Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Płociński: Wielki przekręt z wypadkiem pani premier

Fotorzepa/Dorota Nowacka
Wreszcie opozycji coœ się udało. Tygodnie, miesišce piarowych wpadek i spadków w sondażach, a tu nagle pełen sukces. PiS połknšł haczyk, poszło lepiej niż ktokolwiek mógł zakładać. Łatwo zrozumieć, dlaczego opozycja nie otwiera szampana: groŸny wypadek, premier w szpitalu – toasty by teraz wszystko popsuły - pisał w rp.pl 14 lutego 2017 roku Michał Płociński. Przypominamy ten tekst nie bez powodu – „Rzeczpospolita” była bowiem najczęœciej cytowanym medium w Polsce w zeszłym roku.

Czytaj także komentarz Bogusława Chraboty: „Rzeczpospolita” liderem opinii za 2017 rok

Nie, to nie o sam wypadek chodzi. Raczej o szatański plan, jakim pogršżono władzę po wypadku. Gdy nie milknš domysły, dlaczego PiS tak zwlekał z informacjami o stanie zdrowia Beaty Szydło i po co tak brnie w zaparte w sprawach przebiegu wypadku, warto poszukać najprostszego rozwišzania.

Czytaj także tekst: „Rzeczpospolita” liderem opiniotwórczych mediów

Otóż wręcz oczywiste wydaje się, że opozycja podrzuciła władzy konia trojańskiego, doradcę, który przeniknšł w szeregi PiS. Nie wiemy tylko, jak zdobył zaufanie polityków rzšdzšcej partii, ani kogo i w jaki sposób przekonał do swoich pomysłów w odpowiednich służbach. Niewštpliwie jednak udało mu się wcielić w życie iœcie diaboliczne pomysły.

Zaczšł mšcić tuż po wypadku. Wmówił wszystkim w PiS, że najlepiej będzie, jeœli o szczegółach zdarzenia będš milczeć jak grób - im mniej podadzš informacji prasie, tym lepiej. Namówił ministra Mariusza Błaszczaka, by zamiast do Oœwięcimia, pojechał na miesięcznicę smoleńskš, a potem by to wytłumaczono w mediach, że w sprawie wypadku minister już nic nie mógł zrobić, a na Krakowskim Przedmieœciu... czaiły się różne niebezpieczeństwa.

Tajemniczy doradca miał wtyki również w policji albo w prokuraturze. Tak można się domyœlać. Ktoœ chyba musiał ugadać odpowiednich funkcjonariuszy, by odmówili dziennikarzom przekazania danych GPS z pojazdów BOR i - co iœcie złoœliwe – by powołali się przy tym na dobro œledztwa, ogłaszajšc to w zasadzie w tym samym czasie, co informację, że właœciwie żadne œledztwo nie jest potrzebne, bo kierowca seicento przyznał się do winy. 

Kim jest podwójny agent? Pomóc w jego ujęciu może wiceminister Bartosz Kownacki, który za jego radš zapewne wystrzelił w telewizji, że stan zdrowia Beaty Szydło to „jej prywatna sprawa tak naprawdę”. Przecież gdyby pokazać jš w telewizji tuż po wypadku, to widok obolałej i poszkodowanej pani premier mógłby wzbudzić u wyborców współczucie, jak dawniej w przypadku Leszka Millera.

Szpieg dotarł również do TVP. Bo czy manipulacji w grafice przedstawiajšcej drogę, na której doszło do wypadku dokonałby ktoœ tak sam z siebie? Agent poszedł na całoœć: dał pomysł, by podwójnš cišgłš zamienić w przerywanš. Zapewne sam był zaskoczony, jak łatwo da się do takich zmian przekonać tamtejszych dziennikarzy. (Pytanie, czy ktokolwiek w ogóle zapytał, kto dzwoni...). Wiedział, że prawda szybko się wyda, a najbardziej oberwie się nie dziennikarzom, tylko władzy, która z pewnoœciš zostanie oskarżona o pocišganie za sznurki.

Pomysłów miał zresztš mnóstwo. Można by jeszcze długo wymieniać te, które prawdopodobnie to jemu udało się wprowadzić w życie. Wszystko, co doradzał, to był istny majsterszczyk antypiaru; wszystko na odwrót niż być powinno. Gdyby nie on, jeszcze władza postawiłaby na uczciwš i szczerš komunikację albo chociaż na sprawiajšcš takie wrażenie, co zalecajš w sytuacjach kryzysowych wszyscy inni eksperci od piaru.

Ale kto by wtedy zajmował się kolejnym wypadkiem pojazdów BOR, gdyby od poczštku wszystko było jasne? Kto łapałby polityków PiS za słówka i rozdmuchiwał całš sprawę, gdyby dziennikarze otrzymali wszystkie informacje na tacy? Jeden, dwa dni byłoby o tym głoœno...

Ktoœ zapyta, a co jeœli by odkryto najbardziej niepożšdane fakty, dajmy na to, że kierowcy BOR sš Ÿle szkoleni, że wywiera się na nich presję służbowš, że – w co jednak nikt chyba by nie uwierzy ł- politycy PiS wykazujš się podobnš arogancjš władzy, co poprzednicy... To co? Przecież bystra pani premier szybko by sytuację tak odkręciła, że i tak lud stanšłby za niš murem. A bo nigdy to jej się nie udało?

Przesłanek, że to opozycja podstawiła władzy podwójnego agenta, jest kilka. Skoro wczeœniej w PO ktoœ doradzał, by po aferze w stolicy trzymać na siłę w ratuszu Hannę Gronkiewicz-Waltz, której mšż jest jednym z bohaterów „reprywatyzacji po warszawsku”. Skoro ktoœ przekonał polityków Nowoczesnej, że najlepiej kluczyć, dementować, a póŸniej zmieniać wersje zdarzeń z Ryszardem Petru i Maderš. Skoro w KOD ktoœ wmówił działaczom, że warto zorganizować konferencję, na której obroni się Mateusza Kijowskiego, póŸniej się z tamtych słów wycofać, następnie wycofać z wycofania, aż w końcu wybrać znowu Kijowskiego... Chyba za dużo przypadków, prawda?

Racja, nie ma dowodów, by za wszystkimi tymi œwietnymi radami stał jeden ekspert. Ale jeœli byliby to niezależni od siebie fachowcy, tym większa jest szansa, że w którejœ z partii ktoœ poszedł po rozum do głowy i doszedł do wniosku, że ich młody, zdolny i wykształcony piarowec, choć ma talent, to jednak do antypiaru... I w końcu podrzucił go PiS! Przecież gdzieœ ktoœ w końcu musiał to dostrzec. Bo ileż razy można rzucać kłody pod nogi... samemu sobie?

Tylko jak to możliwe, że opozycji udało się tak łatwo zemœcić za te wszystkie afery taœmowe, kampanie wyborcze, reprywatyzacje, Madery, alimenty... Przecież premier Szydło na pewno by takiego agenta przejrzała... I tu jest klucz do całej tej afery.

Otóż wystarczyło sympatycznš i wzbudzajšcš z pewnoœciš współczucie, obolałš Beatę Szydło zamknšć w szpitalu. W końcu premier zna się na rzeczy, na piarze zjadła zęby, by przypomnieć choćby prowadzonš przez niš kampanię prezydenckš Andrzeja Dudy. Gdyby miała szansę spotkać szpiega, raczej by go rozpoznała. Trudno uwierzyć, że nie poznali się podczas jednej z telewizyjnych debat. Przecież ów ekspert z pewnoœciš doradzał wczeœniej Bronisławowi Komorowskiemu...

 

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL