Polski szef sumienny, ale za bardzo ostrożny

aktualizacja: 09.10.2016, 08:23
Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki RB Roman Bosiacki

Dlaczego polskie firmy nie są zbyt innowacyjne i z rezerwą wychodzą za granicę? Według firmy PoepleKeys, powodem może być styl działania polskich menedżerów, wśród których niewielu jest nastawionych na wyzwania i rywalizację.

REDAKCJA POLECA
Tylko 17 proc. polskich szefów reprezentuje tzw. styl dominujący, silnie nakierowany na szybką realizację celów, których cechuje tzw. samców alfa. Z tym udziałem plasujemy się nie tylko poniżej europejskiej średniej (21 proc.), ale w jeszcze większym stopniu odróżniamy się od USA czy Azji, gdzie co czwarty szef jest w zarządzaniu skupiony na efektach, gotowy do konfrontacji i otwarty na zmiany - wynika z globalnych porównań firmy PoepleKeys, która specjalizuje się w strategicznym wykorzystywaniu badania kompetencji D3.
Swymi badaniami prowadzonymi w latach 2007-2016 firma objęła prawie 28,3 tysiące menedżerów z50 krajów na świecie, w tym prawie 2,2 tys. z Polski oceniając ich według tzw. modelu DISC. Wyróżnia on cztery główne style zachowania u ludzi- dominujący, wpływowy, stały i sumienny.

Sumiennych więcej po kryzysie?

O ile ten pierwszy jest dyrektywny, silnie nastawiony na szybką realizację celu, to styl wpływowy wiąże się z koncentracją na ludziach, kreatywnością (i bałaganiarstwem), styl stały cechuje zorganizowanych, lojalnych członków zespołów, zaś styl sumienny oznacza perfekcjonistę, analizującego potencjalne ryzyka i dla którego liczą się twarde fakty
- W każdym z nas są wszystkie style zachowania, tylko w różnym natężeniu, które zależy też od środowiska, w jakim się znajdujemy –tłumaczą autorzy badania, które wśród polskich menedżerów wykazało wyraźną przewagę stylu sumiennego. Miał on 40 proc. przedstawicieli w badanej grupie- znacznie więcej niż w innych badanych krajach, choć i tam sumiennych menedżerów – ostrożnie podchodzących do ryzyka- było więcej niż tych dominujących.(Niewykluczone, że przed kryzysem finansowym te proporcje były inne). W Azji odsetek sumiennych szefów sięga 31 proc. ,w USA- 26 proc. zaś w Europie 24 proc. Czyli prawie o połowę mniej niż w Polsce.
Anna Sarnacka-Smith z firmy Effectivness, przedstawiciela PeopleKeys w Polsce, twierdzi, że zarówno badania jak i jej współpraca z firmami dowodzi, że u nas duża część menedżerów skupia się szczegółach, analizie, procesie, a przed podjęciem decyzji sprawdza wszystkie możliwe informacje. – To z jednej strony jest bardzo dobre zachowanie, bo zabezpiecza przed pomyłkami, sprzyja dbałości o jakość. Z drugiej strony może ograniczać, bo takie osoby są ostrożne w kwestii podejmowania ryzyka, szybkich decyzji i mogą być początkowo z rezerwą podchodzić do innowacyjnych rozwiązań, co często decyduje o szybkości rozwoju biznesu. Takie zachowania są natomiast charakterystyczne dla stylu dominującego, którego w Polsce procentowo jest najmniej - dodaje Sarnacka-Smith.

Lider na wydechu

Raport PeopleKeys dowodzi, że polscy szefowie odeszli już od autorytarnego stylu zarządcy folwarku, który był powszechny jeszcze na przełomie XX i XXi wieku. Niewielu w zamian wypracowało natomiast styl lidera, który nie boi się ryzyka, ale jednocześnie potrafi zdobywać serca i umysły ludzi przez przywództwo.
Jak podkreśla psycholog biznesu Jacek Santorski, na świecie obecnie popularny jest model Watkinsa łączący kompetencje lidera i menedżera (bez umiejętności zarządzania nawet charyzmatyczny szef nie odniesie sukcesu w biznesie). Zgodnie z tym modelem; na wdechu trzeba być menedżerem a na wydechu liderem.
Katarzyna Borowczyk, szefowa zespołu rekrutacji w Bigram Personnel Consulting przyznaje, że pracodawcy coraz częściej oczekują od kandydatów na stanowiska menedżerskie osobowości lidera, który pociągnie za sobą ludzi, zwiększy ich chęci do działania. Jest to także związane z oczekiwaniami pracowników. Jednak z kolei im– jak wynika z badań PARP- wcale nie brakuje u szefów dążenia do większej kontroli, które charakteryzuje styl dominujący...
Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE