Praworządność w oczach europejskich prawników

aktualizacja: 14.09.2017, 22:34
Foto: 123RF

Co decyduje o stanie praworządności w Polsce i kto ma to oceniać – to jeden z najgorętszych tematów prawniczych.

REDAKCJA POLECA

Temat tym bardziej aktualny, że w 2016 r. Komisja Europejska po raz pierwszy w historii zdecydowała się skorzystać z procedury „ramy na rzecz umocnienia praworządności" i rozpoczęła dialog z polskimi władzami o sytuacji Trybunału Konstytucyjnego oraz zmianach w ustawie o radiofonii i telewizji publicznej.

W czerwcu 2016 r. Komisja Europejska wydała opinię w sprawie praworządności w Polsce, a następnie również zalecenia w sprawie praworządności.

To sprawia, że temat praworządności w Unii i unijnych wartości oraz kompetencji Komisji do przyjęcia takich ram prawnych i skutki jej działań stał się arcyaktualny. Tej tematyce właśnie została poświęcona dwudniowa konferencja zorganizowana przed Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy z Instytutem Maxa Plancka prawa publicznego porównawczego i międzynarodowego. Patronat nad wydarzeniem objęła „Rzeczpospolita".

Przyjechali referenci z całego świata, przedstawiciele Trybunału Sprawiedliwości UE, Komisji Europejskiej i Rady Europy, a pierwszego dnia, w czwartek, uczestniczyło w niej ponad 200 osób.

Profesor Maciej Szpunar, rzecznik generalny przed TS, podkreślił znaczenie niezależności sądownictwa i że zgodnie z orzecznictwem Trybunału tylko niezawisłe sądy mogą kierować pytania prejudycjalne. Profesor Joseph Weiler z Uniwersytetu w Nowym Jorku, jeden z najbardziej znanych profesorów prawa na świecie, odniósł się wprost do postępowania Komisji Europejskiej przeciwko Polsce. W jego ocenie kwestionowane przez KE przepisy, w szczególności o wcześniejszym przechodzeniu w stan spoczynku sędziów-kobiet oraz możliwość odwoływania prezesów sądów przez ministra sprawiedliwości, są niezgodne z prawem unijnym.

 

 

Doktor hab. Marcin Wiącek z Wydziału Prawa UW poruszył salę stwierdzeniem, że do kryzysu konstytucyjnego w latach 2015–2016 mogłoby nie dojść albo mógł być łagodniejszy, gdyby przepisy prawa, w tym przepisy konstytucji, były jaśniej napisane. Były oczywiście głosy, że to nie wina przepisów czy procedur, ale kryzys wartości.

Z kolei prof. Małgorzata Gersdorf, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, w piśmie do uczestników konferencji postawiła kwestię, czy Unia ma kompetencje, aby interesować się (i ewentualnie interweniować) sprawą stanowionych przez władze państw członkowskich ustaw o ustroju trzeciej władzy: sądów i trybunałów.

– Rozumiem oczywiście stanowisko rządu polskiego, który najogólniej rzecz biorąc, uważa to za kwestię czysto wewnętrzną, a więc problem narodowej suwerenności. Skoro rząd wszedł w spór z KE, to nie dziwi mnie, że stara się ze wszystkich sił przedstawić pojęcie suwerenności jako synonim zakazu jakiejkolwiek interwencji z zewnątrz. Uważa sądownictwo za domenę zastrzeżoną do swojej wyłącznej decyzji. Rozumiem to stanowisko, uważam jednak, że rząd polski całkowicie błędnie interpretuje założenia stanowiska Unii. Suwerenność państwa jest niekwestionowalną cechą państwa narodowego i jego władz. Komisja nie zaprzecza, że polski parlament miał kompetencje do uchwalenia zarówno pakietu ustaw o TK, jak i ustawy nowelizującej ustrój sądów powszechnych, twierdzi natomiast, że w ten sposób Polska narusza podstawowe zasady traktatów, zwłaszcza wyrażone w art. 2: praworządność.

– Cieszymy się, że udało się do Warszawy przyciągnąć tak znamienitych gości. Zasada praworządności jest w tej chwili jednym z najgorętszych tematów w nauce prawa unijnego. Spór między Polską a Unią, który w wielu kwestiach ma charakter precedensowy, determinuje wiele problemów badawczych i prowokuje wiele pytań – powiedział „Rzeczpospolitej" dr Piotr Bogdanowicz z Katedry Prawa Europejskiego Wydziału Prawa UW, jeden z organizatorów konferencji.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE