Prawo karne

Sankcje za oszczerstwa o „polskich obozach”

www.sxc.hu
Instytut Pamięci Narodowej będzie ścigał, również za granicą, tych, którzy oczerniają nasz kraj, pisząc np. „polskie obozy zagłady".

Za publiczne użycie określeń w rodzaju „polski obóz koncentracyjny", „polskie obozy zagłady" ma grozić do trzech lat więzienia. Przestępstwo będzie ścigane z urzędu. Z kolei Instytut Pamięci Narodowej i organizacje pozarządowe dostaną kompetencje do wytaczania za takie zwroty procesów cywilnych o ochronę dobrego imienia Rzeczpospolitej Polskiej i narodu polskiego oraz żądania zadośćuczynienia. Takie zmiany w ustawie o IPN przewiduje przyjęty we wtorek przez rząd projekt autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości.

Ściganie pomówień

Jak powiedział minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro po posiedzeniu rządu, projektowane rozwiązania pozwolą skuteczniej bronić prawdy historycznej i dobrego imienia Polski wszędzie na świecie, gdzie dochodzi do jej pomówień i przedstawiania w fałszywym świetle. Przeciwdziałaniu takiemu procederowi mają służyć środki karne i cywilne.

Publiczne przypisywanie narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez Trzecią Rzeszę zbrodnie nazistowskie lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne podlegać będzie karze grzywny lub więzienia do lat trzech (pierwotnie przewidywano karę do lat pięciu). Tak samo będzie karane rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni. Natomiast za tego rodzaju nieumyślny wybryk grozić ma grzywna lub kara ograniczenia wolności. Z tym że tego rodzaju czyny nie będą ściganie, jeśli doszło do nich w ramach działalności artystycznej lub naukowej.

Co ważne, te rygory karne mają być stosowanie do obywatela polskiego oraz cudzoziemca niezależnie od tego, w jakim miejscu je popełniono, i przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu. Inna rzecz, że np. wypowiedź w USA w dobie internetu szybko obiega pół świata.

Środki cywilne

Ponieważ skuteczne ściganie karne za granicą może być często utrudnione czy wręcz niemożliwe, IPN dostaje prawną podstawę do wytaczania procesów cywilnych o ochronę dobrego imienia Polski i narodu polskiego. Takie pozwy będą mogły składać także organizacje pozarządowe i za granicą. W takim działaniu będzie mógł je wspierać IPN.

– Większe szanse widzę dla procesów cywilnych, gdyż z karnym ściganiem za granicą mogą być kłopoty – mówi „Rzeczpospolitej" Wojciech Hermeliński, sędzia TK w stanie spoczynku. – Już jednak sam fakt, że państwo polskie, jego instytucje poważnie zabierają się do ochrony dobrego imienia Polski i Polaków, może być istotnym hamulcem dla takich wybryków także za granicą.

Nowela musi teraz przejść proces legislacyjny, a ma wejść w życie po 14 dniach o ogłoszenia.

etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Opinia

Lech Obara, adwokat, pełnomocnik Polaków w kilku sprawach o „polskie obozy"

Zaproponowane przez rząd nowe przepisy powinny zwiększyć ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej i narodu polskiego. Nie widzę jednak uzasadnienia, by ograniczyć uprawnienia Instytutu Pamięci Narodowej do wytaczania powództw jedynie w przypadkach kwalifikowanego naruszenia dobrego imienia Polski i Polaków, a więc o znamionach przestępstwa. Nieraz bowiem proces cywilny będzie jedynym skutecznym środkiem. Proponuję też dodać przepis, który jednoznacznie by potwierdzał, że nowe regulacje nie wyłączają prawa wytaczania indywidualnych spraw o naruszenie dóbr osobistych, w tym godności narodowej.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL