Reklama

Rząd i parlament tylko dla Polaków

Senatorowie chcą, aby funkcje publiczne pełniły wyłącznie osoby posiadające pojedyncze obywatelstwo.

Aktualizacja: 23.07.2018 07:21 Publikacja: 22.07.2018 18:53

Rząd i parlament tylko dla Polaków

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Polskim politykiem o największej liczbie obywatelstw jest prawdopodobnie Anna Maria Anders. Oprócz polskiego – posiada amerykańskie i brytyjskie. Nie przeszkadza jej to być senatorem PiS oraz pełnomocnikiem premiera ds. dialogu międzynarodowego.

Jednak być może wkrótce takie osoby jak ona będą mogły znaleźć się poza życiem publicznym i politycznym. Chyba że zrzekną się obcych obywatelstw. Wszystko za sprawą senatorów PiS z Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji.

W ostatnią środę komisja rozpatrywała petycję Stowarzyszenie Interesu Społecznego Wieczyste. Przewiduje ona dodanie do ustawy o obywatelstwie przepisu mówiącego, że „funkcję publiczną może pełnić osoba posiadająca wyłącznie polskie obywatelstwo".

Stowarzyszenie proponuje też, by w przypadku objęcia funkcji publicznej przez osobę posiadającą więcej obywatelstw sankcją była utrata polskiego.

Ten drugi postulat senatorowie odrzucili jako zbyt radykalny. Jednak nad pierwszym pochylili się z życzliwością. – Intencja tej petycji mnie troszeczkę przekonuje – mówił podczas senator PiS Andrzej Mioduszewski. – Gdyby to przełożyć również na ministrów, wojewodów, może nie wszystkie osoby zajmujące funkcje publiczne, ale te główne, najważniejsze, byłoby to zasadne – powiedział na posiedzeniu komisji.

Reklama
Reklama

Przeczytaj też: Sędziowie z podwójnym obywatelstwem będą musieli zdjąć togę

Odpowiadał na to jego klubowy kolega. – Pierwszy postulat ma pewne ziarno racjonalności, jednak trudno sobie wyobrazić, byśmy podjęli uchwałę wiążącą (o podjęciu prac – red.) bez zasięgnięcia opinii MSWiA oraz MSZ. Dlatego proponuję, byśmy wystąpili z wnioskiem o opinie w tej sprawie – sugerował wicemarszałek Senatu Michał Seweryński z PiS.

Przy okazji senator Mioduszewski poprosił, by rząd przedstawił informację, ilu ministrów, senatorów i posłów ma podwójne obywatelstwo. Postulat wystąpienia o opinię przegłosowali senatorowie, a oponował tylko Jan Rulewski z PO.

Kogo konkretnie dotyczyłyby wymóg posiadania wyłącznie polskiego obywatelstwa? Zgodnie z definicją z kodeksu karnego osobami pełniącymi funkcje publiczne są nie tylko politycy, ale też m.in. żołnierze, policjanci, a nawet wszyscy zatrudnieni w jednostkach organizacyjnych dysponujących środkami publicznymi.

Autor petycji Daniel Alain Korona ze Stowarzyszenia Interesu Społecznego Wieczyste mówi „Rzeczpospolitej", że chodzi mu głównie o polityków. – Ten wymóg powinien dotyczyć ministrów, parlamentarzystów, europosłów, ale też radnych i prezydentów miast. A jest potrzebny, bo w przypadku posiadania podwójnego obywatelstwa nie do końca wiadomo, któremu państwu dana osoba będzie służyć – uzasadnia.

Korona zauważa także, że ministrowie o podwójnym lub potrójnym obywatelstwie zdarzają się w każdym z rządów. W ekipie PiS oprócz Anders taką osobą jest były wiceminister spraw zagranicznych Robert Grey (obywatelstwo polskie i amerykańskie). Za rządów PO podwójne ministerstwo mieli zaś minister finansów Jan Vincent Rostowski (polskie i brytyjskie), jego zastępca Stanisław Gomułka (polskie i brytyjskie) oraz wiceszef MSZ Paweł Wojciechowski (polskie i amerykańskie).

Reklama
Reklama

Czy podwójne obywatelstwo rzeczywiście przeszkadza w działalności publicznej?

– Absolutnie nie. W żaden sposób nie czuję się nielojalny wobec państwa polskiego – mówi poseł mniejszości niemieckiej Ryszard Galla, który posiada podwójne obywatelstwo.

I dodaje, że konsekwencją uchwalenia postulatu z petycji może być wyeliminowanie mniejszości narodowych z Sejmu i samorządów. – Co będzie dalszą konsekwencją? Zakazanie używania języka mniejszości jako pomocniczego w gminie albo nauczania go w szkołach? – pyta. I dodaje, że propozycja z petycji mogłaby okazać się trudna do zastosowania, bo tego, czy koś nie zataja drugiego obywatelstwa, w praktyce nie da się zweryfikować.

Podobne przepisy istnieją już jednak w polskim prawie. Wyłącznie polskie obywatelstwo musi posiadać m.in., prezes IPN, szefowie służb specjalnych i funkcjonariusze CBA. Ostatnio PiS taki wymóg wprowadził najpierw wobec prokuratorów, a potem i sędziów. Przepisy były ostro krytykowane jako niekonstytucyjne.

Czy petycja do Senatu jest sposobem na sprawdzenie, czy PiS wobec siebie okaże się tak samo wymagający? – I tak, i nie – mówi Daniel Alain Korona. – Mamy swoje cele, które chcemy zrealizować – podkreśla.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Partia Grzegorza Brauna znów podważa komory gazowe. Ale tę teorię obalili już sami negacjoniści
Polityka
„Najpierw polskie"? Eksperci oceniają nowe plany rządu
Polityka
Nowy sondaż: KO nadal na czele. PiS nie ma większości bez dwóch Konfederacji
Polityka
Karol Nawrocki zaproszony przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama