Reklama

Rynek pracy: Produkcja bije rekord zatrudnienia

To duże, nowoczesne firmy produkcyjne napędzały koniunkturę na rynku pracy w 2016 r., zwiększając liczbę pracowników o 8,3 proc. Będą też miały istotny wpływ w 2017 r.

Aktualizacja: 06.02.2017 05:18 Publikacja: 05.02.2017 18:40

Foto: 123RF

– Przedsiębiorstwa chętnie inwestują w nowe linie produkcyjne, rozszerzają sieci sprzedaży, co pozwala im konsekwentnie, w szybkim tempie zwiększać zatrudnienie – podkreśla Iwona Kubeczek, menedżer ds. rozwoju w spółce ADP Polska, komentując wyniki jej najnowszego raportu o zmianach zatrudnienia w IV kw. i w całym 2016 r. Raport udostępniony „Rzeczpospolitej" powstał na podstawie danych z ponad 130 firm – klientów ADP Polska, potentata rynku outsourcingu płac i kadr.

Te firmy, które łącznie zatrudniają ponad 100 tys. osób, są często w czołówce swoich branż i korzystają z nowych technologii, ADP zalicza do sektora nowoczesnej gospodarki, dla którego ubiegły roku był bardzo udany, a jego końcówka najlepsza od czterech lat.

Duży zatrudnia więcej

– Przedsiębiorstwa należące do awangardy biznesu w każdym z kwartałów notowały wysoki wskaźnik wzrostu zatrudnienia, a wynikiem na koniec IV kw. przekroczyły „magiczną" barierę 5-procentowego wzrostu – zaznacza Iwona Kubeczek.

W skali całego roku firmy nowoczesnej gospodarki zwiększyły liczbę pracowników o 4,5 proc. I po raz kolejny wyprzedziły wzrost zatrudnienia w całym sektorze przedsiębiorstw, który według GUS wyniósł 2,8 proc. O rekordowym wyniku nowoczesnej gospodarki w IV kw. ub. roku zadecydowała aktywność rekrutacyjna w sektorze produkcji, gdzie zatrudnienie wzrosło o ponad 7,9 proc. w skali roku. Produkcja napędzała tam zresztą rynek pracy w całym minionym roku. Podobnie było w 2015 r., tyle że wówczas wzrost był głównie zasługą mniejszych firm (do 500 pracowników). Natomiast w 2016 r. lokomotywą nowoczesnej gospodarki były duże przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 500 osób – co miało większy pozytywny wpływ na rynek pracy (każdy punkt proc. wzrostu przekłada się na większą liczbę miejsc pracy).

W IV kw. duże nowoczesne firmy produkcyjne miały o 8,3 proc. pracowników więcej niż rok wcześniej, a w skali całego roku zwiększyły zatrudnienie jeszcze szybciej (o 8,5 proc.) dzięki rekordowemu wynikowi w II kwartale (9,8 proc.). Mniejsze zakłady produkcyjne zanotowały 5,6-proc. wzrost w skali roku, choć w ostatnim kwartale zwiększyły popyt na pracowników.

Reklama
Reklama

Magdalena Siwińska, szefowa firmy doradczej HR Masters, przewiduje, że ożywienie w produkcji utrzyma się przynajmniej do połowy 2017 r. – Zapotrzebowanie na pracowników produkcyjnych wciąż rośnie. Polskie firmy stają się coraz bardziej innowacyjne i konkurencyjne – dodaje.

Mniejszy napęd usług

Również Iwona Kubeczek przewiduje, że dobra koniunktura na rynku pracy w produkcji utrzyma się w tym roku. – Zawirowania polityczno-gospodarcze na świecie, m.in. Brexit, skłaniają wiele firm do przenoszenia działalności i siedzib do stabilnej Europy Środkowo-Wschodniej, której Polska jest centralnym punktem. Kolejną zachętę do inwestowania w Polsce stanowi fakt, że na tle Europy Zachodniej nasz rynek nadal oferuje dostęp do wykwalifikowanych specjalistów po atrakcyjnych stawkach – wyjaśnia menedżer ADP Polska.

Ten trend może mocniej też ożywić rynek pracy w usługach, które w ubiegłym roku (mimo dynamicznego rozwoju centrów nowoczesnych usług dla biznesu, w tym usług IT) rósł w nowoczesnej gospodarce zdecydowanie wolniej niż w produkcji. Choć IV kw. był tam najlepszy od dwóch lat i przyniósł prawie 3,7-proc. wzrost zatrudnienia, to w skali całego roku powiększyło się ono tylko o 2,8 proc. Wpływ miał też na to fakt, że w usługach bardziej aktywne były mniejsze firmy, które w IV kw. ub roku stworzyły o 4,8 proc. więcej miejsc pracy niż rok wcześniej.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama