Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Kazimierz Marcinkiewicz: Podziwiam Misiewicza

Kazimierz Marcinkiewicz
Fotorzepa, Radek Pasterski
- Ten młody człowiek pokazał, w jaki sposób ta partia funkcjonuje. Pokazał, w jaki sposób tam się dba o ludzi. Pokazał, jacy ludzie się w tej partii liczš - uważa były premier w rzšdzie PiS Kazimierz Marcinkiewicz. - Naprawdę bardzo mi się ten chłopak spodobał.

Były premier, goœć Anity Werner w "Faktach po Faktach", stwierdził sarkastycznie, że Bartłomiej Misiewicz bardzo wiele zrobił dla demokracji.

- Ten młody człowiek pokazał, w jaki sposób ta partia funkcjonuje. Pokazał, w jaki sposób tam się dba o ludzi. Pokazał, jacy ludzie się w tej partii liczš - mówił. - W ogóle uważam, że on dla przywrócenia demokracji i wolnoœci Polski zrobił więcej niż pani i ja razem wzięci.

Zastrzegł jednak, że nie uważa Bartłomieja Misiewicza za Wallenroda, a jedynie za "takiego sobie człowieczka, młodego, zupełnie niedoœwiadczonego, który w zwišzku z tym, że nie ma żadnego doœwiadczenia, ma totalnš bezczelnoœć w sobie i może robić wszystko".

Marcinkiewicz jest zdania, że forsowanie Misiewicza przez szefa MON na liczne eksponowane stanowiska było próbš "pokazania rogów" przez Antoniego Macierewicza.

 Macierewicz pokazywał, że może mówić prezes partii, może mówić prezydent, może mówić premier rzšdu - on zawsze znajdzie takie rozwišzanie, żeby zabezpieczyć ludzi, którzy (...) sš mu bezwzględnie oddani - stwierdził były premier. - Chciał pokazać rogi, chciał pokazać swojš siłę, chciał pokazać, że jest nieodwoływalny.

Marcinkiewicz uważa, że pozycja szefa MON w PiS nie jest zagrożona. - Był na dywaniku i pewnie zrozumiał, że posunšł się za daleko i trzeba to naprawić - powiedział.

Więcej - TVN24

ródło: TVN24

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL