Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Schetyna: Europejskie dziedzictwo Konstytucji 3 maja

Cechš zachodniej cywilizacji sš rzšdy prawa, liberalna demokracja, niezależny od władzy wykonawczej Sejm, a także poszanowanie praw obywatelskich.
Rzeczpospolita/ Jerzy Dudek
Niszczenie rzšdów prawa wpisuje się w zagraniczne cele polityki Kremla.

Dla mojego pokolenia œwięto Konstytucji 3 maja nierozerwalnie łšczyło się z walkš o wolnoœć w PRL i było symbolem europejskiego wyboru, którego dokonał Sejm Czteroletni. Wyboru, który chciałem, aby moje pokolenie powtórzyło. Tyle, że na trwale.

Wydawało nam się, że dokonaliœmy tego wchodzšc do NATO i Unii Europejskiej. Częœciowo mieliœmy rację, gdyż nasi partnerzy i sojusznicy przyjęli nas jak swoich. Okazało się jednak, że europejski wybór Polski, wbrew opinii ponad 80 proc. rodaków, kwestionowany jest przez praktykę politycznš obecnej większoœci rzšdzšcej. Na nowo zatem musimy potwierdzić cywilizacyjne miejsce Polski na Zachodzie.

Rzeczpospolita dwóch cywilizacji

Polska od co najmniej XVI wieku była państwem granicznym. To wtedy wzdłuż Łaby utrwalił się podział Europy na rozwinięty cywilizacyjnie Zachód i zostajšcy daleko w tyle Wschód. Na Zachodzie występował system handlowego kapitalizmu, z produkcjš rolnš opartš na rencie pieniężnej, prowadzšcš do znacznego złagodzenia stosunków feudalnych. Na Wschodzie rozwijano gospodarkę folwarczno-pańszczyŸnianš, przy równoczesnym upadku mieszczaństwa i miast. Ta oœ podziału przetrwała, oczywiœcie w różnych formach, do upadku komunizmu. Obejmowała ona także różnice systemów politycznych i wartoœci życia społecznego.

Na Zachodzie koncepcje rzšdów prawa, trójpodziału władzy, demokracji, praw obywatelskich, racjonalizmu, tolerancji i wolnoœci wzrosły na gruncie historii i filozofii starożytnej Grecji i Rzymu oraz odrodzeniowego humanizmu i oœwieceniowego racjonalizmu. Z drugiej strony była Rosja wzmacniajšca samodzierżawie i prowadzšca imperialistyczne podboje.

Rzeczpospolita przyjęła cechy obu tych cywilizacji. Od XVI do XVIII wieku usiłowała czerpać korzyœci ze wschodniego modelu społeczno-ekonomicznego, kultywujšc zarazem zachodnie wartoœci monarchii stanowej i bronišc się przed podbojami wschodniego sšsiada. Już w XVII wieku było to trudne. W XVIII wieku okazało się niemożliwe.

Polska szlachta nasyciła państwo zachodnim duchem wolnoœci, które niestety uległo wynaturzeniu w liberum veto. Zmiany ustrojowe doprowadziły do oligarchizacji osłabienia władzy centralnej. W efekcie powstała przestrzeń do rozgrywania polityki wewnętrznej przez mocarstwa zewnętrzne, głównie Rosję.

Stosunki międzynarodowe nie znoszš próżni. Agresywne mocarstwa zawsze szukajš luk w systemach wewnętrznych innych państw, aby je wypełnić swoimi wpływami. Ofiarš tego na poczštku XVIII wieku padła Polska. Każdemu modelowi społeczno-ekonomicznemu odpowiada właœciwa struktura polityczna. Problemem Polski było utrzymywanie ustroju odwołujšcego się do zachodniego systemu wartoœci przy równoczesnym wschodnim systemie społeczno-ekonomicznym. Na dłuższš metę było to nie do utrzymania. Rzeczpospolita musiała albo zrezygnować z wolnoœci politycznych i poddać się rzšdom despotycznym, aby utrzymać system folwarczno-pańszczyŸniany, albo z niego zrezygnować, nadajšc mieszczanom prawa obywatelskie, a chłopów zwalniajšc z poddaństwa i pańszczyzny, wchodzšc tym samym na drogę rozwoju kapitalistycznego.

Epoka stanisławowska naznaczona została próbami reformy ustroju Polski. Chodziło o zwiększenie efektywnoœci monarchii stanowej i unowoczeœnienie systemu społeczno – ekonomicznego na wzór Europy Zachodniej. Cele te zrealizowała Konstytucja 3 maja. Stworzyła ona fundament pod ostrożnš, modernizacyjnš rewolucję. Powstała w ten sposób monarchia konstytucyjna, z monteskiuszowskim trójpodziałem władz. Mimo uznania religii katolickiej za panujšcš, konstytucja deklarowała wolnoœć wyznania. Nadała prawa polityczne mieszczanom oraz wzięła chłopów pod ochronę państwa. W efekcie, tworzyła podstawy nowoczesnego państwa, likwidujšc oligarchię magnackš oraz otwierajšc miasta i gospodarkę na kapitalistycznš modernizację.

Niestety, prozachodnie tendencje modernizacyjne szły w parze z próbš zatrzymania reform ze strony grupy magnatów i szlachty. Zawišzana pod patronatem Katarzyny II konfederacja targowicka zakładała utrzymanie przywilejów politycznych i ekonomiczno-społecznych sygnatariuszy, w zamian za stałe zawrócenie kraju w stronę cywilizacji tworzonej przez Rosję. Sojusz imperializmu rosyjskiego ze sprzeciwem wobec modernizacji doprowadziły do upadku nowego ustroju, a konsekwencji Rzeczypospolitej.

Konsekwencje rosyjskich wpływów

Historia Polski to dzieje przesuwania się granic cywilizacji zachodniej i rosyjskiej. Polska, majšc silnš identyfikację kulturowš zachodniš, bywała włšczana siłš do cywilizacji wschodniej. Muszę to podkreœlić raz jeszcze. Zabór rosyjski, a póŸniej PRL nie były zwykłš okupacjš czy państwowoœciš przy braku suwerennoœci. Wpływy rosyjskie zawsze oznaczały wprowadzenie u nas wartoœci i instytucji sprzecznych z naszš tożsamoœciš. Okres I Rzeczypospolitej uzmysłowił nam jednak, że rzšdzšcy mogš chcieć utrzymać pewne cechy cywilizacji wschodniej, przy ustroju politycznym zbudowanym na wartoœciach zachodnich. Upadek Konstytucji 3 maja i rozbiory pokazały, że w warunkach XVIII wiecznej Europy nie było to możliwe. Rzšdzšcy dziœ Polskš chcš powtórzyć doœwiadczenie zacofanej XVII/XVIII wiecznej szlachty. Chcš w ramach zachodnich struktur politycznych wprowadzić w Polsce cechy systemu wschodniego. Jego istotš jest zniszczenie rzšdów prawa i uzależnienie wszystkich instytucji państwa od oligarchii partyjnej. Jakie to może dziœ przynieœć konsekwencje?

Zachód i Rosja w dalszym cišgu tworzš odrębne cywilizacje. Cechš zachodniej sš rzšdy prawa, liberalna demokracja i prawa obywatelskie. Cechš cywilizacji wschodniej, rosyjskiej jest system autokratyczno-korupcyjny. Kreml stworzył pionowy system zarzšdzania Rosjš, który ułatwia jego korupcyjnš eksploatację. Umożliwia to pobieranie swoistej renty korupcyjnej od transakcji z państwem, której beneficjentami sš uczestniczšcy w procesie podejmowania decyzji, finalnie włšczajšc w to samego prezydenta i jego otoczenie. Mówišc inaczej, eksploatacja wsi została zastšpiona eksploatacjš państwa. Oczywiœcie korupcja istnieje także na Zachodzie, ale tam cały system prawny nastawiony jest na jej niszczenie. Inaczej jest w Rosji. Tam wyznacza logikę stosunków społecznych.

Przy zetknięciu obu struktur cywilizacyjnych powstaje napięcie, przy czym stronš agresywnš jest Rosja. Aby korzystać z brudnych, korupcyjnych pieniędzy, oligarchia kremlowska potrzebuje dostępu do œwiata zachodniego i możliwoœci inwestowania w nieruchomoœci Florydy, Kalifornii i Manhattanu, a także Baden-Baden, Nicei i Londynu. Z drugiej strony, ze względu na ograniczone zasoby własne, Kremlowi zależy na rozszerzeniu korupcyjnych standardów na kraje Zachodu. Jest to warunkiem znacznego zwiększenia zysków. To jest główny cel polityki Kremla. On nie musi zakładać terytorialnych podbojów. W dzisiejszych warunkach pozyskanie bogactwa innych krajów nie wymaga już okupacji. Wystarczy zastšpić instytucje oparte na rzšdach prawa instytucjami skorumpowanymi. O to toczy się gra oligarchii rosyjskiej.

Kreml zaczšł od przekupywania biznesu zachodniego koncesjami na inwestycje w Rosji w zamian za uznawanie jej interesów politycznych przez państwa, z których pochodzi kapitał. Z czasem uruchomił znacznie bardziej subtelne instrumenty. Rosyjska ingerencja z w proces wyborczy w Stanach Zjednoczonych oraz w referendum dotyczšce Brexitu, za pomocš kampanii prowadzonych w sieciach społecznoœciowych, miała na celu podważenie legitymacji decyzji podejmowanych przez wyborców. Istotš demokracji jest suwerenny proces wyborczy i referendalny. Jeœli na ten proces zaczyna wpływać inne państwo z zewnštrz, demokracja traci swój fundament. Obywatele zaœ tracš poczucie pewnoœci, jakie daje wiara w demokratyczne instytucje. To tworzy pole działania dla populistów, którzy pragnš narzucania swoich zasad. Chcš zastšpić zaufanie społeczne, posłuszeństwem wobec swoich rzšdów, a tolerancję wyprzeć przez akceptację dla swojej ideologii. I nic dziwnego, że populistyczne partie w Europie sš wspierane, także finansowo, przez Kreml. W zamian za to kwestionujš żywotnoœć liberalnej demokracji i sens integracji europejskiej. A wszystko po to, aby zachodnie rzšdy prawa zostały zastšpione regułami korupcyjnymi panujšcymi w Rosji. To gra o wielkš stawkę.

Autorytaryzm i korupcja

Myli się ten, kto uważa, że Polska jest na marginesie tych działań. Jest w ich centrum. Bo Polska jest kluczem do Europy Œrodkowej i głównym państwem flanki wschodniej NATO. Wystarczy spojrzeć na mapę, aby zrozumieć, że od naszej spójnoœci z instytucjami i wartoœciami zachodnimi zależy zdolnoœć wsparcia, jakie nasza wspólnota może udzielić zaatakowanej przez Rosję Ukrainie. Osłabianie instytucji rzšdów prawa i demokracji w Polsce ułatwia Kremlowi podobne działania w całym regionie.

Regułš jest, że upadek praworzšdnoœci i stopniowe wprowadzanie cech autorytarnych idzie w parze z rozszerzaniem korupcji. Doskonałym tego przykładem sš Węgry, gdzie wraz z koncentracjš władzy wokół premiera i likwidacjš niezawisłoœci sšdownictwa zaczšł powstawać system oligarchiczny budowany na korupcji. I nie jest przypadkiem, że w œlad za tym wzrastajš w Budapeszcie polityczne i biznesowe wpływy Kremla.

Polska Jarosława Kaczyńskiego jest dopiero na poczštku drogi, po której kroczš Węgry Viktora Orbána. Jednak cel jest już wyznaczony. Punktem wyjœcia ma być zniszczenie praworzšdnoœci. Umożliwiłoby ono trwałe zawłaszczenie państwa przez PiS. Już dziœ partyjna nomenklatura eksploatuje jego zasoby w postaci gigantycznych zarobków w administracji i spółkach Skarbu Państwa. A kto zagwarantuje, że za jakiœ czas zdemoralizowany i przekupny aparat PiS nie będzie skłonny przyjšć korupcyjnych propozycji Kremla? W ten sposób nastšpiłoby stopniowe odrywanie Polski od cywilizacji zachodniej i przenoszenie jej na rosyjski Wschód. Można powiedzieć, że w całkowicie innych warunkach historycznych polityka PiS pełni tę samš rolę, co Targowica. Niszczenie rzšdów prawa w Polsce wpisuje się w zagraniczne cele polityki Kremla.

To jest kontekst, przez który należy patrzeć na działania Komisji Europejskiej podejmujšcej problem braku praworzšdnoœci w Polsce. Obrona instytucji rzšdów prawa jest ważna nie tylko dla utrzymania spójnoœci Unii Europejskiej. Dziœ jest czymœ znacznie więcej. Jest frontem walki o utrzymanie suwerennoœci Unii Europejskiej, także Polski wobec putinowskiej Rosji.

Wybory w obronie praworzšdnoœci

Autorom Konstytucji 3 maja nie udało się na stałe zakotwiczyć Polski na Zachodzie. Ich koniunktura międzynarodowa trwała krótko. My mamy nieporównanie większe szanse. Jesteœmy wcišż w œrodku instytucji zachodnich, chronieni od otwartej agresji rosyjskiej. Wszystko zależy od naszej mobilizacji. Przed nami wybory. Musimy w nich obronić nasz system polityczny i przywrócić praworzšdnoœć. Inaczej znów zaczniemy dryfować na Wschód.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL