Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

#RZECZoPOLITYCE Bogusław Liberadzki: Można było uniknšć odwołania Czarneckiego

rp.pl
- Wiceprzewodniczšcemu PE wolno mniej. (...) Osoba na takim stanowisku musi zawsze liczyć się z tym, że występuje niejako w zastępstwie przewodniczšcego - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE Bogusław Liberadzki, wiceprzewodniczšcy SLD.

Profesor Liberadzki pytany, jak głosował w sprawie Ryszarda Czarneckiego, odpowiedział że głosowanie było tajne i nie powinno się o tym publicznie wypowiadać. - My mamy taki zwyczaj, że generalnie Polacy popierajš Polaków, dlatego że to leży w naszym interesie – dodał.

Goœć naszego programu powiedział, że europoseł PiS przekroczył stosownš granicę w krytyce Róży Thun. - Wiceprzewodniczšcemu wolno mniej. (...) Osoba na tym stanowisku musi zawsze się liczyć z tym, że występuję niejako w zastępstwie przewodniczšcego. Jest tym stygmatyzowany – powiedział.

Jacek Nizinkiewicz przypomniał, że słowa Czarneckiego padły poza Parlamentem Europejskim i nie dotyczyły spraw wewnętrznych tej instytucji. Według prowadzšcego to jest precedens, że europoseł został tak dotkliwie ukarany. - Poza PE zdarzały się politykom w przeszłoœci różne incydenty i ponosili konsekwencje za swoje zachowanie. (...) Można było tego uniknšć. Były rozmowy z przewodniczšcym Tajanim w tej sprawie – stwierdził.

- Mógłby użyć formuły, która by pokazała że jest gotowy zrobić pół kroku wstecz. (...) Ryszard Czarnecki - z całym szacunkiem - jest wielkš postaciš, ale Polskš to on nie jest, nie jest nawet PiS-em. Jest po prostu Ryszardem Czarneckim, wybitnym posłem PiS – podkreœlił.

Pytany, czy sš przepisy prawne, które umożliwiły pozbawienie funkcji wiceprzewodniczšcego PE, profesor odpowiedział, że nie ma przepisów mówišcych o odwołaniu z tej funkcji "za słowo" spoza PE. - Jest przepis art. 21 który mówi, że można kogoœ odwołać w przypadku szczególnego, rażšcego naruszenia zasad parlamentaryzmu i zachowań – podkreœlił Liberadzki.

Jacek Nizinkiewicz w dalszej częœci rozmowy spytał naszego goœcia o możliwš współpracę partii lewicowych w przyszłych wyborach samorzšdowych. Profesor Liberadzki zaznaczył, że nie da się ułożyć wspólnych list z partiš Razem, dlatego że nie istnieje ona w wielu województwach. - Z naszej strony jest zaproszenie. (...) Jesteœmy jedynym państwem w UE, w którym nie ma socjaldemokratycznej strony. (...) PiS przyjęło pakiet socjalny po to, żeby uzyskać poparcie. Zrobili to bardzo inteligentnie, tego nie ukrywajmy. Od razu potwierdzam: gdybyœmy kiedyœ decydowali o losach państwa, zachowalibyœmy te elementy - program 500plus by został – powiedział.

- Obawiam się, że nie ma miejsca na nowš, lewicowš partię w Polsce. (...) Nie sšdzę, żeby to się udało – dodał.

Pytany czy zgadza się z tezš Włodzimierza Cimoszewicza, która mówi o tym, że Polacy brali udział w Holokauœcie, odpowiedział że nie. - Ja bym nigdy w ten sposób nie powiedział, dlatego, że Holokaust z samej definicji oznacza zorganizowanš, całkowitš anihilację i zniszczenie narodu. Taki program był programem niemieckim – powiedział profesor Bogusław Liberadzki.

 

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL