Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Lekcja historii dla prezydenta

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Unia Europejska jest filarem polskiej niepodległoœci oraz gwarantem wolnoœci Polaków. Dlatego mamy prawo oczekiwać od Andrzeja Dudy politycznej dojrzałoœci, a nie doraŸnych zagrań pod publiczkę – pisze politolog.

Niedawna wypowiedŸ prezydenta Andrzeja Dudy, w której polskš niepodległoœć przeciwstawił czasom zaborów i... Unii Europejskiej, musi smucić i martwić. Jest ona w najlepszym razie przejawem braku politycznej wyobraŸni i odpowiedzialnoœci. Bardziej adekwatna byłaby, niestety, bardziej dosadna ocena. Niezależnie bowiem od niejasnych intencji, jakie stały za słowami, które padły w Kamiennej Górze, Ÿle œwiadczš one o prezydencie i jego najbliższym otoczeniu – zdradzajš ich gruntownš nieznajomoœć historii nowożytnej. Ten zgubny defekt rozcišga się zresztš na cały obóz rzšdzšcy.

Antidotum na zabory

Wystarczy spojrzeć na ostatnie 250 lat historii Polski i Europy. Zabory to czas, kiedy Europš rzšdziły wielkie mocarstwa, które za nic miały los narodów mniejszych i słabszych – trzymały je pod butem imperialnej władzy. PóŸniej, po I wojnie œwiatowej, przyszedł czas „Europy ojczyzn". Szybko się skończył, kiedy armie europejskich „Vaterlandów" starły się na polach bitew, chcšc zaprowadzić na Starym Kontynencie nowy porzšdek. Koszty i rezultaty tych zmagań sš wszystkim w Europie aż nadto dobrze znane. Wszystkim, z wyjštkiem polityków i ideologów obozu rzšdzšcego w naszym kraju.

Antidotum na to wszystko, dzięki czemu możliwe były rozbiory, imperia, prawo pięœci, bezkarnie toczone niszczšce wojny, stała się Wspólnota Europejska. Nie może dziwić, że jej budowniczymi byli przedstawiciele narodów najbardziej dotkniętych tragicznymi doœwiadczeniami, także tych, które zwykły wczeœniej dominować czy walczyć o dominację w Europie. I oni wiedzieli, że utworzenie Wspólnoty będzie lepsze także dla ich narodów, nawet jeœli – a może właœnie dlatego – będzie ona je ograniczać. Ale tak naprawdę Wspólnota, a następnie Unia Europejska, okazała się błogosławieństwem dla państw mniejszych i słabszych, zwłaszcza z Europy Œrodkowej. Dobrze rozumiał to Jan Paweł II, który tak usilnie zabiegał o jej rozszerzenie o Polskę i cały nasz region.

Przemysł pogardy

Jest znamienne, że właœnie w czasie zaborów Polacy należeli do największych zwolenników zjednoczenia Europy. To przecież pod wpływem wrażenia wyniesionego z bitwy pod Olszynkš Grochowskš jej uczestnik Wojciech B. Jastrzębowski napisał plan zjednoczeniowy znany jako „Konstytucja dla Europy". To bez wštpienia najbardziej dojrzały polski projekt europejskiej jednoœci i jeden z najlepszych w ogóle. Dla Jastrzębowskiego, ciężko przeżywajšcego rosyjski zamach na polskš wolnoœć, utworzenie unii europejskiej miało być skutecznš gwarancjš życia w pokoju i wolnoœci oraz w warunkach sprzyjajšcych cywilizacyjnemu rozwojowi, zwłaszcza takich krajów jak Polska. Pod zaborami ludzie œwiatli wiedzieli, że odpowiedziš na dramat naszej sytuacji jest integracja Europy.

Dlatego mówienie dzisiaj Polakom rzeczy tak niepojętych to nie tylko ignorowanie lekcji płynšcych z dramatycznych doœwiadczeń naszego narodu i całej Europy. Równie niezrozumiałe –delikatnie rzecz ujmujšc – jest włšczanie się prezydenta w „przemysł pogardy" dla Unii Europejskiej, którego ikonš w obozie władzy jest posłanka Krystyna Pawłowicz.

PiS zaprzecza, że zamierza wyprowadzić Polskę z Unii, ale to nie pierwsza radykalnie antyeuropejska wypowiedŸ prezydenta. Trzeba to uznać za nieroztropne igranie z ogniem. Tymczasem zarówno doœwiadczenie historii, jak i obecna sytuacja w Europie wskazujš, że dewizš polskiego patriotyzmu i każdego polityka œwiadomego swej odpowiedzialnoœci wobec państwa powinno być hasło: „Nie ma polskiej wolnoœci bez europejskiej jednoœci". Było ono oczywiste dla listopadowego powstańca w 1831 r., a nie jest dla dzisiejszego obozu władzy, który, aby zapewnić sobie komfort długiego rzšdzenia, uprawia szkodliwy i ahistoryczny antyeuropejski populizm.

Niepodległa niewola

Szermujšc hasłem niepodległoœci przeciwstawionym europejskiej jednoœci, rzšdzšcy chcš stopniowo ograniczyć wolnoœć Polaków na rzecz samowoli władzy. Na niebezpieczeństwo utożsamiania niepodległoœci z wolnoœciš wskazywał w swej mšdrej „Małej encyklopedii totalizmu" (wydanej w 1990 r.) Jan Józef Szczepański. Kraj niepodległy może być wszakże krajem niewoli dla swej ludnoœci.

Unia Europejska i jej wpływ na porzšdek w Europie sš filarem polskiej niepodległoœci oraz gwarantem wolnoœci Polaków. Żadna polityczna sofistyka tego nie zakłamie. Od prezydenta Polacy majš prawo oczekiwać politycznej dojrzałoœci, a nie doraŸnych zagrań pod publiczkę. Dotyczy to nie tylko troski o silnš pozycję Polski w UE, ale również starań o siłę samej Unii, o integralnoœć i trwałoœć tego unikatowego projektu, bez którego polska niepodległoœć może szybko okazać się trudna do utrzymania.

Autor jest politologiem, profesorem nauk humanistycznych, dyplomatš. Od 2010 do 2015 r. był doradcš ds. międzynarodowych prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jest szefem rady programowej Fundacji My Obywatele Unii Europejskiej

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL