Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rynek pracy

Zacięta walka o programistów

Fotolia
Popyt na usługi IT systematycznie roœnie, a specjalistów nadal za mało. Firmy coraz częœciej wycišgajš rękę do pracowników ze Wschodu.

W Polsce brakuje 30–50 tys. ekspertów IT. Uczelnie wyższe wprowadzajš nowe kierunki, a uczniowie podstawówek już od wczesnych lat majš zajęcia z programowania – ale to wszystko za mało. Firmy nie czekajš biernie na nowš kadrę. Same organizujš szkolenia i coraz częœciej sięgajš po pracowników spoza lokalnych rynków. Jest to tym łatwiejsze, że w IT można z powodzeniem pracować zdalnie.

W walce o nowe kadry branża korzysta z dobrodziejstw nowych technologii: powstajš specjalne programy do rekrutacji programistów, które działajš w chmurze i wykorzystujš algorytmy sztucznej inteligencji.

Potrzeby rosnš...

W samej Unii Europejskiej brakuje teraz 500 tys. programistów. – Wydaje mi się, że te szacunki sš dosyć ostrożne. Zawrotne liczby wakatów, o których słyszymy, to tylko posady czysto programistyczne – podkreœla Mikołaj Szymański, partner zarzšdzajšcy w Kerris Group. Rynek pracy IT tworzš nie tylko deweloperzy, ale również analitycy, projektanci systemów czy menedżerowie projektów.

W polskiej branży IT dynamicznie rozwijajš się zarówno małe lokalne firmy, jak i międzynarodowi giganci. – Od kilku lat rekrutujemy ponad 1000 pracowników rocznie. Teraz dodatkowo otworzyliœmy nowe biuro w Katowicach i stoimy przed wyzwaniem zatrudnienia jeszcze większej grupy – mówi Jacek Borek, dyrektor zarzšdzajšcy Accenture Technology w Polsce. Dodaje, że jednym ze sposobów na przycišgnięcie najlepszych ludzi jest wyjœcie do studentów. Ta opcja się sprawdza, bo mamy w kraju jedne z najlepszych uczelni technicznych w Europie.

Coraz wyraŸniej widać również trend œcigania pracowników z zagranicy. – W ostatnich dwóch latach obserwowaliœmy wzrost zatrudnienia informatyków z innych krajów, głównie z Ukrainy. Często decydujš się na przyjazd do Polski z całymi rodzinami – potwierdza Anna Król, kierownik zespołu w Hays Poland. Dodaje, że firmy IT dostrzegajš potencjał specjalistów zza wschodniej granicy, ponieważ ich kompetencje najczęœciej nie odbiegajš od umiejętnoœci rodzimych fachowców, a w niektórych przypadkach majš nieco niższe oczekiwania finansowe.

Specjalistów z zagranicy zatrudnia Oracle Polska, przy czym zaznacza, że muszš oni przebywać na terenie naszego kraju, œwiadczšc pełnoetatowe prace na rzecz spółki.

– Od około czterech lat obserwujemy coroczny wzrost liczby obcokrajowców. Zatrudniamy osoby z bardzo zróżnicowanych kręgów kulturowych: z Ukrainy, Armenii, Rosji, Turcji, Egiptu, Włoch, Francji, Austrii i USA. Częœć z nich przeniosła się do naszego kraju z rodzinš – mówi Sylwia Klusek, ekspertka ds. rekrutacji biznesowej w regionie Oracle Europy Œrodkowej i Wschodniej. Co ciekawe, w ostatnich latach widać wzrost zainteresowania powrotem z zagranicy do pracy w Polsce. – Głównie z Wielkiej Brytanii i Irlandii, co również pozwala nam niwelować potrzeby rekrutacyjne – dodaje ekspertka Oracle.

Również SAP Polska potwierdza, że od pewnego czasu obserwuje wzrost liczby rekrutacji skierowanych do obcokrajowców. Podkreœla przy tym, że relokacje specjalistów IT nie sš zjawiskiem charakterystycznym wyłšcznie dla Polski. Według badań Eurostatu, już w minionym roku 41 proc. unijnych firm miało problemy z zapełnieniem wakatów na stanowiska informatyczne.

– Co ciekawe, Polska plasuje się pod tym względem poniżej œredniej unijnej. Problemy w rekrutacji IT miało co trzecie rodzime przedsiębiorstwo – mówi Katarzyny Rusek, specjalistka ds. HR w SAP Polska. Firma podkreœla, że bez względu na ogólnie panujšcy trend, zależy jej przede wszystkim na wspieraniu lokalnego rynku pracy. Wœród jej pracowników zagranicznych głównš grupę stanowiš zatrudnieni w centrum badawczo-rozwojowym w Gliwicach. – W naszym zespole można spotkać m.in. Chorwatów, Hindusów, Węgrów, Hiszpanów, Ukraińców, Amerykanów, obywateli RPA, Konga czy Wenezueli – wylicza przedstawicielka SAP Polska.

...płace również

Wynagrodzenia w branży IT dwu-, a nawet trzykrotnie przewyższajš œredniš krajowš. I systematycznie idš w górę. W zależnoœci od specjalizacji, kandydaci mogš liczyć na pensje o 3–10 proc. wyższe niż w roku ubiegłym – szacuje firma Hays. Jednoczeœnie nasi rozmówcy podkreœlajš, że wynagrodzenie to nie wszystko. Przedsiębiorstwa kuszš programistów elastycznym modelem pracy, ciekawymi projektami i niestandardowymi benefitami.

– Karty sportowe, pakiety medyczne, dni z owocem to standard w każdej dużej firmie. Dlatego wychodzimy dalej, organizujšc comiesięczne spotkania integracyjne i duże pikniki wakacyjne dla pracowników i ich rodzin – wymienia Michał Tomasik, dyrektor działu biznesu w firmie IT Kontrakt. Dodaje, że niedawno rozpoczęła ona akcję „Dzień z masażem rehabilitacyjnym". – W każdy pištek nasi pracownicy mogš zapisać się na bezpłatne zajęcia z rehabilitantem. Wydajemy też wewnętrzny magazyn, którego bohaterami sš nasi pracownicy – mówi. Firma ma w dziale kadr jednostkę odpowiedzialnš za angaż pracowników spoza Unii, głównie zza naszej wschodniej granicy. – Jednak proces uzyskiwania wiz jest bardzo czasochłonny, a kompetencje niestety nie tak wysokie jak w Polsce – podkreœla Tomasik.

Twórcy gier wideo na wagę złota

W Polsce działa już ponad 200 studiów deweloperskich. Majš różne pomysły na przycišgnięcie pracowników. Udaje im się, ale zgodnie przyznajš, że nie jest to łatwe zadanie. – Branża gier stoi na przegranej pozycji w starciu z szeroko pojętš branżš IT pod względem zarobków. Pisanie aplikacji bankowych czy sieciowych przynosi programistom znacznie wyższe dochody niż pisanie gier – podkreœla prezes iFun4all Michał Mielcarek. Nad autorskš kuŸniš kadr pracuje grupa PlayWay, która zdecydowała się na uruchomienie darmowej szkoły programowania. Uczy obsługi silnika Unity oraz tworzenia grafiki na potrzeby gier. – Mamy nadzieję, że pomysł będzie się rozwijał i że będziemy mogli rekrutować do naszych zespołów nowych programistów, a w przyszłoœci też grafików. Pierwszy kurs właœnie rusza, a zapisów jest znacznie więcej, niż przewidywaliœmy – mówi prezes Krzysztof Kostowski.

Opinia

Kazimierz Sedlak, dyrektor Sedlak & Sedlak

Z roku na rok rynek pracy w IT jest coraz trudniejszy, bo gwałtownie rosnš potrzeby firm, a informatyków praktycznie nie przybywa. Efektem jest rosnšca dziura pomiędzy potrzebami rynku a podażš specjalistów. Odzwierciedlaniem tego sš szybko rosnšce płace. Szeregowi pracownicy IT zarabiajš tyle co kierownicy w innych branżach i nic nie wskazuje na to, aby ten wzrost płac miał być mniejszy. Przy malejšcym przyroœcie naturalnym braki kadrowe sš praktycznie nie do nadrobienia. Jedynym rozwišzaniem jest „import" pracowników z biedniejszych krajów. Jest to rozwišzanie stosowane od lat praktycznie przez wszystkie rozwinięte kraje. Jeżeli chcemy się rozwijać gospodarczo, to nie mamy innego wyjœcia i musimy zachęcać, a nie tylko tolerować, pracowników zza wschodniej granicy.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL