Prawo w firmie

Z kierowców Ubera rząd chce zrobić taksówkarzy

123RF
Firmy kojarzące kierowców z pasażerami będą musiały zdobyć licencję. Jej brak będzie słono kosztować.

Resort infrastruktury chce wprowadzić licencje dla pośredników w zamawianiu przejazdów. Będzie potrzebna do przekazywania zleceń przewozu, zawierania umowy w imieniu klienta, umożliwiania jej zawarcia lub pobierania opłat za przewóz. Pośrednictwo musi się odbywać przez specjalne programy komputerowe lub aplikacje mobilne. Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, właśnie trafił do konsultacji. Eksperci nie zostawiają na nim suchej nitki.

Ograniczenie konkurencji

Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu zespołu doradców gospodarczych TOR, twierdzi, że choć ustawa trafnie określa zasady funkcjonowania pośredników i ich obowiązki, jej filozofia uniemożliwia korzystanie ze zdobyczy XXI w.

– Z kierowców Ubera próbuje się na siłę zrobić taksówkarzy, choć większość traktuje tę pracę dorywczo, a sama usługa różni się od taksówek, np. prywatne samochody nie mogą wjeżdżać do pewnych części miasta– tłumaczy.

– Projekt ogranicza konkurencję i wzmacnia monopol taksówkarski – mówi Piotr Wołejko ekspert Pracodawców RP. – Z tego, co wiem, resorty: cyfryzacji i rozwoju też mają krytyczne uwagi do projektu.

Prawnicy wskazują na inne jego mankamenty.

– Definicja pośrednika jest bardzo szeroka. W efekcie na jednej platformie pośrednikami może być nawet kilka podmiotów – zauważa adwokat Michał Kibil z kancelarii Gawroński&Partners. –Jeden może bowiem posiadać licencje na program, drugi obsługiwać płatności, a trzeci przechowywać dane.

Projekt wprowadza też obowiązek posiadania środków finansowych w kraju, co może wykluczać podmioty zagraniczne.

– To może być niezgodne ze swobodą świadczenia usług i ograniczać innowacyjność – mówi Kibil.

Surowe kary

Za prowadzenie działalności bez licencji grozić będzie kara 40 tys. zł. Taką samą sankcją obwarowane ma być niewykonywanie nałożonych na pośredników obowiązków, m.in. ewidencjonowania pracowników i współpracowników oraz wszelkich przekazanych im zamówień, oraz przechowywania tych danych przez pięć lat.

Inspekcja Transportu Drogowego będzie mogła wystąpić do Urzędu Komunikacji Elektronicznej o zablokowanie aplikacji pośrednika bez licencji.

– Takie sankcje powinny być stosowane tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy chronione jest dobro wyższego rzędu, a w tym wypadku ono nie występuje – uważa Michał Kibil.

Pośrednicy będą też musieli badać, czy kierowcy, z którymi współpracują, mają odpowiednie badania techniczne, ubezpieczenie OC oraz licencje na przewóz osób. Za niedopełnienie ostatniego obowiązku mogą sami stracić licencję.

– Na etapie zawierania umowy pośrednik może skontrolować spełnianie wymogów, ale ciężko od niego wymagać, by stale weryfikował, czy kierowca tych uprawnień nie utracił – mówi Michał Kibil.

Biuro prasowe Ubera zapowiada, że odniesie się do projektu w konsultacjach społecznych. Wezmą w nich udział także liczne organizacje taksówkarzy.

15 proc. ?wzrosła od 2013 r. liczba wydawanych w Polsce licencji taksówkarskich

10 tys. zł kary ma grozić za zlecenie przewozu podmiotowi, który nie posiada licencji

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL