Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Spór o Trybunał Konstytucyjny: Scenariusz konstytucyjnej katastrofy

Spór o Trybunał zwrócił na Polskę uwagę całego œwiata
Fotorzepa, Marta Bogacz
Nadcišga finał konfliktu o TK. Jest łatwy do przewidzenia, ale PiS jak dotšd nie zrobiło nic, by uniknšć porażki.

To najpoważniejsza decyzja stojšca przed prezesem PiS od momentu dojœcia do władzy. Jeœli w tym tygodniu Jarosław Kaczyński odrzuci orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy autorstwa PiS ograniczajšcej uprawnienia TK, to znajdziemy się w najpoważniejszym w najnowszej historii Polski kryzysie konstytucyjnym.

Przeprowadzona na przełomie roku przez PiS operacja dotyczšca Trybunału miała kilka aspektów. Jednym z nich była ekspresowa ustawa z grudnia, która w praktyce blokuje prace TK, uniemożliwiajšc sędziom bieżšcš ocenę ustaw autorstwa PiS.

Przebiegłoœć ustawy PiS polega na tym, że wprowadza ona zasady, które miały uniemożliwiać zbadanie jej samej. Pierwsza fundamentalna zmiana dotyczy tego, że Trybunał powinien rozpatrywać skargi w kolejnoœci ich wpływania, czyli skarga na ustawę o TK powinna trafić na koniec wieloletniej kolejki. W dodatku wedle ustawy Trybunał powinien orzekać w pełnym składzie, czyli co najmniej 13 sędziów. Tyle tylko, że w tej chwili w TK jest tylko 12 pełnoprawnych sędziów – prezes Andrzej Rzepliński nie dopuszcza do orzekania trójki prawników wybranych w kontrowersyjny sposób przez PiS.

Mimo to Trybunał rzucił władzy wyzwanie, decydujšc, że zbada ustawę blokujšcš, opierajšc się bezpoœrednio na konstytucji. To przesłanka pokazujšca, że sędziowie prawie na pewno uznajš kluczowe zapisy ustawy PiS za sprzeczne z konstytucjš. Decyzję TK poznamy w tym tygodniu.

Politycy obozu władzy uważajš takie działania Trybunału za samowolę. I zapowiadajš, że orzeczenia w sprawie ustawy PiS po prostu nie uznajš, podobnie jak kolejnych podjętych po jej uchyleniu. To właœnie taka sytuacja będzie najpoważniejszym kryzysem konstytucyjnym III RP.

Problem polega na tym, że kwestia polskiej wojny o Trybunał nie jest już wyłšcznie sprawš wewnętrznš. Najpoważniejsze dla PiS konsekwencje mogš przyjœć z zagranicy.

Trybunał zyskał wsparcie w ekspertach Komisji Weneckiej badajšcej polski konflikt konstytucyjny. Wedle wstępnej opinii członkowie komisji uznali, że zmiany wprowadzone przez PiS doprowadzš do tego, że Trybunał przestanie być „efektywnym strażnikiem konstytucji". Komisja zaleciła PiS wycofanie się z własnej ustawy.

W odpowiedzi obóz władzy rozpoczšł jednak operację podważania wiarygodnoœci Komisji Weneckiej – i to mimo że zajęła się polskim przypadkiem na proœbę rzšdu. Zamiar jest czytelny: władza może wyrzucić sugestie weneckie do kosza, korzystajšc z tego, że opinie Komisji nie sš wišżšce.

I tu zaczynajš się prawdziwe kłopoty. Waszyngton i Bruksela wysłały do Kaczyńskiego wyraŸne sygnały: powinien zażegnać kryzys konstytucyjny właœnie na podstawie orzeczenia Komisji Weneckiej. Stawkš jest szczyt NATO w Warszawie, na którym USA i europejscy sojusznicy zdecydujš, jak będzie wyglšdać architektura bezpieczeństwa Polski w najbliższych latach. Kaczyński przyznał to wprost w niedawnym wywiadzie dla „Gazety Współczesnej": „Ze strony naszych sojuszników formułowane jest oczekiwanie, żeby w Polsce był spokój, choćby przed szczytem NATO".

Zdajšc sobie sprawę ze stawki, na razie Kaczyński nie spuszcza z tonu. W tym samym wywiadzie oœwiadczył bowiem: „To zewnętrzne poparcie jest w tej chwili głównym paliwem tego, co się u nas dzieje. Można powiedzieć naszym przyjaciołom tak: zakręćcie ten kurek z benzynš, to się przestanie palić".

Na razie to tylko słowa, choć w tym tygodniu, jeœli Kaczyński nakaże swym ludziom odrzucić orzeczenie TK, mogš się one zmienić się w czyny.

Ale w sporze o Trybunał już nieraz mimo ostrej retoryki prezes potrafił spuœcić z tonu. Tak było choćby w połowie grudnia, gdy rzšd opóŸniał publikację poprzedniego niekorzystnego dla PiS orzeczenia TK. Najpierw Kaczyński twardo przekonywał, że orzeczenia nie wolno publikować, bo Trybunał łamie prawo. A kilka dni potem rzšd jednak zlecił druk, co nie mogło się stać bez przyzwolenia szefa PiS.

Także i tym razem ustępstwa ze strony PiS sš możliwe. Według nieoficjalnych informacji Kaczyński na poważnie rozważa scenariusz kompromisu z Trybunałem i opozycjš. Decyzje mogš być znane jeszcze w tym tygodniu.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL