Polityka

Rząd wzmacnia zaplecze. Rusza Centrum Analiz Strategicznych

AFP
Centrum ma nie tylko przygotowywać prognozy, ale i chronić polityków od legislacyjnych wpadek. Rząd chce też wzmocnić innowacyjność w administracji publicznej.

Nowa instytucja znajduje się obecnie w ostatniej fazie przygotowań do działania. Na jej czele stanie prof. Waldemar Paruch, zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego i do tej pory bliski współpracownik marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Centrum Analiz Strategicznych (CAS) formalnie powstało już w ramach KPRM i obecnie rekrutuje specjalistów w ramach czterech powołanych departamentów. Misja i zadanie CAS dotyczy przede wszystkim szeroko pojętego prognozowania strategicznego.

– Centrum będzie przewidywało trendy i zjawiska, będzie przygotowywało reakcje rządu na nadchodzące procesy społeczne i wydarzenia – mówi „Rzeczpospolitej" prof. Paruch. – To jest w dwóch trzecich jego zadanie. Jedna trzecia to uczestnictwo w procesie legislacyjnym – dodaje.

Bo CAS będzie nie tylko przygotowywać prognozy. – Zajmuje się analizowaniem zarówno od strony socjologicznej, politycznej, jak i statystycznej ustaw i wszystkich dokumentów, które przechodzą przez Kancelarię – wyjaśniał w środę w programie #RZECZoPOLITYCE Michał Dworczyk, szef KPRM i jeden z najbliższych doradców premiera Mateusza Morawieckiego.

Czytaj także: Michał Dworczyk: Polska na ołtarzu chciała złożyć prawdę o Wołyniu

Jak zadeklarował, centrum, którego powołanie zapowiedział jeszcze w grudniu 2017 r. w swoim exposé premier Mateusz Morawiecki, będzie działać „pełną parą" już po wakacjach. Ocena pomysłów legislacyjnych ma dotyczyć wszystkich ich aspektów, tak by wychwycić potencjalne problemy jeszcze na etapie międzyrządowych dyskusji.

– Jestem przekonany, że gdybyśmy mieli Centrum Analiz Strategicznych od początku funkcjonowania rządu Mateusza Morawieckiego, to byśmy mogli niektóre procesy legislacyjne poprowadzić nieco inaczej – przyznał Dworczyk.

CAS nie będzie zastępować żadnego resortu. Ma uzupełniać w swoich działaniach m.in. Komitet Stały Rady Ministrów koordynujący prace legislacyjne.

Jego powstanie to efekt dyskusji w samym obozie władzy. Na zapleczu rządu, a także samego PiS od wielu miesięcy panowało przekonanie, że potrzebne jest polepszenie jakości procesu legislacyjnego. W tej kadencji wielokrotnie konieczne były nowelizacje przyjmowanych przez rząd projektów, które okazywały się niedopracowane czy politycznie kosztowne. CAS ma takim sytuacjom zapobiec, chociaż wiele z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów PiS w tej kadencji nie było projektami rządowymi, lecz poselskimi.

Teraz projektów ma być ogólnie mniej, co wynika zarówno z realizacji części społecznych obietnic PiS z 2015 roku, jak i innych zmian, jak reforma szkolnictwa wyższego, która jest flagowym projektem wicepremiera i ministra nauki Jarosława Gowina. O tym, że stanowionego prawa powinno być mniej oraz powinno być lepszej jakości, mówił też w exposé Mateusz Morawiecki.

Rząd planuje także kolejne zmiany, które mają doprowadzić do polepszenia działania administracji. Już w najbliższych dniach zostanie powołany pełnomocnik ds. innowacyjności w administracji, który ma się zajmować m.in. promocją i wdrażaniem nowych rozwiązań usprawniających jej działanie. Ma się to odbywać z udziałem nie tylko dużych korporacji, ale przede wszystkim małych i średnich firm z Polski.

Podobne pomysły i stanowiska pojawiały się też w innych krajach. W trakcie swojej pierwszej kadencji amerykański prezydent Barack Obama powołał stanowisko Chief Technology Officer (CTO) rządu USA, który zajmował się innowacjami w tamtejszej administracji.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL