Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Solidarność buntuje się przeciw ZUS

Zwišzek daje żółte kartki. Piotr Duda, przewodniczšcy NSZZ ”S”.
Fotorzepa, Piotr Guzik
Zwišzek zarzuca łamanie praw pracowniczych państwowemu ubezpieczycielowi.

Jak czytamy na stronie „Tygodnika Solidarnoœć", tym razem inicjatorzy akcji „13 zł i nie kombinuj", czyli NSZZ Solidarnoœć, Instytut Zrównoważonych Zamówień Publicznych oraz Federacja Przedsiębiorców Polskich, pokazali żółtš kartkę Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych. Z ich informacji wynika, że w niektórych oddziałach nie doœć, że płaci się poniżej wymaganej prawem stawki, to zamiast na etatach zatrudnia się na zleceniu lub samozatrudnieniu.

– Ze skarg, które dostajemy od pracowników, wynika, że taka sytuacja jest w oddziałach Zakładu w Pszczynie, Szydłowcu, Zielonej Górze, Nowej Soli, Kroœnie Odrzańskim, Suwałkach, Tomaszowie Mazowieckim, a ostatnio także w Płocku – mówi Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ Solidarnoœć.

W tym ostatnim oddziale przetarg na ochronę ogłoszony 13 stycznia tego roku, a więc już po wejœciu w życie nowych przepisów o stawce minimalnej, wygrała firma, która podała, że koszt zleceniobiorcy za godzinę to 12,85 zł plus VAT.

– By rzeczywiœcie pracownik mógł otrzymać 13 zł, według naszych obliczeń, ta stawka powinna wynosić 15,57 zł plus VAT – tłumaczy Lewandowski. Zwišzkowiec wskazuje równoczeœnie, że ochroniarz wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, pod jego nadzorem i w miejscu i czasie przez niego okreœlonym.

– A to oznacza, że oddziały ZUS powinny być ochraniane przez osoby zatrudnione na podstawie umów o pracę – wyjaœnia Lewandowski. – Nie może być tak, że instytucja, której grozi zapaœć finansowa, nie dba o to, by wpływały do niej składki – dodaje.

Co na to wszystko ZUS? – Docierały do nas już wczeœniej sygnały dotyczšce tych nieprawidłowoœci, dlatego już rozpoczęliœmy procedurę sprawdzajšcš. Usługobiorca przy podpisywaniu z nami umowy deklarował, że wszyscy pracownicy będš mieli etaty. Dlatego teraz prosimy o przedstawienie tych umów oraz sprawdzamy, czy za tych pracowników były odprowadzane pełne stawki na ubezpieczenie społeczne – mówi Piotr Olewiński, regionalny rzecznik ZUS na Mazowszu, o sytuacji w Płocku. – Jeœli stwierdzimy, że doszło tu do złamania warunków umowy, a nasz kontrahent nie będzie chciał tego naprawić, to liczymy się nawet z koniecznoœciš rozwišzania tej umowy – podkreœla Olewiński.

Na razie nie wiadomo, co z innymi oddziałami, w których zdaniem zwišzku dochodzi do przypadków łamania prawa. ZUS ma „Rzeczpospolitej" przedstawić komentarz w cišgu tygodnia, kiedy sprawdzš, czy te informacje sš prawdziwe. – Pismo otrzymaliœmy dopiero w pištek i jeszcze się do niego nie odnieœliœmy – mówi Wojciech Andrusewicz, rzecznik w centrali ZUS. Tu jednak oponuje Marek Lewandowski. – To nieprawda. Pierwsze pismo w tej sprawie Piotr Duda wysłał do prezes ZUS Gertrudy Uœcińskiej w lutym, ale pozostało bez odpowiedzi. Z naszych informacji wynika też, że jak dotšd nie zostały wdrożone żadne działania sprawdzajšce – tłumaczy Lewandowski.

O sytuacji w oddziałach ZUS krytycznie wypowiada się także Jeremi Mordasewicz, członek rady nadzorczej tej instytucji z ramienia przedsiębiorców. – ZUS powinien być instytucjš wzorcowš, która nie tylko przestrzega obowišzujšcego prawa, lecz także wyznacza standardy postępowania – tłumaczy ekspert. – Nie może być tak, że największa i z wieloletnimi tradycjami instytucja państwowa zachowuje się tak, jakby chciała „kupować kradzione towary taniej" – podsumowuje.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL