Reklama

Brudziński: Pod Pałacem Prezydenckim może było za mało policjantów z pionu zwalczania narkotyków

- Chciałbym serdecznie podziękować za profesjonalizm, stalowe nerwy i za to, jak policjanci potrafią w sposób pokojowy radzić sobie z wyjątkowo nadpobudliwymi młodymi ludźmi - powiedział Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych, komentując niedawne protesty pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie.
Jeden z protestujących był "jak opętany, oszalały bez mała rzucał się na policjantów" - ocenił Brudz

Jeden z protestujących był "jak opętany, oszalały bez mała rzucał się na policjantów" - ocenił Brudziński

Foto: Twitter/TVP Info

qm

Po podpisaniu przez Andrzeja Dudę ustaw dotyczących reformy sądownictwa, pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie i w wielu innych miastach Polski zorganizowano protesty. W stolicy doszło do starcia protestujących z pilnującymi porządku policjantami. Na nagraniach z tego zdarzenia widać było mężczyznę, który prowokował interweniujących funkcjonariuszy. Zdaniem części polityków opozycji oraz uczestników protestu, był to wynajęty pracownik TVP. Chodzi o Wiaczesława Skidana, który pojawiał się m.in. w programie "Jaka to melodia". TVP wydała komunikat, w którym zaprzeczyła, by osoba widoczna na nagraniu, była pracownikiem stacji.

Dowiedz się więcej: Nazwany "prowokatorem z TVP". Stacja wydała oświadczenie

Zajścia pod Pałacem Prezydenckim komentował w TVN24 Joachim Brudziński. - Być może, gdybym miał mieć pretensje o coś do policji, której chciałbym serdecznie podziękować za profesjonalizm, stalowe nerwy i za to, jak policjanci potrafią w sposób pokojowy radzić sobie z wyjątkowo nadpobudliwymi młodymi ludźmi, to moja pretensja wzięłaby się stąd, że za mało policjantów z pionu zwalczania narkotyków było między ludźmi - powiedział minister spraw wewnętrznych.

- Przynajmniej w jednym wypadku tego młodego człowieka, który jak opętany, oszalały bez mała rzucał się na policjantów. W mojej opinii subiektywnej człowiek ten wyglądał na pobudzonego nie emocjami społecznymi, a zupełnie (czymś innym) - dodał szef MSW.

Minister, poproszony o komentarz ws. zarzutu propagowania ustroju totalitarnego postawionego kobiecie, która na ścianie biura poselskiego Krzysztofa Czabańskiego w Wąbrzeźnie napisała "PZPR", stwierdził, że to "przesada".

Reklama
Reklama

- Z tym oskarżeniem o propagowanie totalitaryzmu powiedziałbym być może, a nawet na pewno jest tutaj pewnego rodzaju przesada - mówił Brudziński.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Sondaż partyjny CBOS. Prawo i Sprawiedliwość z poparciem najniższym od lat
Polityka
W PiS grają według reguł Kaczyńskiego, wojna o SAFE, Sikorski i doktryna ubezpieczania się
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Polityka
Jarosław Kaczyński kieruje sprawę Mateusza Morawieckiego do partyjnej komisji etyki
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama