Ranking Wydziałów Prawa 2017 - po ukończeniu jakiej uczelni najłatwiej dostać się na aplikację

aktualizacja: 12.06.2017, 11:50

Uniwersytet Jagielloński od dziewięciu lat najlepiej przygotowuje do egzaminów na aplikacje. Poprawiają się wyniki absolwentów uczelni niepublicznych.

REDAKCJA POLECA

Zobacz: Ranking Wydziałów Prawa 2017

Od kilku lat spada liczba osób, które decydują się podejść do egzaminów wstępnych na aplikacje, przygotowujące do zawodu adwokata, radcy prawnego, notariusza i komornika. W 2016 r. przystąpiło do nich 8389 osób, w 2015 r. – 8931, a dwa lata temu – 9773. Może to świadczyć o nasyceniu rynku usług prawnych, ale też o niżu demograficznym. Choć zainteresowanie wykonywaniem zawodów stricte prawniczych jest nadal bardzo wysokie wśród studentów. Swoje przyszłe miejsce pracy widzą przede wszystkim w kancelariach, a dopiero później w wymiarze sprawiedliwości czy we własnej działalności gospodarczej. Potwierdzają to wyniki zeszłorocznego badania stowarzyszenia ELSA.

Z danych resortu

Wyniki egzaminów wstępnych od dziewięciu lat analizuje Ministerstwo Sprawiedliwości. Zdawalność absolwentów, którzy kończyli studia w ubiegłym roku, jest najważniejszym wskaźnikiem w rankingu „Rzeczpospolitej" świadczącym o jakości kształcenia.

Najwyższą zdawalność spośród absolwentów z 2016 r., podobnie jak w latach ubiegłych, osiągnęli absolwenci Uniwersytetu Jagiellońskiego (77,3 proc.) – zwycięzcy tegorocznego rankingu. Na drugim miejscu byli absolwenci Uniwersytetu Łódzkiego (70,7 proc.) – czwarte miejsce w rankingu, a na trzecim Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (60,8 proc.) – szóste miejsce.

Z trzeciego na czwarte miejsce spadł drugi w naszym rankingu Uniwersytet Warszawski, który dzieli tę pozycję z UMCS w Lublinie (zdało 58,4 proc. absolwentów).

Rośnie konkurencja

Lepiej niż przed rokiem poradzili sobie absolwenci uczelni niepublicznych. Najlepiej do aplikacji przygotowywała czwarta w rankingu Krakowska Akademia Frycza Modrzewskiego w Krakowie ze zdawalnością absolwentów 39,2 proc. Zwycięzca rankingu, Akademia Leona Koźmińskiego, może się pochwalić wzrostem zdawalności z 24,5 proc. w 2015 r. do 28,7 proc. w 2016 r. Jeszcze bardziej imponującą poprawę zanotowała Uczelnia Łazarskiego w Warszawie – z 23,2 do 32 proc.

Skąd taki sukces Łazarskiego? Dr hab. Anna Konert, prodziekan Wydziału Prawa Uczelni Łazarskiego wskazuje dwie przyczyny. – Po pierwsze, w kształceniu studentów postawiliśmy całkowicie na praktyczne podejście, tzn. zajęcia prowadzą praktycy, którzy ze studentami rozwiązują kazusy. Po drugie, stworzyliśmy nowy kurs, który daje studentom możliwość zapoznania się z metodologicznym podejściem do zdawania egzaminów na aplikacje – mówi dr Konert.

Z analizy resortu sprawiedliwości można wyciągnąć kilka ogólnych wniosków. Jeden jest banalny, ale potwierdzają go dane: na studiach warto się uczyć. Osoby mające wyższe oceny na dyplomie mają większą szansę dostania się na aplikację.

Pozytywnym wynikiem testy zakończyły osoby kończące studia z ocenami: celujący (92,3 proc.), bardzo dobry (67,36 proc.) oraz dobry plus (51,76 proc.).

Ważne też nie czekać z podejściem do egzaminu. Pomyślnie testy udało się bowiem przejść 52,4 proc. kandydatów, którzy ukończyli studia w 2016 r.

m.adamski@rp.pl

POLECAMY

KOMENTARZE