Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Poszukiwanie pracy

Pienišdze to nie wszystko. Teraz chcemy awansu

123RF
Perspektywa wyższej płacy coraz rzadziej skłania do zmiany firmy. Częœciej szukamy szans rozwoju kariery.

Tylko 45,5 proc. pracowników przymierza się do zmiany miejsca pracy ze względu na zbyt niskie ich zdaniem zarobki. Jak wynika z udostępnionych „Rzeczpospolitej" danych agencji zatrudnienia Work Service, odsetek takich osób zmniejszył się w cišgu ostatnich szeœciu miesięcy o prawie 14 pkt proc. i jest najniższy od ponad czterech lat. Do zmiany pracy coraz częœciej skłania nas brak perspektyw awansu w obecnej firmie.

Wysokie oczekiwania

– Widoczny w zeszłym roku wzrostowy trend w poziomie wynagrodzeń powinien się jeszcze umocnić w nadchodzšcych miesišcach. Wyższe pensje spowodowały, że pracownicy zaczęli zwracać większš uwagę na inne aspekty niż finanse, w tym na rozwój zawodowy oraz atrakcyjnoœć wykonywanej pracy – zwraca uwagę Andrzej Kubisiak, dyrektor zespołu analiz Work Service.

Jak przypomina, z przeprowadzonego przez Work Service badania Barometr Rynku Pracy wynika, że 45 proc. pracowników dostało w ostatnich miesišcach podwyżkę, a ponad połowa spodziewa się jej także w najbliższych miesišcach podwyżki. – To obniża finansowš motywację do zmiany pracy – twierdzi Kubisiak.

O obniżenie finansowej motywacji swojej załogi do zmiany pracodawcy stara się np. Jeronimo Martins Polska, właœciciel największej sieci handlowej w Polsce, Biedronki. W poniedziałek JMP poinformował o wprowadzonej z poczštkiem kwietnia podwyżce wynagrodzeń o ok. 150 zł. Już trzeciej w cišgu ostatnich 12 miesięcy. Teraz poczštkujšcy kasjer-sprzedawca dostaje 2450 zł brutto, zaœ taki z trzyletnim doœwiadczeniem zarobi 2750 zł. Podwyżki i opiekę medycznš dostali też kierownicy sklepów.

– Firmy zaczynajš analizować siatki płacowe, aby w optymalny sposób zaspokoić rosnšce oczekiwania pracowników. W systemach wynagradzania coraz ważniejszš rolę pełniš dodatkowe benefity – podkreœla Artur Skiba, prezes firmy rekrutacyjnej Antal. Co prawda według jej najnowszego badania prawie trzech na czterech specjalistów i menedżerów jako argument skłaniajšcy do zmiany pracy wskazuje wyższe wynagrodzenie, ale jak zaznacza Agnieszka Wójcik, menedżer w Antal, oferowane wynagrodzenie musi być naprawdę atrakcyjne – tzn. przewyższać rynkowy poziom aż o kilkadziesišt procent. Badani oczekiwali œrednio 28-proc. przebicia

Nuda nie dla ambitnych

Dane Work Service potwierdzajš, że wraz z poprawš na rynku pracy w większym stopniu doszły do głosu zawodowe ambicje Polaków. Obecnie już ponad czterech na dziesięciu pracowników frustruje i skłania do zmiany pracodawcy brak perspektyw awansu (o jednš trzeciš więcej niż w 2015 r.), a także rutyna i nuda.

Nie dziwi się temu Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, były wiceminister pracy. Według niego jest to oznaka dojrzewajšcego rynku pracownika; ludzie czujš się na tyle komfortowo, że długoterminowo myœlš o swojej karierze i rozwoju. – Nie gonimy już za trochę większymi pieniędzmi, ale szukamy lepszych, bardziej przyjaznych pracodawców z dobrš reputacjš. Wprawdzie nie rezygnujemy z motywacji finansowej, ale widzšc, że firmy zaczynajš płacić coraz lepiej, chcemy czegoœ więcej – twierdzi Męcina.

Przypomina, że podobne zjawisko było widać w latach hossy na rynku pracy 2007–2008, którš jednak ukrócił kryzys finansowy. Obecna zmiana nastawienia pracowników może być bardziej trwała, gdyż sprzyja jej malejšca podaż pracowników.

Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP, zwraca uwagę na zmiany pokoleniowe – wœród pracowników przybywa osób z generacji Y i Z, które częœciej szukajš możliwoœci samorealizacji i ciekawych wyzwań. Co więcej, mimo niskiego bezrobocia potencjał do podwyżek w firmach nie roœnie tak szybko, jak można by oczekiwać – w rezultacie zmieniajšc pracę, rzadko można liczyć na dużo większe pienišdze na tym samym stanowisku. Co innego awans, który z założenia wišże się z większym wynagrodzeniem.

Maleje podaż pracowników

Firmy powinny się przygotować do tego, że zmiana nastawienia pracowników będzie trwała. Sprzyja jej malejšca podaż kandydatów do pracy, na co zwraca też uwagę niedawny raport Narodowego Banku Polskiego nt. rynku pracy w IV kw. 2016 r. NBP przypomina, że coraz szybciej zmniejsza się w Polsce liczba osób w wieku produkcyjnym, na którš od 2012 r. negatywnie oddziałuje struktura demograficzna starzejšcego się społeczeństwa W IV kw. ub roku liczba osób aktywnych zawodowo spadła o 0,2 proc., czyli o 40 tys. osób w porównaniu z poprzednim kwartałem. Zmniejszyła się ona aż o 220 tys. w porównaniu z poczštkiem 2014 r., gdy mieliœmy rekordowš liczbę aktywnych zawodowo Polaków. Spadek jest od połowy ub.r. w mniejszym stopniu kompensowany przez rosnšcš aktywnoœć zawodowš osób w wieku przedemerytalnym, której w poprzednich latach sprzyjało też podwyższenie wieku emerytalnego. Jego obniżenie może odwrócić ten korzystny trend.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL