Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Kleiber: Jak odwołać brexit?

AFP, Daniel Leal-Olivas
Jeœli brytyjski parlament odrzuci porozumienie o wyjœciu z Unii, najprawdopodobniej dojdzie do nowego referendum.

Kontrowersje wokół podjętej w czerwcu 2016 r. referendalnej decyzji o wyjœciu Wielkiej Brytanii z UE nie słabnš. Powodów do burzliwej artykulacji kłopotów zwišzanych z brexitem jest wiele. Należš do nich nie tylko formalne trudnoœci z pierwszš w historii próbš opuszczenia Unii przez jej państwo członkowskie, majšce w tym przypadku olbrzymie polityczno-gospodarcze znaczenie dla Wspólnoty. Ok. 20 proc. Brytyjczyków potraktowało głosowanie po prostu jako okazję do wyrażenia niezadowolenia z niektórych elementów unijnej polityki, niekoniecznie przewidujšc konsekwencje swego głosu. Aktualne sondaże w Wielkiej Brytanii konsekwentnie wskazujš na œrednio 4-proc. przewagę żałujšcych podjętej decyzji.

Ciekawe jest pytanie o formalnš możliwoœć ewentualnej zmiany decyzji o brexicie, sygnalizowane przez różnych polityków i ekspertów. Sednem toczšcej się na ten temat debaty jest stanowisko obywateli majšcych neutralne poglšdy dotyczšce Unii, ale oczekujšcych od rzšdu skutecznego odnoszenia się do ich codziennych problemów, takich jak słabo działajšcy system ochrony zdrowia, nierosnšce od dłuższego czasu pensje czy wyzwania w polityce społecznej, także te powodowane napływem biednych imigrantów.

W referendum ta grupa obywateli skłonna była oskarżać o swe kłopoty Unię. Dzisiaj widzi jednak, że wyjœcie z UE może nie tylko w niczym nie pomóc, ale dodatkowo zwiększyć istniejšce kłopoty. Gdy negocjacyjne problemy w sprawie brexitu będš się przedłużać, poglšdy krytyczne wobec wyniku referendum zacznš się zapewne nasilać. A to może być istotny sygnał dla wielu polityków – tym bardziej że opozycja, z Partiš Pracy na czele, wydaje się coraz wyraŸniej dostrzegać możliwe polityczne korzyœci z przeciwstawiania się brexitowi.

Zniecierpliwienie Brytyjczyków i rosnšce przekonanie o negatywnych konsekwencjach gospodarczych brexitu majš swoje poważne powody. Wiele pytań rodzi okres przejœciowy między marcem 2019 r., czyli planowanym formalnym wyjœciem Wielkiej Brytanii z Unii, a grudniem 2020 r., kiedy to miałby się zakończyć ów okres przejœciowy. W jego trakcie Wielka Brytania miałaby być w pełni podporzšdkowana unijnemu prawu, nie majšc żadnych możliwoœci współdecydowania o jego stanowieniu i interpretacji. A po brexicie olbrzymie, rozbudowane przez dekady obszary współpracy przesšdzš zapewne o koniecznoœci zaakceptowania większoœci regulacji bez jakiegokolwiek wpływu na ich tworzenie w ramach Unii.

A co zrobić w sytuacji definitywnego wyjœcia Wielkiej Brytanii z obowišzujšcej unii celnej wobec twardo deklarowanej przez rzšd brytyjski intencji zachowania pełnej otwartoœci granicy Irlandii Północnej z państwami UE? Eksperci unijni uważajš, że jest to pomysł niemożliwy do zrealizowania. Wszystko to jest w istocie tylko fragment znacznie większego problemu dotyczšcego przyszłej umowy handlowej Unii z Wielka Brytaniš, a na jej wynegocjowanie potrzeba czasu. Na razie negocjacje prowadzone sš w ramach art. 50 traktatu unijnego, mówišcego o wychodzeniu z Unii, a nie o warunkach nawišzywania z niš kontaktów niejako na nowo.

W istniejšcej sytuacji niewykluczony wydaje się następujšcy scenariusz, w istocie rozpoczęty już przez 12 parlamentarzystów z rzšdzšcej Partii Konserwatywnej, którzy wspólnie z posłami opozycyjnej Partii Pracy przegłosowali w grudniu 2017 r. decyzję o koniecznoœci przyjmowania parlamentarnej uchwały w sprawie każdego wynegocjowanego przez rzšd porozumienia o brexicie. W obecnej atmosferze odrzucenie przez parlament takiego porozumienia prowadziłoby najprawdopodobniej do nowego referendum.

Takie połšczenie społecznego niezadowolenia z interesami politycznymi opozycji może, przy słabej determinacji partii rzšdzšcej, zmienić diametralnie sytuację. Trzeba bowiem pamiętać, że emocje zwišzane z przyszłoœciš kraju sš olbrzymie, podziały w społeczeństwie brytyjskim łšczš w zupełnie paradoksalny sposób skrajnš prawicę i skrajnš lewicę przeciwko politycznemu centrum, a działania premier Theresy May sš coraz powszechniej krytykowane, także przez wielu konserwatystów. Scenariuszy przyszłych wydarzeń jest w zwišzku z tym wiele. Szansa na zmianę brexitowej decyzji jest oczywiœcie niewielka, ale jedno wydaje się pewne: w trakcie negocjacji dojdzie do jeszcze wielu niespodzianek.

Autor jest profesorem w Polskiej Akademii Nauk, jej byłym prezesem. Był ministrem nauki.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL