinkiewicza była przyczynš jego dymisji. Oczywiœcie, zadziałały także inne czynniki: niechęć do niego prezydenta, przekonanie o własnej sile, złe decyzje personalne, wady charakteru. Ale sšdzę, że głównš przyczynš politycznej egzekucji, której dokonał na nim prezes PiS, był fakt, że cieszył się wówczas ogromnš popularnoœciš społecznš. O wiele przewyższajšcš popularnoœć samej partii i osobiœcie Kaczyńskiego. To była jego główna „wina".

Dziœ mamy do czynienia z podobnš, choć nie identycznš, sytuacjš. Szydło, pomna losu Marcinkiewicza, przez cały okres sprawowania swego urzędu dbała o to, by prezes PiS nie poczuł się pominięty, zlekceważony, odsunięty na boczny tor. Deklarowała swš lojalnoœć wobec niego i, co ważniejsze, naprawdę była wobec niego lojalna. Ale nie ustrzegła się jednego – wzrostu swojej popularnoœci. Albo nie rozumiała, że tego Kaczyński jej nie wybaczy, albo po prostu nie potrafiła temu przeciwdziałać i z przerażeniem patrzyła na kolejne rankingi zaufania, w których biła na głowę swego prezesa.

Być może premier przetrwa rekonstrukcję. Bo taka będzie wola Kaczyńskiego. Lub, mówišc bardziej poprawnie, jego kaprys. Ale nawet jeœli tak się stanie i Beata Szydło zachowa swoje stanowisko, to będzie boleœnie pokiereszowana tym, że wszystko odbyło się bez jej woli i udziału. Wszyscy wokół zobaczyli, jak bardzo nie liczy się w tej grze i jak bardzo jest jej przedmiotem, a nie podmiotem. Jeœli się tak stanie, jeœli uchowa się w czasie rekonstrukcji, winna się modlić, by jej los nie skłonił wyborców do współczucia. Taki odruch elektoratu mógłby bowiem jeszcze bardziej zwiększyć sympatię do niej. A tego prezes Kaczyński mógłby już jej naprawdę nie wybaczyć. Š?

Autor jest doktorem politologii na Uniwersytecie Œlšskim, byłym eurodeputowanym PiS i PJN

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL