Handel komórkami jajowymi kwitnie - będzie karany

aktualizacja: 16.10.2015, 09:27
Foto: 123RF

Chętni chcą szybko kupić komórki jajowe, bo po 1 listopada handel nimi będzie karany.

REDAKCJA POLECA

„Sprzedam komórkę jajową. Mam 22 lata. Jestem wysoką i szczupłą brunetką. Studiuję kierunek ścisły. Mam wysoki iloraz inteligencji. Nie mam nałogów" – w ostatnich tygodniach wzrasta liczba takich ogłoszeń na forach internetowych. Dlaczego?

Cena nie gra roli

Już za 15 dni za handel komórkami jajowymi będą groziły wysokie kary. A dawstwo ich na rzecz konkretnej osoby, czyli ze wskazaniem, zostanie zakazane. Takie właśnie zmiany wprowadzi wchodząca w życie 1 listopada ustawa o leczeniu niepłodności.

5 lat pozbawienia wolności może grozić osobie notorycznie handlującej komórkami

Jednym więc spieszy się, by sprzedać, a drugim, by kupić. Na portalu robimydzieci.pl, dużo jest bowiem także ogłoszeń od kobiet, które pilnie poszukują dawczyni komórki jajowej.

„Cena nie gra roli. Poszukuję kobiety z Poznania, która odda komórkę jajową".

Za komórki zainteresowani są w stanie zapłacić od kilkunastu do 30 tys. zł.

Także w ośrodkach leczenia niepłodności widać większy ruch.

– Rzeczywiście przychodzi do nas sporo kobiet chcących sprzedać swoje komórki jajowe. My jednak nie preferujemy takiego dawstwa, mimo że nie jest ono jeszcze zabronione – mówi dr Grzegorz Mrugacz, dyrektor medyczny Kliniki Leczenia Niepłodności Bocian. I podkreśla, że odsyła takie kobiety z kwitkiem.

4 tys. zł może dostać kobieta, która anonimowo odda swoją komórkę jajową do banku komórek

Podobnymi zasadami kieruje się Klinika Leczenia Niepłodności Salve Medica. Jej pracownicy także odsyłają pary, które przyprowadzają za rękę kobietę chętną oddać komórkę jajową.

– Nie wiem zatem, gdzie te osoby poddają się zabiegowi pobrania od nich komórek – mówi dr Sławomir Sobkiewicz z Salve Medica. Sugeruje, że musi działać jakieś podziemie.

Po 1 listopada wiele może się zmienić. Dotychczas handel komórkami rozrodczymi był dozwolony, ponieważ nie był zabroniony przez prawo. Zmieni to właśnie ustawa o leczeniu niepłodności.

– To pierwszy akt prawny w Polsce, który reguluje dawstwo komórek rozrodczych i wprowadza zakaz handlu nimi. Ten proceder będzie zabroniony, tak jak handel organami – mówi prawniczka Aneta Sieradzka. Wyjaśnia, że w ustawie zaostrzono sankcje za zamieszczenie ogłoszenia o chęci sprzedaży komórek. Będzie groziła za to kara do roku więzienia.

Przepisy precyzują, że handlujący komórkami będzie mógł być nawet ukarany karą do trzech lat pozbawienia wolności. A jeśli organy ścigania odkryją, że ktoś uczynił sobie ze sprzedaży stałe źródło zarobków, będzie mógł być pozbawiony wolności nawet na pięć lat.

Tylko anonimowo

Ustawa pozwala tylko na dawstwo anonimowe. Zainteresowani będą mogli przekazać komórki anonimowo do banków komórek. Te oferują obecnie kobietom za oddanie komórki ok. 4 tys. zł.

– To wcale nie jest tak dużo, biorąc pod uwagę, że kobiety przed pobraniem komórki muszą przejść kilkanaście badań ginekologicznych – informuje dr Sobkiewicz. – Samo pobranie komórek także nie należy do najprzyjemniejszych. Polega na punkcji jajników. Czasami mogą nastąpić powikłania.

Swoje komórki rozrodcze będą mogli także oddać anonimowo do banków mężczyźni. Za nasienie dostają teraz ok. 200 zł. Doktor Sobkiewicz tłumaczy, że ta zapłata jest podzielona na dwie części.

Najpierw mężczyzna dostaje 100 zł za oddanie jednej partii nasienia, a później musi się pojawić w banku i oddać drugą partię. I dopiero wtedy dostaje drugie 100 zł. Mężczyźni także muszą być przebadani pod kątem genetycznym i ewentualnych zakażeń.

Zakaz dawstwa ze wskazaniem oznacza także, że kobieta nie będzie mogła przekazać komórki jajowej swojej siostrze.

– To słuszne rozwiązane. Obserwuję bowiem, że dawstwo w rodzinie prowadzi później do konfliktów. Dwie kobiety mogą się czuć jednocześnie matkami dziecka – zauważa dr Mrugacz.

POLECAMY

KOMENTARZE