Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo drogowe

Sšd: PolCam rejestruje prędkość radiowozu, a nie pojazdu kontrolowanego

Fotorzepa, Kuba Kamiński
Rejestrowana przez PolCam œrednia prędkoœć jest prędkoœciš radiowozu, a nie pojazdu kontrolowanego – wynika z niedawnego wyroku Sšdu Rejonowego Lublin-Zachód.

O ważnym dla kierowców orzeczeniu poinformowało w czwartek Stowarzyszenie Prawo na Drodze, które opublikowało na swojej stronie internetowej uzasadnienie wyroku Sšdu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie z 28 listopada 2017 r. (sygn. akt III W 1540/16).

Sprawa dotyczyła ukarania mandatem Emiliana P., który w sierpniu 2016 roku jechał samochodem marki BMW jednš z ulic w Lublinie. W tym samym kierunku jechał też patrol policyjny wyposażony w wideorejestrator. Pomiędzy radiowozem a pojazdem Emiliana P. tym samym pasem ruchu jechał też samochód marki Volvo. Jak czytamy w opublikowanym uzasadnieniu, prędkoœć radiowozu wynosiła wówczas 99, 1 km/h. Na skutek zmniejszenia prędkoœci przez Volvo przed wykonaniem manewru zmiany pasa ruchu również radiowóz zwolnił do prędkoœci 90,1 km/h.

Po zjechaniu Volvo na pas ruchu do skrętu w lewo radiowóz poruszał się dalej pasem ruchu za pojazdem Emiliana P. Funkcjonariusze policji włšczyli pomiar œredniej prędkoœci w sytuacji, gdy prędkoœć radiowozu wynosiła 90, 1 km/h. Pomiar œredniej prędkoœci dokonywany był na odcinku 100 metrów. Poczšwszy od najpóŸniej 63 metra pomiaru Emilian P. hamował. Wówczas prędkoœć radiowozu wynosiła 93, 2 km/h. Na setnym metrze pomiaru prędkoœć radiowozu wynosiła 94,4 km/h a pojazd BMW w dalszym cišgu w sposób cišgły hamował. Na zakończenie pomiaru pojazd BMW znajdował się na łuku drogi. Prędkoœć œrednia radiowozu na pomiarowym odcinku 100 metrów wynosiła 93, 9 km/h. Po zakończeniu pomiaru kontrolnego radiowóz w dalszym cišgu przyœpieszał.

Po zatrzymaniu kierowca BMW nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i wyjaœnił, że zarejestrowana prędkoœć nie jest prędkoœciš jego pojazdu.

Sprawa trafiła do sšdu. Ten uznał, iż materiał dowodowy dostarczony przez Policję pozwalał jedynie na bezsporne ustalenie prędkoœci radiowozu, natomiast nie pozwalał na poczynienie ustalenia pewnego co do prędkoœci pojazdu obwinionego.

W uzasadnieniu sšd odniósł się do wartoœci dowodowej wyników pracy urzšdzenia Polcam wykorzystywanego przez policję w opisywanej sprawie. Jak wyjaœniono, urzšdzenie to dokonuje pomiarów prędkoœci radiowozu, w którym jest zainstalowane poprzez ustalenie prędkoœci œredniej na odcinku kontrolnym. Stosowanie tego typu urzšdzenia do pomiarów prędkoœci dopuszcza rozporzšdzenie Ministra Gospodarki z 17 lutego 2014 roku w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrzšdy do pomiaru prędkoœci pojazdów w ruchu drogowym oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrzšdów pomiarowych.

Sšd przyznał, że stosowanie tego urzšdzenia jest dopuszczalne w œwietle przepisów prawa, ale jak zauważył „w XXI wieku, przy aktualnym poziomie rozwoju technologicznego, musi zastanawiać wykorzystywanie przez organy państwa do pomiarów prędkoœci w ruchu drogowym urzšdzenia, które nie jest w stanie ustalić prędkoœci pojazdu poddawanego kontroli, a dla ustalenia prędkoœci tego pojazdu wykorzystuje zawodny i podatny na zakwestionowanie system pomiaru prędkoœci radiowozu".

- Instrukcja systemu Polcam wskazuje, iż „przy pomocy elektronicznego, precyzyjnego urzšdzenia Polcam można dokonać pomiaru prędkoœci podejrzanego pojazdu". Powyższe zdanie mogłoby zostać uznane za w pełni prawdziwe jedynie w sytuacji, gdyby podejrzanym pojazdem był radiowóz, w którym urzšdzenie jest zainstalowane – wyjaœnił sšd.

Obwiniony hamował, a wideorejestrator przyœpieszał

W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że konstrukcja urzšdzenia Polcam w sposób jednoznaczny wskazuje, iż jest urzšdzeniem złożonym składajšcym się z jednostki głównej, pilota zdalnego sterowania, okablowania, monitora oraz z elementów opcjonalnych dobieranych przez użytkownika np. drukarki i kamery. Jednostka centralna jest podłšczona bezpoœrednio do generatora impulsów odległoœci w pojeŸdzie i spełnia trzy funkcje podstawowe: pomiaru przebytej drogi, pomiaru czasu i wyliczenia œredniej prędkoœci. Metodologia przyjęta dla obliczenia prędkoœci sprowadza się do wyliczenia przebytej drogi w oparciu o bieg kół pojazdu w zmierzonym przez urzšdzenie czasie. Z konstrukcji urzšdzenia wynika również bezspornie, iż kamera i rejestrowany przez niš obraz służš wyłšcznie dla dokumentowania sytuacji na drodze, w szczególnoœci zabezpieczajš procesowo wizerunek pojazdu, którego kierujšcy miał się dopuœcić wykroczenia drogowego, w tym polegajšcego na przekroczeniu prędkoœci. - Z opcjonalnego charakteru kamery wynika również fakt, iż jednostka centralna komputera w zakresie w jakim dokonuje operacji matematycznej wyliczenia prędkoœci œredniej na podstawie impulsów informujšcych jš o obrotach kół radiowozu pracuje w sposób całkowicie niezależny od rejestrowanego wówczas materiału wideo (skoro jego rejestracja nie jest niezbędna dla funkcjonowania jednostki centralnej) a zapis wideo nie ma odniesienia metrologicznego. Sprzężenie kamery i jednostki centralnej ma miejsce jedynie w zakresie rejestrowania klatek (wskaŸnik F w prawym górnym rogu monitora) – czytamy w uzasadnieniu.

Zdaniem sšdu zabezpieczony materiał dowodowy w sposób jasny wskazuje, że operator wideorejestratora nie zdołał zachować wymagań przewidywanych przez instrukcję. Pomiędzy wielkoœciš pojazdu marki BMW na poczštku i na końcu pomiaru istnieje różnica wielkoœci około 3 mm. - Jakkolwiek w liczbach bezwzględnych różnica wydaje się minimalna to należy pamiętać, iż dotyczy to pojazdu policyjnego poruszajšcego się na odległoœci 100 metrów z prędkoœciš blisko 100 km/h – podkreœlił sšd. Jak jednoczeœnie zauważył, zarejestrowana prędkoœć radiowozu w toku pomiaru zwiększała się, a przed rozpoczęciem pomiaru sytuacja w ruchu drogowym nie sprzyjała ustaleniu niezwłocznie stałej odległoœci, skoro radiowóz poruszał się z prędkoœci 99,1 km/h następnie musiał zwolnić i następnie znowu przyœpieszał.

Sšd zwrócił uwagę, iż przy takim sposobie poruszania się radiowozu istotnym jest bezsporny fakt wykonywania manewru hamowania przez pojazd obwinionego kierowcy poczšwszy od najpóŸniej 63 metra pomiaru. - Wbrew twierdzeniom, iż zapalenie się w sposób cišgły w samochodzie œwiateł stop nie musi oznaczać hamowania, a lekkie dotknięcie hamulca, nie jest sšdowi znana z własnego doœwiadczenia życiowego możliwoœć przejechania odległoœci koło 30-40 metrów z zapalonym œwiatłem stop bez jednoczesnego hamowania – zaznaczył sšd. - Skoro zatem obwiniony hamował, a wideorejestrator przyœpieszał to jest oczywiste, że œrednia prędkoœć radiowozu 93, 9 km/h nie była prędkoœciš obwinionego – dodał.

Sšd karny musi być przyjacielem prawdy

W uzasadnieniu podkreœlono, że ustalenia sprawstwa i winy musi się opierać o bezsporne ustalenia faktyczne. - Doœwiadczenie życiowe wskazuje, że Emilian P. poruszał się z prędkoœciš wyższš niż administracyjnie dozwolona, skoro został wytypowany na podstawie naocznej obserwacji dokonanej przez załogę radiowozu do pomiaru prędkoœci. Niemniej jednak powyższe przekonanie nie stanowi dowodu sprawstwa i winy obwinionego. Przeczucie funkcjonariusza policji o tym, iż kierujšcy przekracza dozwolonš prędkoœć nie wystarczy w sytuacji, gdy państwo, które reprezentuje nie jest w stanie wyposażyć go w adekwatne dla potrzeb i możliwoœci technicznych XXI wieku urzšdzenie, które ustali i zabezpieczy dowód przekroczenia prędkoœci w sposób, który nie będzie budził wštpliwoœci – napisano w uzasadnieniu.

Na zakończenie sšd zaznaczył, iż jego intencjš nie jest wspieranie kierowców naruszajšcych przepisy ruchu drogowego i łamišcych ograniczenia prędkoœci, niemniej jednak sšd karny „musi być przede wszystkim przyjacielem prawdy i nie może zastępować poczynienia prawdziwych ustaleń faktycznych wiarš w prawidłowoœć i racjonalnoœć działań innych organów państwa". – To, że okreœlone organy państwa akceptujš używanie urzšdzeń typu Polcam jako urzšdzenia do mierzenia prędkoœci pojazdów podczas kontroli ruchu drogowego nie jest samo w sobie ostatecznym dowodem w sprawie o czyn z art. 92 k.w. i z dopuszczenia tych urzšdzeń do użytku nie można wycišgać samoistnego wniosku o prawdziwoœci ustaleń czynionych przez to urzšdzenie – stwierdził sšd.

Ostatecznie nie znajdujšc dowodów winy obwinionego, które pozwalałyby na ustalenie, że poruszał się on z prędkoœciš większš niż 50 km/h sšd uniewinnił go od dokonania zarzucanego mu czynu.

Wyrok jest nieprawomocny. Policja zapowiada złożenie apelacji.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL