Prawo drogowe

Drogówka sama sprawdzi auto i ubezpieczenie

Adobe Stock
Będzie czas na próby systemu, który ma ułatwić życie kierowcom. Minister chce mieć na to trzy miesiące.

Kierowcy pojazdów zarejestrowanych w Polsce nie będą karani za brak przy sobie dowodu rejestracyjnego czy poświadczenia zawarcia ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Dziś jeszcze za brak każdego z dokumentów płacą 50 zł, nie więcej jednak niż 250 zł. Jeśli kierowca posiada uprawnienia i ubezpieczenie OC, a zapomniał jedynie dokumentu, nie zostanie ukarany. Policja czy Inspekcja Transportu Drogowego zostanie podłączona do systemu, w którym sama sprawdzi w Centralnej Ewidencji Pojazdów, czy kierowca ma uprawnienia i czy auto jest ubezpieczone. Większość informacji na temat pojazdu już dziś znajduje się w CEP. Tradycyjny dowód rejestracyjny trzeba będzie jednak przedstawiać w stacji kontroli pojazdów podczas badania technicznego auta.

Powód? Zmiany w kodeksie drogowym. Teraz minister infrastruktury zmienia rozporządzenia w sprawie wydawania praw jazdy i szkolenia kandydatów na kierowców. Ich projekt właśnie trafił do Rządowego Centrum Legislacji. Rzecz dotyczy wprost 1 mln 200 tys. osób uzyskujących rocznie nowe uprawnienia lub wymieniających prawo jazdy z różnych względów i ponad 380 podmiotów (wydziałów komunikacyjnych i starostw powiatowych).

W czym rzecz? Minister wprowadza zupełnie nową zasadę informowania o tym, kiedy zmiany wejdą w życie. Otóż wejdą w życie po ogłoszeniu stosownego komunikatu przez ministra cyfryzacji. Ten poda konkretny termin uruchomienia usług. Zostanie on ogłoszony (trzy miesiące przed wejściem w życie) na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Ministerstwa Cyfryzacji. Powód ? Minister chce dać szansę na przeprowadzenie niezbędnych prób i wdrożeń przed pełnym uruchomieniem systemu.

Kolejna zmiana przewiduje, że rozbudowa Centralnej Ewidencji Pojazdów będzie się odbywać etapami. To efekt wpadki, do której doszło po uruchomieniu CEP przy rejestracji pojazdów.

Rzecz dotyczy kierowców jeżdżących po polskich drogach. Na tym nie koniec.

W Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Cyfryzacji z co najmniej trzymiesięcznym wyprzedzeniem pojawiać się będzie informacja o uruchomieniu kolejnych e-usług. Zapewni to stopniowe wprowadzanie nowych funkcji systemu. Co jeszcze proponuje?

Ujednolicenie danych gromadzonych w Centralnej Ewidencji Kierowców z zakresem danych o osobach i szkołach uczestniczących w nabywaniu uprawnień do kierowania, gromadzonych w lokalnych ewidencjach i rejestrach przez starostów, marszałków województw i wojewodów. Wzrosnąć ma także dostępność danych, m.in. poprzez wprowadzenie nowych możliwości pozyskiwania danych z Centralnej Ewidencji Kierowców do ponownego wykorzystania – za pomocą interfejsów wymiany danych, i to nieodpłatnie.

Pojawić się także mają przepisy umożliwiające migrację danych o ośrodkach szkolenia, jeśli chodzi o świadectwa kwalifikacji zawodowej.

Jakie usługi pojawią się w następnej kolejności? M.in. „sprawdź swoje uprawnienia", „sprawdź uprawnienia kierowcy", „udostępnij swoje dane pracodawcy".

Warto pamiętać, że po zmianach nadal będą groziły kary za brak niektórych wymaganych dokumentów (np. prawa jazdy). Do polskich rejestrów nie będą jednak miały dostępu zagraniczne służby. Dla nich jedyną formą weryfikacji danych o pojeździe nadal będą papierowe dokumenty.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL