Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo autorskie

Sšd: 7 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia za przeróbkę i publikację cudzej fotografii

Fotolia
Przeróbka i publikacja cudzej fotografii może skończyć się sprawš w sšdzie i koniecznoœciš zapłaty odszkodowania za naruszenie praw autorskich, a także zadoœćuczynienia dla osoby widniejšcej na zdjęciu.

Przekonał się o tym Robert L. (dane zmienione), który wykorzystał znalezione w Internecie zdjęcie do zareklamowania swoich usług w zakresie wykonywania tatuaży. Ocenił je jako wartoœciowe i , bez uprzedniego sprawdzenia, założył, że zdjęcie nie zostało zrobione w Polsce. Przerobił je w ten sposób, że na poœladku modelki dodał tatuaż oraz wykonujšce go dłonie oraz wulgarny napis, który w zamyœle Roberta L. miał zachęcać potencjalnych klientów do zrobienia tatuażu na poœladkach.

Za pienišdze - tak, ale bez napisu

Okazało się, że fotografię przedstawiajšcš Natalię R. wykonała przed laty Grażyna W. Obie panie pozwały tatuażystę o 2 tys. zł odszkodowania za naruszenie autorskich praw majštkowych i osobistych, a modelka dodatkowo domagała się także 5 tys. zł zadoœćuczynienia za naruszenie praw do jej wizerunku. Twierdziły, że nigdy nie zgodziłyby się na dodanie na fotografii wulgarnego napisu, ale gdyby zostały o to poproszone, zgodziłyby się na wykorzystanie ich zdjęcia do celów zwišzanych z działalnoœciš gospodarczš pozwanego. W takiej sytuacji żšdałyby od niego zapłaty w kwocie 1000 zł.

Robert L. zakwestionował roszczenie co do wysokoœci. Uznał odszkodowanie za wygórowane, ponieważ kilkakrotnie przekracza kwoty przyjmowane na lokalnym rynku usług fotografii artystycznej, a powódki nie sš, jak dotychczas, uznawane za artystki o wysokiej renomie. Zadoœćuczynienia natomiast w ogóle się jego zdaniem nie należało, gdyż publikacja zmienionego wizerunku Natalii R. nie wyrzšdziła jej żadnej krzywdy. Tatuażysta podniósł, że usunšł zdjęcie z Internetu zaraz po otrzymaniu przedsšdowego wezwania od powódek. Wyraził też ubolewanie z powodu wykorzystania wizerunku Natalii R. bez jej zgody.

Wulgarnoœć jeszcze bez akceptacji

Sšd Okręgowy nie zgodził się z pozwanym. Nie miał wštpliwoœci, że autorskie prawa majštkowe powódek zostały naruszone, a dochodzona przez nie kwota jest odpowiednia.

- Wysokoœć wynagrodzenia zawsze jest wynikiem porozumienia stron umowy. W okolicznoœciach tej sprawy nie doszło do zawarcia umowy. Nie ma zatem podstaw do tego, by – poza ewentualnš ugodš – negocjować wysokoœć kwoty wskazanej przez powódki, jako tej, która byłaby zaproponowana przez nie pozwanemu, gdyby wystšpił z proœbš o zgodę na wykorzystanie fotografii – stwierdził Sšd.

Także dobra osobiste Natalii R. w postaci prawa do wizerunku zostały naruszone, a dopisek na przerobionym zdjęciu naruszył także jej godnoœć. Powódka doznała krzywdy polegajšcej na doœwiadczeniu negatywnych i przykrych przeżyć, bo przerobiona fotografia postawiła powódkę w negatywnym œwietle - w sposób wulgarny i wyzywajšcy.

- Dokonana przez pozwanego ingerencja narusza dobra osobiste powódki nie tylko w jej subiektywnym odczuciu, ale także wedle kryteriów obiektywnych. Wulgarnoœć wcišż jeszcze nie jest akceptowana przez ogół społeczeństwa, a poza wštpliwoœciami Sšdu pozostaje, że naniesione na fotografii zmiany noszš takie cechy i to bez względu na to, czemu miały służyć w zamyœle pozwanego – wyjaœnił Sšd Okręgowy w Katowicach.

Uznał, że dochodzona przez powódkę kwota 5000 zł tytułem zadoœćuczynienia za doznanš krzywdę jest odpowiednia, ponieważ uwzględnia rodzaj chronionego dobra i rozmiar doznanego uszczerbku.

Modelka może być współautorkš

W apelacji od wyroku Robert L. domagał się przede wszystkim obniżenia zasšdzonych kwot : odszkodowania do kwoty 1 tys. zł , a zadoœćuczynienia do 2 tys. zł. Zakwestionował stanowisko Sšdu I instancji, że modelka jest za współautorkš fotografii. Jego zdaniem odszkodowanie powinna otrzymać tylko Grażyna W. jako jedyna autorka zdjęcia. I kwota ta nie powinna przekraczać tysišca zł, czyli dwukrotnoœci ceny za zdjęcie. Powołał się na dowód w postaci wydruku oferty sprzedaży zdjęć portalu internetowego twierdzšc, że cena zdjęcia nie mogła przekraczać 500 zł.

Zdaniem Sšdu Apelacyjnego w Katowicach kwestia współautorstwa zdjęcia nie budziła wštpliwoœci, skoro między powódkami nie było co do tego sporu, a i sam pozwany nie podważał ich współautorstwa przed Sšdem I instancji. Sšd zgodził się jednak ze skarżšcym, że w tej sprawie nie zachodzi solidarnoœć wierzycieli, ponieważ prawa przysługujšce współautorom nie sš niepodzielne. Każdej z powódek przysługuje udział po 1, więc należało na rzecz każdej z nich zasšdzić po połowie należnego odszkodowania, czyli po 1000 zł. I tak zmienił zaskarżony wyrok.

Sšd Apelacyjny oddalił natomiast żšdanie obniżenia zasšdzonego na rzecz Natalii R. zadoœćuczynienia. Robert L. twierdził, że jego przeróbki nie skrzywdziły modelki, bo fotografia była wulgarna już przed ich dokonaniem. W ocenie SA nie miał racji, ponieważ mimo pozy, jakš przyjęła modelka, zdjęcie miało artystyczny charakter, a na jego odbiór jako wulgarnego wpłynęło dodanie wulgarnego napisu.

Ostatecznie Robert L. będzie więc musiał zapłacić tyle, ile w sumie żšdały powódki.

Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt I ACa 107/17

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL