Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Praca

Dla Kowalskiego praca jest ucišżliwym obowišzkiem

123RF
Chociaż Polacy sš jednym z najbardziej zapracowanych narodów, to praca często jest dla nich niezbyt przyjemnym, ucišżliwym obowišzkiem. Próbujš to zmienić kampanie społeczne – skierowane do pracowników i pracodawców.

Na pytanie, za co lubisz swojš pracę, internauci uczestniczšcy w niedawnym sondażu portalu Praca.pl najczęœciej odpowiadali, że w ogóle jej nie lubiš (stwierdził tak niemal co czwarty badany). A jeœli już lubiš – to przede wszystkim za ludzi, z którymi pracujš.

Podobny wynik przyniosło badanie firmy Sedlak&Sedlak, które jesieniš 2016 r. wykazało, że wprawdzie Polacy najczęœciej majš ambiwalentne odczucia co do swojej pracy, ale aż co trzeci jest z niej niezadowolony. Tam również okazało się, że najwięcej satysfakcji sprawiajš nam relacje ze współpracownikami.

Zgubny wyœcig szczurów

Nie dziwi się temu psycholog biznesu Krzysztof Kosy. Jak przypomina, relacje społeczne sš jednym z powodów, dla których pracujemy, a dobra atmosfera w zespole może nadrobić inne deficyty w firmie. Pracodawcy powinni więc ułatwiać podtrzymywanie dobrych relacji wœród pracowników (pomagajš w tym np. imprezy integracyjne) albo przynajmniej w tym nie przeszkadzać. A przeszkadzać można poprzez tworzenie kultury wewnętrznej rywalizacji, potocznie okreœlanej jako wyœcig szczurów.

– Zamiast walczyć między sobš o każdego klienta, lepiej współpracować w ich zdobywaniu – podkreœla psycholog, dodajšc, że wiele firm strzela sobie w kolano, pomijajšc czynnik relacyjny.

Dlaczego warto się w ogóle przejmować poczuciem satysfakcji, szczęœcia czy zadowoleniem pracowników? Barbara Zych, prezes Employer Branding Institute (EBI), przekonuje, że warto. Œwiatowe badania dowodzš bowiem, że od tego poczucia zależy nie tylko poziom rotacji w firmie (według badań amerykańskiego Instytutu Gallupa rotacja szczęœliwych pracowników jest œrednio o 21 proc., a nawet 61 proc. niższa od reszty), ale także jej wyniki biznesowe. A to dlatego, że – jak wyliczyli Amerykanie – zadowoleni ludzie sš ponad 40 proc. bardziej produktywni niż pozostali. Niższa rotacja i większa produktywnoœć jest tym, na czym coraz bardziej zależy pracodawcom. W osišgnięciu tych celów mogš pomóc kampanie społeczne, które ostatnio zachęcajš Polaków do szukania przyjemnoœci i satysfakcji z pracy, podpowiadajšc (także pracodawcom), jak to robić.

Najnowsza zorganizowana przez EBI i EY startuje od lutego 2018 r. pod hasłem „Cała Polska tworzy idealne miejsce pracy". – Damy Polakom przestrzeń do wypowiedzi o tym, jak chcieliby, aby wyglšdało ich miejsce pracy, co pomogłoby im pracować z większš radoœciš – wyjaœnia Barbara Zych. – Chcemy, aby cała Polska powiedziała, jak chce pracować i co możemy wspólnie zrobić, aby wstawać do pracy z uœmiechem w poniedziałek rano – dodaje szefowa EBI, który do współpracy w projekcie zaprosił też pracodawców.

Zadowoleni nie tylko celebryci

To kolejne przedsięwzięcie EBI, który od jesieni 2016 r. prowadzi też kampanię „Pracuję, bo lubię" (Pracujebolubie.pl), przekonujšc Polaków, że można być szczęœliwym w pracy i warto się o to postarać. O tym, że pracujš, bo lubiš, zapewniali w trakcie kampanii zarówno celebryci – znani prezenterzy TV (raczej nie jest trudno uwierzyć w to, że lubiš pracę zapewniajšcš kontakt z ciekawymi ludŸmi i wysokie zarobki), jak również zwykli pracownicy.

Podobnš kampanię wiosnš 2016 r. przeprowadziły w Poznaniu park technologiczny YouNick i Uniwersytet SWPS. Akcja zorganizowana pod hasłem „Praca? Lubię to" przekonywała pracowników, pracodawców i menedżerów, że warto lubić swojš pracę, warto opierać relacje pracodawca-pracownik na wzajemnym szacunku, życzliwoœci i otwartoœci i tworzyć przyjazne miejsca pracy.

Ogólnopolskiej kampanii EBI towarzyszy internetowy pomiar Barometru Szczęœcia. Jego test wypełniło dotychczas ponad 2000 osób z całej Polski, odpowiadajšc na 20 pytań dotyczšcych różnych obszarów zadowolenia z pracy. Według najnowszych danych, z grudnia br., 37 proc. Polaków lubi swojš pracę.

Jak ocenia Barbara Zych, nie jest to najgorszy wynik, lecz warto popracować nad jego poprawš. To zadanie zarówno dla pracodawcy, jak i pracownika, który też może – i powinien – postarać się o to, by być szczęœliwym w pracy. Tym bardziej że – jak pokazujš badania – sami mamy na to spory wpływ.

– Chcemy przekonać ludzi, że jeœli nie czujš się zadowoleni z pracy, to warto spróbować coœ zmienić – wyjaœnia szefowa EBI. Zaznacza, że pierwsze skojarzenie, czyli zmiana pracy, może nie dać wcale poczucia szczęœcia, a zwykle oznacza stres. Przed podjęciem decyzji warto najpierw poszukać odpowiedzi na pytanie, jakie mamy potrzeby, w czym jesteœmy dobrzy (robienie czegoœ, w czym jesteœmy dobrzy, podnosi naszš samoocenę i zadowolenie).

Przykład Tomka Sawyera

Jak zaznacza Barbara Zych, warto też zadbać o siebie – o swoje zdrowie i kondycję, które majš duży wpływ na nasze poczucie szczęœcia.

Bardzo ważne jest również poczucie sensu pracy; jeœli czujemy, że pracujšc, robimy coœ dobrego zarówno dla siebie, jak i dla otoczenia czy dla œwiata, łatwiej o zaangażowanie i zadowolenie.

Metodami szukania radoœci w pracy zajmuje się rozwijana na œwiecie od poczštku tego wieku i skierowana do pracowników teoria job craftingu, czyli modelowania pracy – a zwłaszcza nastawienia do niej. W praktyce oznacza wprowadzanie w życie zasady „jeœli nie robisz tego, co lubisz, polub to, co robisz", radzšc m.in., by przyjrzeć się na nowo swoim obowišzkom zawodowym (może uda się odsunšć od siebie te nielubiane), postarać się znaleŸć głębszy sens w tym, co robimy (psycholodzy zapewniajš, że można go znaleŸć także w call center), no i zadbać o relacje ze współpracownikami.

Krzysztof Kosy przypomina, że na wpływ nastawienia do pracy i do przyjemnoœci zwracał uwagę już Mark Twain. Kilka pokoleń czytelników jego popularnej powieœci „Przygody Tomka Sawyera" mogło się przekonać na przykładzie historii z malowaniem płotu, że granica między pracš a przyjemnoœciš jest płynna; pracš jest to, co musimy robić, a przyjemnoœciš to, czego nie musimy (choć może być to jedna i ta sama czynnoœć).

Specjalista szuka dobrej atmosfery

Zdaniem psychologa wizerunek pracy jako ucišżliwego, niezbyt przyjemnego obowišzku podkręcajš też... media – w tym popularne stacje radiowe, które w pištkowych audycjach odliczajš godziny do wytęsknionego weekendu. Powiększa się jednak grupa osób, które chcš pracować – jeœli nie dla przyjemnoœci, to z przyjemnoœciš.

Widać to w badaniu aktywnoœci specjalistów i menedżerów na rynku pracy, które prowadzi firma rekrutacyjna Antal. O ile jeszcze przed trzema laty 15 proc. ankietowanych stwierdziło, że do zmiany pracodawcy skłoniła ich zła atmosfera w poprzedniej firmie, o tyle w dwóch ostatnich edycjach badania odsetek takich odpowiedzi wzrósł do 26 proc., a w tym roku ten argument awansował już na czwarte miejsce (z pištego w 2016).

Krzysztof Kosy twierdzi, że podczas procesów rekrutacyjnych kandydaci na wakat coraz częœciej pytajš o powody odejœcia poprzednika, uruchamiajš swoje sieci społecznoœciowe, by zebrać informacje o atmosferze w firmie, relacjach ze współpracownikami i szefami. Wprawdzie wyższe zarobki pozostajš głównym argumentem przekonujšcym do zmiany pracy, lecz jego siła słabnie. – Nie jest to już tylko kwestia 20–30 proc. podwyżki w nowej pracy. Coraz większe znaczenie ma to, czy będę w nowej firmie dobrze się czuł, czy będę z nowej pracy zadowolony – zaznacza psycholog.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL