USA może zainwestować u nas kilkaset milionów dolarów

aktualizacja: 11.01.2017, 22:37
Pierwsze amerykańskie czołgi są już w Polsce. Ich oficjalne powitanie ...
Pierwsze amerykańskie czołgi są już w Polsce. Ich oficjalne powitanie jest planowane 14 stycznia w Żaganiu.
Foto: PAP, Marcin Bielecki

USA może zainwestować u nas kilkaset milionów dolarów. To jedna z korzyści obecności amerykańskich wojsk.

REDAKCJA POLECA

Eksperci szacują, że Amerykanie na wzmocnienie potencjału obronnego wschodniej flanki NATO są gotowi przeznaczyć 3,4 mld dolarów. Na inwestycje w Polsce może pójść – prognozują – kilkaset milionów dolarów. Przynajmniej tak obiecała poprzednia amerykańska administracja. Czy program ten będzie kontynuowany przez prezydenta Donalda Trumpa, na razie nie wiadomo.

Pewne jest, że będą realizowane zaplanowane już inwestycje. W kwietniu ruszy modernizacja lotniska wojskowego w Łasku. – Prace związane są z wydłużeniem o 500 metrów pasa startowego, dlatego lotnisko będzie zamknięte, a samoloty przebazowane w inne miejsce – mówi kpt. Joanna Motylińska-Szczych, z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Inwestycja zostanie sfinansowana z puli przeznaczonej przez rząd amerykański na wzmocnienie flanki NATO.

Dla F-16

Do Łasku od czterech lat przylatują Amerykanie na myśliwcach F-16, stacjonuje tam też 16 polskich „jastrzębi". To jedna z najnowocześniejszych baz lotniczych w Europie. W ciągu kilku lat jednostka przeszła modernizację. Zbudowano m.in. nowe schrony hangary, wieżę kontroli ruchu lotniczego, budynek symulatora lotów i sztabu oraz kompleks sportowy. Wszystko to kosztowało miliard złotych.

Amerykanie inwestują też w poprawę infrastruktury poligonowej m.in. w Drawsku Pomorskim. Powstają nowe rampy przeładunkowe, magazyny i budynki mieszkalne.

– Liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce sięgnie kilku tysięcy. Jest to szansa dla lokalnych przedsiębiorstw z branż usługowych – uważa Mariusz Kordowski, prezes Centrum Analiz Strategicznych i Bezpieczeństwa.

Baza z problemami

Największa inwestycja prowadzona jest teraz w Redzikowie na Pomorzu. Do 2018 roku ma powstać tam baza rakietowa. Będzie w niej służyło 300 amerykańskich żołnierzy. Zostaną tam zlokalizowane elementy tarczy antyrakietowej: radarowy system śledzenia pocisków, a także silosy, w których będą przechowywane i gotowe do odpalenia rakiety SM-3 Block IIA (ma być ich 24). Elementy tego systemu znajdują się m.in. w Rumunii.

USA planuje przeznaczyć na tę inwestycję ok. 250 mln dolarów. Ambasada USA w poprzednim roku ujawniła, że usługami dla bazy zainteresowanych jest ok. 200 firm.

Budowa tego obiektu nie odbywa się bez kłopotów. Słupscy samorządowcy utrzymują, że jej powstanie spowoduje ograniczenia. W promieniu 4 km zabroniona jest budowa m.in. farm wiatrowych. Zaś w promieniu do 35 km są ograniczenia dopuszczalnej wysokości zabudowy, użytkowania nadajników elektromagnetycznych, budowy dużych zakładów pracy, hal produkcyjnych. Samorządowcy szacują straty na 2 mld zł.

MON zapewnia, że funkcjonowanie bazy nie będzie powodować „istotnych negatywnych skutków dla poziomu życia i bezpieczeństwa okolicznych mieszkańców ani utrudniać rozwoju regionu".

Rozruszać rynek

Na znaczny rozwój liczą też samorządy, znajdujące się w miejscu stacjonowania nowych jednostek.

Już od kilku miesięcy zagraniczne agencje obsługujące kontyngent rekrutowały w Żaganiu do współpracy pracowników. Współpracujący z wojskiem przedsiębiorca rozbudował np. profesjonalną pralnię. Gorączka inwestycyjna ogarnęła branżę gastronomiczną. Miasto ponagla też deweloperów, aby szybciej kończyli budowę galerii handlowej. – Ożywienie na lokalnym rynku usług jest faktem. Ale mamy świadomość, że inwestycyjny impuls dopiero przed nami. Czas pokaże, czego sami goście będą potrzebować – mówi Agnieszka Zychla z żagańskiego urzędu.

W okolicach Orzysza i Bemowa Piskiego zlokalizowany jest ośrodek szkolenia poligonowego Wojsk Lądowych. Obejmuje on 16 668 ha. Zlokalizowane są tam m.in. Strzelnice, 12 budynków koszarowych (w tym sztabowe), a także magazyny, garaże oraz tzw. parki polowe dla kilkuset maszyn wojskowych. W obozowisku koszarowym w Orzyszu może mieszkać ponad 2 tys. żołnierzy.

Niebawem w ten rejon ruszy kilkuset żołnierzy z tzw. grupy batalionowej, która ma na stałe wzmocnić flankę NATO. – 1 kwietnia grupa znajdzie się w Orzyszu – zapowiada gen. Frederick „Ben" Hodges, dowódca wojsk lądowych USA w Europie. Oprócz Amerykanów w skład batalionu wejdą żołnierze z Rumunii i Wielkiej Brytanii. Na początku będą tam stacjonowali żołnierze z 2. Pułku Kawalerii w Viseck w Bawarii.

Zbigniew Włodkowski, wójt gminy Orzysz, już dostrzega ożywienie. – Deweloperzy pytają o możliwość nabycia gruntów pod nowe bloki mieszkalne. Zakładają, że część wyższej kadry zechce zamieszkać w lepszych warunkach niż oferowany przez dowództwo jednostki koszarowy standard. Inni inwestorzy postawili na rozwój usług gastronomicznych – opisuje wójt. Kilka lat temu w miasteczku była jedna restauracja, teraz jest kilka.

Żołnierze poszukują sal gimnastycznych, chcą skorzystać z sauny, pytają o ofertę kulturalną, planują wyprawy turystyczne.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE