Reklama

Ukraińcy podbijają rynek pracy

Aż 96 proc. oświadczeń o planach zatrudnienia cudzoziemców dotyczyło w 2016 r. pracowników z Ukrainy, ale firmy liczą też na Białorusinów.

Aktualizacja: 24.01.2017 07:39 Publikacja: 23.01.2017 19:14

Foto: 123RF

Podział stałych zezwoleń na pracę wskazuje na coraz silniejszą dominację pracowników z Ukrainy – oceniają eksperci Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na podstawie swoich orientacyjnych danych o zatrudnianiu cudzoziemców w 2016 r., które uzyskała „Rzeczpospolita". Według nich w minionym roku już 83 proc. zezwoleń dotyczyło obywateli Ukrainy, podczas gdy rok wcześniej ich udział wynosił niespełna 77 proc., a w 2014 r. – nieco ponad 60 proc. Drudzy na liście pracownicy z Białorusi mieli tylko 3,5-proc. udział w liczbie zezwoleń, na kolejnych – obywateli Mołdawii – przypadało 2,3 proc.

Podobne proporcje widać też w przypadku zarejestrowanych w ubiegłym roku oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcom, dzięki którym obywatele sześciu państw (Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Rosji, Gruzji i Armenii) mogą w Polsce pracować do sześciu miesięcy bez zezwolenia na pracę. Aż 96 proc. oświadczeń złożonych w urzędach pracy przez 11 miesięcy minionego roku dotyczyło pracowników z Ukrainy, chociaż zarówno agencje zatrudnienia, jak i pracodawcy coraz częściej przymierzają się do rekrutacji kandydatów z Białorusi czy Mołdawii. Jak jednak ocenia ekspert ds. migracji Maciej Duszczyk, Białorusini nie mają tak dużej determinacji do wyjazdów zarobkowych jak Ukraińcy.

Bariery na Białorusi

– Na Białorusi rynek pracy jest dość stabilny, a w dodatku wyjazdy do pracy za granicą nie są mile widziane przez władze – dodaje Duszczyk. Z kolei Ukraińcom wyjazd do pracy w Polsce ułatwia rozwinięta już w naszym kraju sieć kontaktów (wielu z nich przyjeżdża w ślad za członkami rodziny albo znajomymi) oraz sprawny system pośrednictwa pracy.

– Zatrudnienie pracowników z Białorusi utrudniają tam skomplikowane i niejasne przepisy. Władze białoruskie stawiają na rozwój specjalnych stref ekonomicznych, więc najwyraźniej starają się ograniczać emigrację zarobkową – ocenia Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service, która rozwija rekrutację na Ukrainie (ma tam już osiem biur). Podkreśla, że agencje zatrudnienia z Polski wykonały na Ukrainie w ostatnich latach dużą pracę edukacyjną, przekonując kandydatów, że nie muszą opłacać się pośrednikom, a dodatkowo mogą też liczyć na to, że agencja załatwi im zakwaterowanie, transport na miejscu, niekiedy również opiekę lekarską.

W rezultacie zatrudnienie Ukraińców odbywa się teraz na masową skalę, co dobrze widać w danych Ministerstwa Pracy. Według nich najwięcej oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemców ze Wschodu zarejestrowały przez 11 miesięcy ub.r. agencje zatrudnienia: 337 tys., ponadtrzykrotnie więcej niż w tym samym okresie 2015 r.

Reklama
Reklama

Dostępność ludzi

Większość sprowadzanych ze Wschodu pracowników agencje kierują do pracy w przemyśle (m.in. w zakładach motoryzacyjnych), w logistyce oraz w handlu. To oznacza, że udział tych sektorów w zatrudnieniu Ukraińców jest jeszcze większy, niż to wynika ze statystyk ministerstwa.

Zdaniem Macieja Duszczyka to dobrze, że pracownicy z Ukrainy uzupełniają deficyt kadr w różnych branżach. To pomaga w ich integracji i zmniejsza ryzyko uzależnienia się jakiejś branży od pracy cudzoziemców.

Część firm ściąga Ukraińców na własną rękę. Tak robi m.in. potentat branży drobiarskiej Cedrob, który zatrudnia obecnie 14 pracowników z Ukrainy, a w sezonie dodatkowo 30 osób. – W związku z planowanymi inwestycjami Cedrob bierze pod uwagę zatrudnienie także ukraińskich pracowników – dodaje Włodzimierz Bartkowski, wiceprezes firmy.

– Bez udziału pracowników z Ukrainy realizacja wielu projektów biznesowych i podpisanych zamówień stałaby w Polsce pod dużym znakiem zapytania – podkreśla Maciej Witucki, prezes Work Service. – Dlatego wobec nieuchronnych trendów demograficznych i emigracyjnych kluczowe staje się wypracowanie długofalowej polityki imigracyjnej. Nasza gospodarka weszła w nową fazę rozwoju, w której to nie inwestycje, ale dostępność kapitału ludzkiego będzie stanowić przewagę konkurencyjną i zapewniać dalszy rozwój – dodaje Witucki.

Agencje zatrudnienia, pracodawcy i eksperci chwalą więc projekt nowej polityki migracyjnej przygotowywany przez ministerstwa Pracy i Rozwoju, które chcą ułatwić cudzoziemcom (zwłaszcza młodym ludziom z pożądanymi kwalifikacjami) dłuższy pobyt, a nawet osiedlenie się na stałe.

Podyskutuj z nami na Facebooku www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia Czy chciałbyś pracować razem z przybyszami ze Wschodu?

Reklama
Reklama

Opinia

Wojciech Mach, dyrektor zarządzający Luxoft Central Europe

Obecnie w samym Krakowie zatrudniamy ponad 400 informatyków z Ukrainy. W dużej części to osoby, które zdecydowały się na relokację z naszych centrów na Ukrainie. Sprawdziły się więc przy dużych, prestiżowych projektach IT realizowanych dla globalnych klientów i bez problemu otrzymałyby pracę w większości krajów rozwiniętych. Specjaliści z Ukrainy chętnie decydują się na przeniesienie do Polski ze względu na naszą bliskość kulturową i jakość życia. Zatrudnienie ukraińskich informatyków nie ogranicza skali zatrudnienia specjalistów z Polski, natomiast stanowią oni bardzo duże wsparcie dla oddziału w okresie intensywnego rozwoju.

Pomagają wypełnić luki kadrowe firm

Przeciętny emigrant zarobkowy z Ukrainy był w Polsce już dziewięć razy, a średnia długość obecnego pobytu wynosi pięć miesięcy. Tak wynika z opublikowanego w ub.r. badania Narodowego Banku Polskiego przeprowadzonego w aglomeracji warszawskiej. Z badań tych wynika, że Ukraińcy wspierają zarówno gospodarkę swojego, jak i naszego kraju. W Polsce pomagają ograniczyć nasilające się w wyniku emigracji zarobkowej na Zachód niedobory kadrowe w firmach. Z kolei 5 mld zł zarobionych u nas, które w 2015 r. Ukraińcy przekazali do swojego kraju (w większości w polskiej walucie), zasilały borykającą się z kryzysem ukraińską gospodarkę. Według danych NBP pracownik z Ukrainy zarabia w Polsce średnio 2,1 tys. zł netto. Najwyższe stawki osiągali imigranci zatrudnieni w usługach remontowo-budowlanych (2,7 tys. zł netto), najniższe zaś wykonujący usługi dla gospodarstw domowych (1,8 tys. zł). Dodatkowo pracodawcy często oferują imigrantom pozapłacowe świadczenia, np. mieszkanie i wyżywienie, które obniżają ich koszty życia Według autorów badania Ukraińcy nie konkurują z Polakami na rynku pracy, bo wykonują prace, których nie chcą wykonywać mieszkańcy naszego kraju. I podobnie jak nasi rodacy na Zachodzie znaczna cześć Ukraińców pracujących w Polsce to ludzie z wykształceniem wyższym lub średnim, którzy u nas wykonują prace poniżej swoich kwalifikacji. Wśród ukraińskich pracowników przybywa też uczących się w Polsce studentów z Ukrainy, z których ponad połowa pracuje. Większość z nich chciałaby w przyszłości utrzymać więzi z Polską, a 36,6 proc. zamierza w naszym kraju pracować.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama