Rodzina

Ordo Iuris: samowola budowlana i edukacja domowa przyczyną próby odebrania dzieci rodzinie z Tucznej

Adobe Stock
Prośba rodziców do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Tucznej o wsparcie materialne poskutkowała wszczęciem postępowania o ograniczenie władzy rodzicielskiej nad czwórką dzieci. Przed Sądem Rejonowym w Białej Podlaskiej odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Julii i Pawła Pawlaków.

Procesowi przygląda się Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, którego prawnicy reprezentują państwa Pawlaków.  Zdaniem Ordo Iuris to kolejny przypadek, gdy rodzinie wielodzietnej grozi rozbicie z powodu błędnych decyzji urzędników GOPS, którzy zamiast służyć pomocą, żądają odebrania dzieci.

Problemy rodziny rozpoczęły się w 2016 roku, gdy spaliła się część zamieszkiwanego przez nich domu. Dzięki wsparciu ludzi dobrej woli udało się odbudować zniszczenia. Małżeństwo zwróciło się też o pomoc materialną do GOPS. Urzędnicy stwierdzili, że dom został wybudowany bez wymaganych przez prawo budowlane pozwoleń, co następnie było przyczyną złożenia wniosku do sądu o wgląd w sytuację rodzinną. W uzasadnieniu pracownicy pomocy społecznej wskazali, że budynek zamieszkiwany przez rodzinę stanowi samowolę budowlaną, w związku z tym istnieje prawdopodobieństwo, że ma wadliwą konstrukcję i może zagrażać bezpieczeństwu dzieci.

- Zamiast więc pomóc rodzinie, zawnioskowano o odebranie dzieci, a więc jej faktyczne rozbicie - twierdzi Ordo Iuris.

Zdaniem prawników Instytutu  doszło do niezrozumiałego z prawnego punktu widzenia zastosowania regulacji z zakresu prawa budowlanego do postępowania dotyczącego władzy rodzicielskiej.

- Jeśli dom, w którym mieszka rodzina, został wybudowany z naruszeniem przepisów wskazanych w ustawie Prawo budowlane, to właściwe jest postępowanie administracyjne zmierzające do legalizacji budynku postawionego z naruszeniem przepisów prawa. Próba ograniczania z tej przyczyny władzy rodzicielskiej nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia. Tym bardziej dziwi wskazanie tego zarzutu jako przyczynę ograniczenia władzy rodzicielskiej, że pracownicy GOPS zdecydowali się o tym powiadomić sąd dopiero po tym jak budynek był już ukończony, choć taką informację posiadali już wcześniej - wskazuje Ordo Iuris.

Jak informuje, rodzinie zarzucono także izolowanie dzieci od społeczeństwa. Zarzut oparty jest m.in. na rzekomo niewystarczających relacjach sąsiedzkich oraz nieposyłaniu dzieci do przedszkola.

- Nie istnieje żaden przymus spotykania się z osobami, które mieszkają w sąsiedztwie. Ponadto należy zauważyć, że tylko najstarsza, sześcioletnia córka państwa Pawlaków jest objęta obowiązkiem przedszkolnym. W stosunku zaś do niej rodzice podjęli decyzję o edukacji domowej, co od 1991 roku stanowi rozwiązanie dopuszczalne w polskim systemie prawnym – podkreśla mec. Magdalena Majkowska, reprezentująca rodzinę.

Dziewczynka obecnie jest uczennicą klasy zerowej Szkoły Podstawowej w Tucznej.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL