Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Bronisław Komorowski: Ekonomia populizmu

materiały prasowe
Potrzebujemy powrotu do fundamentów, na których została zbudowana wolna Polska: liberalnej demokracji, prozachodniej polityki zagranicznej, a przede wszystkim do wolnorynkowej myœli gospodarczej – pisze były prezydent RP.

Podobno któregoœ dnia latem 1787 roku, gdy Benjamin Franklin opuszczał posiedzenie Konwencji Konstytucyjnej w Filadelfii, na ulicy zatrzymała go kobieta, pytajšc się, jaki ustrój będzie miała Ameryka. „Republic, if you can keep it" (Będzie republikš, jeżeli tylko będziecie potrafili jš utrzymać) – odpowiedział Franklin.

Amerykanie walczyli o to, by silna władza nie wkraczała w prawo obywateli do indywidualnego sukcesu i społecznej pomyœlnoœci. I my rozpoczęliœmy w 1989 r. budowę polskiej wspólnoty na fundamentach odbudowanej wolnoœci politycznej i gospodarczej.

Wolnoœć, którš odzyskaliœmy w 1989 roku, nie jest nam dana raz na zawsze. Obserwujemy dziœ jednak kolejne zagrożenia dla naszej republiki, Rzeczypospolitej. Wynikajš one zarówno z międzynarodowej, jak i wewnętrznej sytuacji.

Spotykam w ostatnim czasie z wieloma rodakami, zastanawiamy się nad przyszłoœciš Rzeczypospolitej. Nasza uwaga skierowana jest zwłaszcza na konstytucję, rzšdy prawa i pozycję Polski w Unii Europejskiej. Coraz częœciej jednak obawiamy się również o przyszłoœć gospodarczš kraju i polskich przedsiębiorstw.

Moda na antykapitalizm

Coraz więcej posunięć obecnej władzy jest obliczone na obrzydzenie obywatelom starań o rozwój ich przedsiębiorstw. Działalnoœć gospodarcza, zwłaszcza ta osišgajšca sukcesy, stawiana jest w œwietle podejrzeń o niewystarczajšcš użytecznoœć społecznš, brak uczciwoœci. Musimy się temu przeciwstawić, obronić przedsiębiorczoœć Polaków przed atakami populizmu. To nie partyjni nominaci, ale twórczy ludzie w prywatnych firmach sš gwarancjš dobrobytu Polaków i siły naszego kraju.

Naszej wspólnocie grozi odebranie tej wolnoœci, fundamentalnego dla republiki prawa obywateli do niezależnego od partyjnego patronatu przekuwania talentów i pracowitoœci w wartoœć ekonomicznš polskich przedsiębiorstw. Tym samym – w dobrobyt rodzin żyjšcych dzięki współtworzonemu przez Polaków sukcesowi biznesowemu i w ambicje wspólnot lokalnych, które dzięki aktywnoœci ekonomicznej ludzi sš w stanie coraz lepiej dbać o edukację, zdrowie, opiekę nad ludŸmi, potrzeby kultury, infrastrukturę rozwoju.

Problemem sš nie tylko słabnšce podstawy finansowe państwa. Dostrzegamy również oczywistš sprzecznoœć między szumnymi zapowiedziami rozwoju a praktykš coraz twardszego fiskalizmu państwa, obniżania naszej zdolnoœci do finansowania inwestycji kosztem rosnšcych, a finansowanych wzrostem zadłużenia, wydatków rzšdu kierowanych na bieżšcš, niedajšcš perspektyw gospodarczych konsumpcję. Do rangi symbolu urasta reprymenda udzielona ministrowi obecnego rzšdu, Annie Streżyńskiej, za, wydawałoby się oczywiste stwierdzenie, że pienišdze najpierw trzeba zarobić, a dopiero póŸniej można je wydawać, nawet na najbardziej szczytne cele społeczne.

Widzimy i obawiamy się, że wiele posunięć obecnej władzy ma na celu pokazanie przedsiębiorczoœci i sukcesu gospodarczego jako działalnoœci z natury podejrzanej, a nawet z gruntu nieuczciwej. Dlaczego moje przedsiębiorstwo miałoby odpowiadać za podejrzenie popełnienia przestępstwa podatkowego pracownika lub kontrahenta – pytajš Polacy. Czemu ma służyć nagłaœnianie zwiększenia kary za przestępstwa podatkowe do 25 lat więzienia? Czy ktoœ wstawi się za przedsiębiorcš, którego cišgać będzie po zależnych od ministra sšdach zależny od ministra prokurator? Czym fundacje i stowarzyszenia obywateli naraziły się władzy, że chce odcišć jedne z nich, a faworyzować inne w dostępie do zadań publicznych? Dlaczego działalnoœć prywatnych lecznic i szpitali nie zasługuje na takie samo traktowanie, jak tych publicznych i państwowych? Dlaczego obywatel ma być karany za to, że rozwinšł sieć aptek? Czy odniesienie sukcesu w postaci stworzenia dużych sklepów jest grzechem?

Tego typu wštpliwoœci pojawia się coraz więcej. Coraz częœciej Polacy zadajš sobie również pytania nie tylko dla ich życia, ale i dla naszego kraju fundamentalne: Czy moje inwestycje, mój majštek, ja sam jestem jeszcze w Polsce bezpieczny? Czy Polska będzie chronić mojš pracę i podatki?

Wielu obywateli zdaje sobie sprawę z faktu, iż antyrynkowa retoryka została podjęta przez populistów w nadziei na skłócenie grup społecznych i polityczny zysk, który na tym konflikcie można ugrać. Już kilka lat temu modne stało się narzekanie na kapitalizm i jego rzekomy skrajny model, który miałby występować w Polsce po 1989 roku. Tendencja ta rozpowszechnia się dzisiaj na lewicy i tzw. prawicy (a czasem nawet w centrum) i chyba nikt już do końca nie wie, kto jest bardziej antykapitalistyczny, a więc przeciwny wolnoœci gospodarczej.

Modzie tej sprzyja teoria, że po kryzysie finansowym 2008 roku naturalny jest wzrost popularnoœci lewicowego myœlenia o gospodarce.

Nie należy lekceważyć problemu ekonomicznych nierównoœci. Zrównoważony rozwój społeczeństw jest z całš pewnoœciš ważnym zagadnieniem. Faktem jest również, że globalizacja, dzięki której Polska osišgnęła ogromne korzyœci, może rodzić napięcia w państwach, które podzieliły się z biedniejszymi krajami kapitałem i pracš. Ten lewicowy trend znalazł niezwykle mocne odzwierciedlenie w publicystyce, ale już w dużo mniejszym stopniu jest on widoczny na płaszczyŸnie politycznej.

Ponieważ po kryzysie finansowym nastšpił kryzys migracyjny, ogień retoryki rewolucyjnej, również socjalnej, przejęły jednak głównie œrodowiska prawicowe; było to widoczne m.in. w Polsce, Wielkiej Brytanii czy USA. Zwolennicy Donalda Trumpa i opuszczenia przez Wielkš Brytanię Unii Europejskiej, w przeciwieństwie do PiS, posługiwali się jednak argumentem socjalnym wyłšcznie na poziomie propagandowym; nie traktowali go jako centralnego punktu swojej tożsamoœci i praktyki politycznej.

Jest jednak nadzieja. We Francji wybory prezydenckie przegrali już klasyczny socjalista i komunista, a w drugiej turze centrolewicowy, społeczny liberał zmierzył się zwycięsko z kandydatkš nacjonalistów.

Czekajšc na centrum

Zawsze podkreœlałem, że lewica, podobnie jak i ludowcy, ma do odegrania w polskiej polityce ważnš rolę. Fundamentalnym zadaniem jest zapewnienie uczestnictwa i reprezentacji interesów œrodowiska pracowniczego, osób o lewicowym œwiatopoglšdzie oraz mieszkańców wsi.

Nie może to jednak przysłaniać nam faktu, że klucz do przywództwa dzieła obrony wolnoœci w Polsce znajdował się, znajduje i wedle wszelkiego prawdopodobieństwa będzie znajdował się w modernizacyjnym i umiarkowanym centrum. Widać to zresztš ponownie w ostatnich wyborach i sondażach.

Umiarkowanie centrowa PO i centrowa Nowoczesna otrzymujš w sumie ok. 35 proc. poparcia, centrolewicowy SLD 6 proc., ludowcy od 3 proc. do 6 proc. głosów, a radykalnie lewicowe Razem zaledwie 3 proc. elektoratu.

W tym kontekœcie dominujšcy w polskiej publicystyce lewicowy ton, krytykujšcy PO i Nowoczesnš, a nawet centrolewicę, za nadmierny liberalizm gospodarczy, brzmi doœć dziwnie.

Życzšc więc umiarkowanej lewicy i ludowcom odbudowy zaufania w swoich elektoratach, chciałbym skoncentrować się na kluczowym dla przyszłoœci Polski centrum polskiej sceny politycznej. Nie odbierze się rzšdu dusz Polaków opcji narodowo-socjalnej, udowadniajšc, że jest się partiš centrowš, ale zdolnš do przelicytowania w socjalnych obietnicach prawicowych i lewicowych populistów.

Aby wygrać wybory z takim przeciwnikiem, musimy najpierw przypomnieć, również sami sobie, te idee, które zapewniły Polsce sukces po 1989 roku. Sš nimi liberalna demokracja, gospodarka rynkowa, prozachodnia polityka zagraniczna i obronna, nacisk na rolę społeczeństwa obywatelskiego i samorzšdów. „To stare idee" – odpowiedzš sceptycy.

To prawda. Stare idee, na których Zachód zbudował swojš potęgę, i które sprawiły, że ostatnie dekady były najlepszym okres w historii Polski. Moim zdaniem warto te stare, sprawdzone idee głosić nadal. Warto pamiętać, że często tzw. nowe , lepsze okazuje się w praktyce wrogiem dobrego.

Trzeba więc przypominać, że wolnoœć ekonomiczna jest niezbędnš częœciš każdej wolnoœci, która z kolei wypływa z fundamentalnego przekonania o godnoœci i wartoœci osoby ludzkiej. Że kapitalizm właœnie, a nie socjalizm, dał œwiatu zachodniemu wielki rozwój społeczny, obejmujšcy również najuboższych.

Z kolei my, którzy doœwiadczyliœmy realnego socjalizmu powinniœmy dużo ostrożniej niż społeczeństwa zachodnie podchodzić do antyrynkowych argumentów. Chcšc dogonić Zachód, powinniœmy naœladować jego działania w czasie, kiedy najszybciej się on rozwijał, a nie zaczynać od razu rozbudowywanie systemu pomocy społecznej, co na Zachodzie było konsekwencjš, a nie przyczynš wzrostu zamożnoœci.

Tylko poprzez ciężkš pracę przedsiębiorca, menedżer czy pracownik może poprawić swój los, państwo powinno tylko i aż zapewniać bezpieczeństwo ich wysiłkom.

Giełda jest kluczowa dla rozwoju firm, gospodarki i społeczeństwa, ponieważ pozwala na finansowanie dobrych pomysłów, nawet jeœli samemu nie posiada się wystarczajšcego kapitału.

Powrót do Ÿródeł

Potrzebny jest więc powrót do Ÿródeł w gospodarce, uœwiadomienie sobie, że przedsiębiorczoœć, obejmujšca małe i œrednie przedsiębiorstwa oraz korporacje, firmy polskie i zagraniczne, startupy i firmy rodzinne, inwestorzy branżowi i finansowi sš fundamentem polskiej gospodarki.

Rzšdy PO miały w tym zakresie ogromne sukcesy, jak choćby przejœcie suchš stopš przez globalny kryzys gospodarczy. Jednak, szczególnie w drugiej kadencji, zabrakło tego typu myœlenia, czego symptomami były m.in. zamieszanie wokół OFE czy chronienie za wszelkš cenę nierentownych kopalń. Dzisiejsza władza jest na najlepszej drodze do powtórzenia tych błędów.

Musimy również pamiętać, że sytuacja geopolityczna, obejmujšca wzrost znaczenia Chin w œwiatowej gospodarce, aspiracje Rosji czy izolacjonistyczne tendencje USA i Wielkiej Brytanii tworzš kontekst dla dynamiki integracji europejskiej, w tym strefy euro. Jeœli chcemy z przyczyn geopolitycznych posiadać możliwoœć ambitnego uczestnictwa w dalszej integracji, to pora przyjšć ponownie do wiadomoœci, że będzie ona się odbywać głównie wokół strefy euro. Musimy przeprowadzić odważne działania modernizacyjne w stronę zdrowszej i bardziej konkurencyjnej gospodarki, bez względu na to, czy ich efektem będzie wstšpienie do strefy euro.

Skala szkód, jakich dokonujš aktualnie w Polsce rzšdzšcy populiœci, jest ogromna. Nasz kraj wymaga teraz obrony, w której będę uczestniczył ze wszystkich sił. Czas na odbudowę republiki wolnych, również w obszarze gospodarczym, Polaków. To zadanie na skalę reform rzšdów Mazowieckiego i Buzka. Majšc zaszczyt uczestniczenia w pracach obu tych gabinetów, wiem, ile przeprowadzone przez nie zmiany wymagały determinacji i odwagi. Trzeba pracować z wszystkimi, którzy przyszłoœć gospodarczš kraju chcš tworzyć, wierzšc w wolnoœć, także w wolnoœć gospodarczš. Š?

Tytuł, lead i œródtytuły pochodzš od redakcji

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL