Reklama

Dobski: Dawne SLD pod rękę z PiS

Skąd przychylność działaczy lewicy dla obozu władzy.

Aktualizacja: 29.09.2016 07:17 Publikacja: 27.09.2016 19:37

Dobski: Dawne SLD pod rękę z PiS

Foto: Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski

Były premier i lider SLD Leszek Miller popiera w mediach działania rządu PiS. Magdalena Ogórek, kandydatka Sojuszu w wyborach prezydenckich, też staje po stronie obozu władzy. Inny dawny szef największej lewicowej partii – Wojciech Olejniczak – wchodzi do władz instytucji finansowej, na którą rząd PiS ma znaczący wpływ.

Kłótnia o pole

Najbardziej widoczna w mediach jest Ogórek. – Mamy do czynienia z sytuacją, gdzie ruch antyrządowy, jakim jest KOD, zmierza do obalenia legalnie wybranej władzy – mówiła w poniedziałek w programie „Gość poranka” TVP Info. – Jeśli mamy komuś przypisywać intencję łamania demokracji, to właśnie KOD. Cała opozycja, jakby ją zebrać razem, i tak ma mniejsze poparcie niż rząd PiS – mówiła o PO i Nowoczesnej. Broniła także projektu ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne. 

Podobne wypowiedzi można przytaczać bez końca. Niechętne Ogórek osoby kolportują więc plotki, że zabiega o przychylność obecnej władzy, bo wiąże z nią swoją przyszłość. – Życzymy jej szczęścia na rozległych polach PiS. Z tego, co mówi, wynika, że po nich hasa – mówił we wtorek w programie #RZECZoPOLITYCE szef SLD Włodzimierz Czarzasty. 

– Panu Czarzastemu radziłabym zająć się własnym polem, bo jest niezaorane i niezagospodarowane. Jego partia ma obecnie 3 proc. poparcia, a za chwilę może mieć 2 proc. – ripostuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Magdalena Ogórek. 

Zapewnia, że „jedyne, czego obecnie szuka, to śladów nazistowskiego oficera, który w 1939 r. przebywał w Krakowie i wywiózł wiele polskich dzieł sztuki”. – Wystarczy przeczytać mój program (z kampanii prezydenckiej – red.) i zobaczyć, które z tych postulatów realizuje PiS. Jest dużo zbieżności – dodaje.

Reklama
Reklama

Prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, choć sam popiera socjalne postulaty PiS, przychyla się do słów Czarzastego. – W przypadku Ogórek to kwestia oportunizmu, szuka swojego miejsca – ocenia.

W politycznych kuluarach krąży też wersja, zgodnie z którą Magdalena Ogórek znów planuje start w wyborach, ale tym razem tych na prezydenta Warszawy. – Zawsze mówiłam, że jeśli ktoś uczestniczył w takim wyścigu, to nie powinien mówić, że nigdy do tego nie wróci, ale teraz jestem w trakcie kwerendy naukowej i rzadko bywam w stolicy – zapewnia jednak sama zainteresowana. 

Tam gdzie elektorat

Zagadką dla komentatorów jest postawa Leszka Millera, w którego przypadku trudno doszukiwać się chęci objęcia jakiegoś stanowiska. – W swoim życiorysie Miller nie dawał do zrozumienia, że jest przedstawicielem lewicy socjalnej, ale wsparcie z jego strony dodaje wiarygodności PiS – ocenia prof. Kik. – Może to naturalny instynkt, że ci ludzie chcą być tam, gdzie znajduje się elektorat lewicy – zastanawia się politolog.

Inaczej postępowanie byłego szefa SLD widzi działacz tej partii. – Proszę zwrócić uwagę, że Miller nie popiera PiS w tych kwestiach, w których teoretycznie by mógł, jak socjal – mówi. Rzeczywiście, były „żelazny kanclerz” życzliwie dla rządu komentuje kwestie polityki unijnej („instytucje UE powinny zachować wstrzemięźliwość”) czy standardów demokratycznych („póki są wolne wybory i mogę wybrać inną władzę, to system demokratyczny funkcjonuje”). 

Pojawiają się plotki, że może robić to dlatego, żeby PiS czegoś mu nie wyciągnął z przeszłości – twierdzi nasz rozmówca, który chce pozostać anonimowy.

Wielkie emocje w PiS i SLD budzi dyrektorska posada Wojciecha Olejniczaka w należącym do Grupy PZU Alior Banku. Były minister rolnictwa i były szef Sojuszu, a do niedawna doradca prezesa NBP Marka Belki, jest odpowiedzialny za przygotowanie strategii wejścia banku na rynek rolno-spożywczy. 

Reklama
Reklama

Olejniczakowi nie da się przypisać wypowiedzi przychylnych dla obecnej władzy. – W 2010 r. poparł w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego, który walczył z Jarosławem Kaczyńskim. W ostatnich wyborach też poparł byłego już prezydenta. Rozmawiałem o tym z politykami PiS i oni byli bardzo wkurzeni tą nominacją – mówi 

Olejniczak zapewnia nas, że nie wchodziły w grę żadne polityczne koneksje. – Dziedzina, którą mam się zajmować w banku, to moja pasja. Od kilku lat rozwijam się w tym kierunku – mówi.

Wydaje mi się, że po prostu temu bankowi przyda się wiedza Olejniczaka w zakresie rolnictwa – stwierdził z kolei w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Włodzimierz Cimoszewicz, były marszałek Sejmu i premier SLD-owskiego rządu. 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama